WIADOMOŚCI

FIA rozesłała plan zarządzania energią na torze Albert Park
FIA rozesłała plan zarządzania energią na torze Albert Park © Audi

Królowa motorsportu doczekała się pierwszego oficjalnego dokumentu związanego z zarządzaniem energią elektryczną. FIA przekazała konkretne jej wartości w związku z zawodami na torze Albert Park.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Ze względu na złożoność nowych przepisów silnikowych środowisko F1 musi przygotować nie tylko na niecodzienne wydarzenia na torze, lecz także na niespotykane do tej pory informowanie o kwestiach związanych z zarządzeniem energią. Na każdym obiekcie będą pojawiać się różne ograniczenia, o których już w zeszłym roku informowało Auto Motor und Sport.

Zespoły i producenci o konkretnych wartościach muszą być zawiadamiane 4 tygodnie przed daną rundą. Z kolei reszta światka mistrzowskiej serii będzie dowiadywać się o nich ze specjalnych dokumentów publikowanych przez FIA w czasie czwartkowych zajęć. Po przyjeździe do Australii po raz pierwszy ujawniła odpowiednie informacje, które znajdują się poniżej.

Źródło: FIA

Aby rozpocząć analizę wszystkich danych, trzeba zacząć od tego, że Albert Park Circuit należy do grona torów, na których jest bardzo mało hamowań, przez co - przy jeździe bez żadnych ograniczeń - samochodom bardzo trudno byłoby odzyskać możliwe 8,5 MJ energii. Według szacunków, tylko w Arabii Saudyjskiej powinien być z tym większy problem.

W związku z tym w warunkach wyścigowych wartość ta spadnie do 8 MJ, a w kwalifikacjach nawet do 7 MJ. Pełne 8,5 MJ będzie dostępne jedynie w treningach, na wszystkich okrążeniach wyjazdowych z wyjątkiem niedzielnych zmagań oraz przy aktywacji trybu wyprzedzania.

Jeśli chodzi o tę pomoc, to już wczoraj FIA udostępniła jego punkty detekcji i aktywacji. Dzisiaj jedynie doprecyzowała, że aby dany samochód zyskał dodatkowych 0,5 MJ energii, musi jechać w odległości mniejszej niż jednej sekundy za poprzednikiem. Przypomnijmy, że tryb wyprzedzania będzie pomagał tylko zakresie prędkości od 290 do 355 km/h.

Potwierdziły się także doniesienia o tym, że Federacja będzie limitować tempo zużywania energii, a jednym z tych torów został właśnie ten w Melbourne. Taka redukcja będzie obejmować obiekty "z ograniczoną mocą", do czego trzeba spełnić warunek jazdy w takich okolicznościach na dystansie co najmniej 3,5 kilometra.

W przypadku australijskiego obiektu oficjele ten dystans wyliczyli na 3518 metrów. Oznacza to, że standardowy limit zużywania energii został zmniejszony ze do 50 kW/s. Przyjmuje się, że podobny zabieg zostanie zastosowany na torach typu Dżudda czy Monza.

Warto jednak zauważyć, że pojawiły się dwa wyjątki od klasycznych ograniczeń. Pierwszy z nich odnosi się do redukowania mocy elektrycznej MGU-K, które w normalnych okolicznościach nie może być przekraczać 150 kW. W przypadku zakrętów 11-13, a konkretnie obszaru między 4,1 a 4,55 km ta wartość będzie mogła osiągnąć 350 kW.

Drugie odstępstwo dotyczy zakazu zwiększania mocy elektrycznej, gdy została już ona zmniejszona. W Regulaminie Technicznym przyjęto, że może to się zdarzyć tylko w przypadku użycia trybu doładowania bądź tzw. resetu redukcji mocy. W Australii do tego ostatniego zjawiska będzie dochodzić po wyjściu z zakrętu nr 5 na obszarze między 1,45 a 1,6 km.

Warto także dodać, że w notatkach wyścigowych Ruiego Marquesa znalazła się informacja o zastosowaniu nowej, wydłużonej procedury startu, która była sprawdzana w czasie testów w Bahrajnie. Pozwoli to kierowcom właściwie rozkręcić turbosprężarki i uniknąć większego chaosu, choć zakłada się, że Ferrari - dzięki mniejszej turbinie - i tak będzie zachwycać atomowym ruszeniem z pól.

Przypomnijmy, że zmodyfikowany schemat początku zmagań będzie sprowadzał się do migania się niebieskich świateł przez 5 sekund, które pozwolą zawodnikom na odpowiednie "rozgrzanie" silnika. Dopiero po tym rozpocznie się klasyczna procedura ze znikającymi czerwonymi światłami.

Podkreślono także, że aktywna aerodynamika może zostać uruchomiona w bolidzie dopiero po przejechaniu pierwszego zakrętu. Z notatek dyrektora wyścigowego wynika jeszcze, że w okolicach zakrętu nr 6 -który sprawiał pewne trudności kierowcom w ostatnich latach - dodano pas trawy, aby uniknąć zbyt często pojawiania się na torze żwiru.

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.