Lewis Hamilton uzyskał najlepszy czas w jedynym treningu na torze Silverstone. Brytyjczyk przed własną publicznością pojechał szybciej o przeszło 0,2 sekundy od Kimiego Antonellego i blisko 0,6 szybciej niż Charles Leclerc.
Weekend wyścigowy na Silverstone to zawsze ogromne wydarzenie. Brytyjski tor postrzegany jest jako kolebka sportów motorowych i jeden z najlepszych obiektów wyścigowych na świcie, który daje ogromną frajdę z jazdy kierowcom Formuły 1 i często stawiany jest w równym rzędzie z takimi legendami, jak Spa-Francorchamps w Belgii, czy japońska Suzuka. To wreszcie tutaj w 1950 roku rozegrano pierwszy wyścig Formuły 1.
W tym roku kierowcy nie mają jednak zbyt wielu oczekiwań względem rywalizacji na Silvestone a to za sprawą nowych jednostek napędowych, które na tym torze, ich zdaniem, ponownie mogą dać znać o sobie.
Brak możliwości skutecznego odzyskiwania energii oraz długie proste i szybkie zakręty mogą sprawić, że w ten weekend znowu więcej będzie mówiło się o kwestiach zarządzania energią a nie samym spektaklu wyścigowym. Ten z kolei powinien zapowiadać się interesująco ze względu na sprinterki format weekendu.
W Wielkiej Brytanii odbędzie się czwarty w tym roku sprint, po tym jak rywalizacja na krótkim dystansie odbywała się w tym roku już w Chinach, Miami i Kanadzie. Oznacza to, że kierowcy mieli na przygotowanie się do kluczowych sesji tylko jeden godzinny trening.
Brytyjska pogoda, która często płatała figle zespołom, w piątek rano nie dała o sobie znać. Temperatura powietrza oscylowała w okolicy 21 stopni Celsjusza, a toru osiągała 40 stopni. Niebo było bezchmurne, a mimo iż tor zlokalizowany jest na otwartej przestrzeni byłego lotniska wojskowego, porywy wiatru nie dokuczały zawodnikom.
Ograniczony do absolutnego minimum czas przygotowań sprawił, że zawodnicy nie zwlekali z wyjazdem na tor. Zaraz po zapaleniu zielonego światła pierwszy na torze zameldował się lokalny bohater, Lewis Hamilton, który wyprowadził praktycznie całą stawkę z alei serwisowej. Nieco dłużej w swoim garażu pozostał tylko Max Verstappen, ale i on dołączył do kolegów po kilku minutach.
Biorąc pod uwagę wymagającą charakterystykę brytyjskiego toru nie powinno dziwić, że kierowcy opuścili swoje garaże wyposażeni w twarde opony Pirelli.
Na pierwszych okrążeniach kierowcy stale poprawiali czasy, wymieniając się najlepszymi wynikami na czele tabeli. Na prowadzeniu przez chwilę byli i Lewis Hamilton, i Max Verstappen, ale także Isack Hadjar czy Kimi Antonelli.
Po półmetku sesji, najszybszym czasem na twardej oponie dysponował Lewis Hamilton, który wyprzedzał Kimiego Antonellego o ćwierć sekundy. Mniej więcej w tym samym czasie Fernando Alonso został pierwszym kierowcą, który wyjechał na tor na miękkiej oponie. Chwilę później w jego ślady poszedł też Lance Stroll.
Sesja przebiegła dość spokojnie, ale obawy kierowców o kompletnej zmianie sposobu jazdy po Silverstone, związane z kwestiami zarządzania energią, szybko się potwierdziły. W szybkich partiach nowe bolidy dostawała zadyszki.
Obyło się jednak większych incydentów. Dopiero na 25 minut przed końcem większe kłopoty w szybkiej partii Maggots-Becketts miał Oscar Piastri, który redukując biegi, stracił panowanie nad tyłem auta i wypadł na szerokie pobocze. Australijczyk zdołał samodzielnie powrócić do boksu.
Na prowadzenie bolidu głośno narzekał też Pierre Gasly. Ze słów kierowcy wynikało, ze bolid Alpine jest "nieprzewidywalny".
Oprócz kierowców Astona Martina dość wcześnie, na miękkich oponach pojawili się kierowcy Cadillaca, a na pośrednich jako pierwsi wyjechali kierowcy Racing Bulls. Liam Lawson zdołał je wykorzystać, aby tymczasowo wskoczyć na trzecią pozycję.
W końcówce wszyscy zaczęli zakładać ogumienie oznaczone czerwonym kolorem, które wedle inżyniera wyścigowego dawało około "1 sekundy" poprawy względem przejazdów na twardej mieszance.
Pierwszy wynik Hamiltona na twardych oponach przebił Oscar Piastri z McLarena, ale szybko zweryfikował go George Russell. Kierowca Mercedesa musiał z kolei uznać wyższość swojego zespołowego kolegi, Kimego Antonellego, który na pierwszym przejeździe na miękkiej oponie dołożył mu prawie pół sekundy.
Jeszcze szybciej, ku uciesze licznie zgromadzonych na torze kibiców, zdołał pojechać Lewis Hamilton. Brytyjczyk na pięć minut przed końcem sesji wskoczył na pierwsze miejsce z przewagą 0,213 sekundy nad Antonellim.
Ostatecznie przewaga Hamiltona nad resztą stawki utrzymała się do końca sesji, gdyż kierowcy nie walczyli do samego końca o poprawę czasów.
Za placami Brytyjczyka po 60 minutach jedynej w ten weekend sesji treningowej uplasował się Kimi Antonelli, a za nim z blisko 0,6 sekundy wolniej pojechał Charles Leclerc. Czwarty był drugi kierowca Mercedesa, George Russell.
Na kolejnych czterech pozycjach znaleźli się przemieszani kierowcy McLarena i Red Bulla, a czołową dziesiątkę uzupełnili Hulkenberg i Lawson.
Tył stawki tradycyjnie okupowali kierowcy Cadillaca i Astona Martina, ale tym razem zapodział się między nimi także Pierre Gasly, który po godzinnym treningu zajmował 21. miejsce, jedynie przed Lancem Strollem.
© Ferrari


03.07.2026 15:45
0
Wielki Lewis jak wygra Sprint i wyścig to na dobre podłączy się do walki o mistrzostwo.
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się