Red Bull zorganizował wyjątkową imprezę dla japońskich kibiców na ulicach Tokio. Podczas niej niemałą wpadkę zaliczył Isack Hadjar, który uszkodził bolid RB7.
Red Bull w wyjątkowy sposób podszedł do tegorocznej rundy na Suzuce. Po raz ostatni będzie bowiem współpracować z Hondą podczas pobytu w Japonii. W związku z tym przygotował okolicznościowe malowanie na sam weekend wyścigowy, a przed jego rozpoczęciem zorganizował specjalną imprezę na ulicach Tokio, na której zameldowało się około 12 000 kibiców.
Była to pierwsza okazja do zobaczenia Yukiego Tsunody w austriackich barwach. Idol japońskiej publiczności zastąpił w nich Liama Lawsona, który powrócił do Racing Bulls. Dwójka ta pojawiła się na wydarzeniu, podobnie jak pozostali kierowcy z byczej rodziny, czyli Max Verstappen i Isack Hadjar.
Główną atrakcją całego wydarzenia były oczywiście przejazdy bolidami F1. Verstappen zasiadł w maszynie RB16B, która zapewniła pierwsze mistrzostwo świata obu stronom w 2021 roku. Tsunoda, Lawson i Hadjar mieli natomiast do dyspozycji konstrukcję RB7 z sezonu 2011 pomalowaną w odpowiednie barwy.
Podczas swojego wystąpienia niemałą wpadkę zaliczył francuski zawodnik, który uderzył w krawężnik przy nawrocie. Tym samym uszkodził przy przednie skrzydło bolidu i musiał pomóc mu jeden z przedstawicieli Red Bulla.
Innym ciekawym smaczkiem całej imprezy była wypowiedź Verstappena. Holender pożegnał się z Hondą na teraz, podsycając naturalnie plotki o możliwych jego przenosinach do Astona Martina. To właśnie z Zielonymi japoński producent rozpocznie współpracę od kolejnego sezonu:
"Czerpałem sporo frajdy z tego przejazdu. Oczywiście zanim zaczęliśmy współpracę z Hondą, odnosiliśmy sukcesy, ale nigdy nie wyobrażałem sobie, że osiągniemy takie rzeczy, wygrywając wspólnie cztery mistrzostwa świata", przyznał Max, cytowany przez ESPN.
"Chcę po prostu cieszyć się tym weekendem i ścigać się tak szybko jak to możliwe. Chodzi tu bardziej o to, by pamiętać o tym, co wspólnie osiągnęliśmy w tym sporcie, a kto wie, może także w przyszłości. Wszystko może się wydarzyć. To takie pożegnanie na teraz. Wciąż jestem młody i nigdy nie wiadomo, co wydarzy się w przyszłości."
03.04.2025 07:45
0
Ciekawe, że w 2021 roku Red Bull miał dwa różne bolidy RB16B i RB7. Nowa odsłona portalu, ale stare nawyki. Artykuł tłumaczony w jakimś translatorze i nie sprawdzany przed publikacją. Takim dziennikarzem to ja też mogę być.
03.04.2025 08:10
0
@tytus83 2011 - można uznać, że to nietrafienie w przycisk
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się