George Russell oraz Kimi Antonelli wykręcili najlepsze czasy w pierwszej sesji treningowej na torze Suzuka przed GP Japonii. Kierowcy Mercedesa potwierdzili dobrą formę zespołu, dyktując tempo w początkowej fazie tego weekendu.
W momencie rozpoczęcia pierwszej sesji treningowej, temperatura powietrza i toru wynosiła kolejno 16 oraz 35 stopni Celsjusza. O 3:30 polskiego czasu sznur aut ustawił się na wyjeździe z alei serwisowej, a na torze, w pierwszych kilkunastu sekundach sesji, zgodnie z planem, przetestowano system VSC.
Zawodnicy bardzo ochoczo ruszyli na tor - już w pierwszych minutach sesji prawie każdy z kierowców wykonał kilka okrążeń instalacyjnych.
Na samym początku sesji Isack Hadjar narzekał na zachowanie swojego Red Bulla - Francuz zgłaszał problem z zachowaniem hamulców twierdząc, iż samochód jest nie do prowadzenia. Realizator uchwycił także moment, w którym zarzuciło Hadjara na wyjściu z szykany Casio. W tym samym fragmencie toru na dohamowaniu problemy miał także Max Verstappen.
Szczęśliwie dla zespołu Red Bulla, Hadjar wkrótce zameldował poprawę zachowania auta, jak tylko odpowiednio dogrzał hamulce.
W czasie pierwszych przejazdów większość zespołów postawiła na opony twarde, choć w McLarenie, Red Bullu czy Alpine wypuszczono swoich kierowców na oponach pośrednich.
Po dwudziestu minutach sesji, to trójka jadąca na twardych oponach zajęła pierwsze trzy pozycje w tabeli - Leclerc wykręcił czas o włos lepszy niż Antonelli i Russell.
Choć na torze zapanował spokój, Isack Hadjar został przyblokowany przez jednego z kierowców Haasa na swoim szybkim okrążeniu w zamykającej kółko szykanie.
Po dłuższym pobycie w garażu, na nieco ponad pół godziny przed końcem sesji na tor wyjechał mistrz świata Lando Norris. Jedynym kierowcą bez czasu pozostał na tamten moment Jak Crawford, zastępujący Fernando Alonso za kierownicą Astona Martina.
Norris popełnił błąd w czasie szybkiej próby, wyjeżdżając szeroko w zakręcie Spoon. W międzyczasie kierowcy Mercedesa jako pierwsi wykręcili czasy na miękkiej mieszance. Russell przebił czas Leclerca, ustanawiając najlepsze okrążenie sesji na poziomie 1:31.755. Antonelli uplasował się za nim ze stratą blisko 0,3 s po błędzie w nawrocie. Mimo świetnego tempa, Russell również nie ustrzegł się błędu i podobnie jak Norris, złapał podsterowność w Spoon.
Srebrne Strzały poprawiły następnie swoje czasy, ustanawiając poprzeczkę w okolicach 1:31.6.
Wraz z upływem czasu coraz więcej kierowców kręciło swoje czasy na miękkiej mieszance. Verstappen oraz Hadjar stracili do Mercedesów kolejno aż 0,7 s oraz 1,1 s, a zawodnicy Racing Bulls przerwali swoje najszybsze próby - zarówno Lawson, jak i Lindblad, idąc w ślady brytyjskich rywali, popełnili błąd w zakręcie Spoon.
Gorąco zrobiło się natomiast w garażu Williamsa po tym, jak Alex Albon wyjechał poza tor w trakcie pokonywania zakrętów Degner - Taj wyleciał na pułapkę żwirową i nawet uderzył delikatnie tylną osią w bandę. Szczęśliwie nie uszkodził samochodu i mógł kontynuować jazdę.
⏪ Rewind to Albon finding the gravel and tapping the barriers at Degner 2#F1 #JapaneseGP pic.twitter.com/RzxKR5uOPj
— Formula 1 (@F1) March 27, 2026
Swój czas w końcu wykręcił Jak Crawford, lecz jego przejazdy, podobnie jak Strolla, na tym etapie weekendu miały charakter okrążeń instalacyjnych. W międzyczasie Charles Leclerc wyjechał na tor na miękkich oponach i został kolejnym kierowcą, który wyjechał szeroko w zakręcie Spoon, sprawiającym dziś zawodnikom spore kłopoty. Później do grona kierowców z problemami w tej sekcji toru dołączył również Max Verstappen.
Swoje okrążenie na miękkim ogumieniu dokończył za to Lewis Hamilton - siedmiokrotny mistrz świata stracił na swojej szybkiej próbie ponad 0,3 s do najlepszego czasu Russella.
Do czołowej trójki ze stratą 0,2 s wskoczył za to Oscar Piastri, który w ten weekend będzie liczył na pierwszy start w Grand Prix w tym sezonie. Jego wynik poprawił natomiast Lando Norris w samej końcówce sesji.
W międzyczasie na torze pojawiły się odłamki samochodów Williamsa oraz Cadillaca. Okazało się, że między Alexem Albonem, a Sergio Perezem doszło do kolizji w szykanie. Albon będąc pewnym, że Meksykanin chce go przepuścić, zanurkował do wewnętrznej, uderzając w bok Cadillaca. Sędziowie odnotowali incydent informując następnie, iż zajmą się nim po sesji.
Na sam koniec sesji doszło do ciekawego pojedynku koło w koło pomiędzy aż trzema kierowcami - Charles Leclerc wyprzedził w pierwszym zakręcie Pierre'a Gasly'ego dokładnie w momencie, kiedy on wyprzedzał Oscara Piastriego.
Gdy czas treningu dobiegł końca, na czele bez niespodzianek znaleźli się kierowcy Mercedesa. Za nimi z niewielką stratą uplasowali się zawodnicy McLarena oraz Ferrari, a czołową dziesiątkę zamknęli kolejno Max Verstappen, Liam Lawson, Esteban Ocon, oraz Arvid Linblad. Dobry występ zaliczyli także kierowcy Audi, którzy po solidnych przejazdach zajęli pozycje 11 i 12.
© Mercedes


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się