Aktualny mistrz świata również dołączył do grona kierowców krytykujących nowe bolidy. Brytyjczyk nie ukrywał, że wcześniejszymi swoimi wypowiedziami chciał zobaczyć reakcję środowiska F1.
Od momentu rozpoczęcia testów w Bahrajnie nasiliły się głosy krytyczne w kwestii nowych bolidów i silników opartych na większej ilości energetycznej. Gorzkich słów nie szczędzili głównie mistrzowie świata, a mianowicie Lewis Hamilton, Fernando Alonso i zwłaszcza Max Verstappen.
Jedynym czempionem w stawce, który początkowo stanął w obronie odświeżonych regulacji - i przy okazji zasugerował odejście asowi Red Bulla na emeryturę - był Lando Norris. Jak się jednak okazało w czwartek, Brytyjczyk również nie należy do zwolenników tych przepisów. Swoje wcześniejsze słowa próbował wytłumaczyć tym, że nie chciał od razu narzekać na odmienione samochody:
"Zwyczajnie chciałem to powiedzieć. Nie chciałem na nic narzekać. Chciałem po prostu to powiedzieć i zobaczyć każdego reakcję. Był to dość śmieszny tydzień w kontekście obserwowania reakcji innych. Doprowadziło to do komentarzy ze strony wielu osób, które mówiły sporo rzeczy i były one dość zabawne", przyznał zawodnik McLarena, cytowany przez PlanetF1.
"Po prostu chciałem zobaczyć każdego reakcję, co okazało się zabawne. Bolidy są zdecydowanie inne. Czy jazda nimi jest taka dobra i daje tyle frajdy co w zeszłym roku? Zdecydowanie nie. Czy wciąż stanowią wyzwanie i zapewniają dobrą zabawę? Na pewno nie zamierzam zmieniać mojej pracy na żadną inną. Wciąż dobrze się bawię i uwielbiam tę pracę."
"Na pewno jest jednak zupełnie inaczej. Czy tak samo "czysto" prowadzi się ten bolid? Czy tak przyjemnie nim się jeździ? Czy wygląda tak samo niesamowicie? Zdecydowanie nie. Zgadzam się z Maxem i wieloma komentarzami. Prawdopodobnie z większością z nich się zgadzam. Nie chodzi też konkretnie o to, czy mam frajdę z tego, bo są dwie strony medalu.
"Zasadniczo zgadzam się z każdym innym kierowcą, gdyż każdy z nich skomentował to w jasny sposób. Po prostu nie chciałem wychodzić do mediów i narzekać na wszystko podczas pierwszego weekendu po powrocie. Chcę nadal czerpać z tego radość i mówić, co czuję. Miałem jednak z tego frajdę w poprzednim tygodniu i wciąż mi to towarzyszy."
"Jako seria wspólnie z FIA i F1 staramy się poprawić ten bolid, bo na pewno nie jest to najczystsza forma ścigania się, a taką właśnie powinna reprezentować F1. Za dużo jazdy koncentruje się na tym, by akumulatory działały odpowiednio, a mniej na tym, jak kierowca może wycisnąć wszystko z auta. W pełni zgadzam się z wieloma komentarzami. Chciałem po prostu zobaczyć innych reakcje, mówiąc coś przeciwnego."
© McLaren


19.02.2026 21:53
1
0
Nie zasługuje na tytuł mistrza świata ale zasługuje na tytuł dzbana stulecia... apogeum hipokryzji...😝
19.02.2026 22:39
0
Może sobie Maxa wysyłać na emeryturę, ale siebie niech zapisze do przedszkola, bo taki czasami poziom reprezentuje.
Zauważył że wszyscy poważni i poważani kierowcy lecą z krytyką bez skrupułów, to on też jednak nie lubi tych bateryjek.
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się