WIADOMOŚCI

F1 poważnie rozważa opcję dodania wyścigu w drugiej części mistrzostw
F1 poważnie rozważa opcję dodania wyścigu w drugiej części mistrzostw © Red Bull

Władze F1 poważnie rozważają kolejne modyfikacje w tegorocznym kalendarzu, a preferowaną opcją ma być dodanie jednego wyścigu w drugiej części mistrzostw. Ruch taki miałby nieco złagodzić konsekwencje wywołane koniecznością odwołania GP Bahrajnu i GP Arabii Saudyjskiej.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Wojna na Bliskim Wschodzie i działania odwetowe Iranu skierowane na jego sąsiadów w Zatoce Perskiej sprawiły, że Formuła 1 została zmuszona do odwołania dwóch rund, które były zaplanowane na kwiecień.

W oświadczeniu informującym o odwołaniu GP Bahrajnu i GP Arabii Saudyjskiej nie było mowy o próbie przywracania wyścigów późniejszym terminie, ale brzmienie pisma zostawiało jednak nadzieję, że F1 będzie próbowała dodać przynajmniej jeden wyścig w drugiej części kalendarza.

Problem od początku był taki, że druga część tegorocznych mistrzostw została zaplanowana z bardzo napiętym harmonogramem. Po przerwie wakacyjnej kibice będą mogli oglądać aż 11 wyścigów rozegranych w zaledwie 16 tygodni.

CEO F1, Stefano Domenicali, ostatnio stwierdził jednak, że "możemy odzyskać jeden wyścig", a z doniesień wynika, że rozważne są dwie daty. Pierwszą jest organizacja dodatkowego wyścigu w przerwie między GP Azerbejdżanu i GP Singapuru, która wypada w dniach 2-4 października.

Faworyzowaną opcją ma być przywrócenie GP Bahrajnu, głównie dlatego, że fracht ze sprzętem ekip cały czas pozostaje w tym kraju. Od początku jednak mówi się, że Arabia Saudyjska mocno lobbuje za przywróceniem własnego wyścigu.

Drugą opcją ma być zmiana w samej końcówce sezonu, która sama w sobie wydaje się mało realna, ale jest rozważna. Władze F1 widzą przestrzeń, aby wyścig w Arabii Saudyjskiej dołączył do rund w Las Vegas, Katarze i Abu Zabi i stworzył pierwszy w historii sportu precedens rozegrania czterech wyścigów w cztery tygodnie.

W takim scenariuszu F1 rozważa przesunięcie GP Abu Zabi o tydzień później i umieszczenie dodatkowej rundy między wizytami w Katarze i Abu Zabi. Dodatkowy wyścig nie może zamykać sezonu, gdyż prawo do tego przywileju już wcześniej zapewniło sobie Abu Zabi. W takim scenariuszu sezon kończyłby się 13 grudnia.

Aby jednak takie zmiany się zadziały musi jeszcze ułożyć się w całość wiele puzzli, nie wspominając o zgodzie ekip, które będą narażone na duże obciążenie personelu. Nie wiadomo też co z kibicami, którzy zakupili przecież już bilety i zarezerwowali sobie loty i miejsca w hotelach na finał sezonu.

Sytuacja jest nadzwyczajna, ale podstawową przesłanką do jakichkolwiek rozwiązań o przywróceniu GP Bahrajnu lub GP Arabii Saudyjskiej jest zakończenie wojny na Bliskim Wschodzie. Jeżeli do tego nie dojdzie równie dobrze F1 może stracić kolejne dwa wyścigi rozgrywane w tym regionie pod koniec sezonu - GP Kataru i GP Abu Zabi.

Szczęśliwie F1 ma jeszcze czas na podjęcie ostatecznych decyzji, które powinny zapaść w okolicy sierpnia. Ograniczeniem pozostaje też liczba torów dostępna o tej porze roku. Nie dawno swoją pomoc w organizacji dodatkowego wyścigu zgłaszał obiekt Silverstone, ale ten sugerował możliwość organizacji drugiego wyścigu w przerwie wakacyjnej, a nie w grudniu, gdy w Europie z reguły panują już zimowe warunki.

W tym miejscu na scenie pojawia się Turcja, która niedawno potwierdziła powrót do kalendarza mistrzostw świata F1 od sezonu 2027.

Coraz głośniej mówi się, że tor Istambul Park mógłby liczyć na wcześniejszy powrót do kalendarza, aby w końcówce sezonu stanowić alternatywę dla odwołanych wyścigów.

Tutaj jednak również pojawiają się pewne wymagania, która należałby spełnić zanim taka decyzja zostanie podjęta.

"W okolicach Kataru można by przesunąć wszystko o tydzień i odpowiednio dostosować harmonogram" mówił niedawno prezydent FIA, Mohammed Ben Sulayem. "Jeśli nie, to być może moglibyśmy mieć w tym roku Turcję, jeśli zakończy proces homologacji i spełni pozostałe wymagania."

"Pod względem logistycznym chodzi o to, jaki scenariusz będzie najlepszy. Konsultujemy się z promotorami. Chodzi o to, dokąd chcemy pojechać i postaramy się to umożliwić, ale nie kosztem nadmiernego obciążania naszego personelu. To byłoby zbyt wiele."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.