Zespół Astona Martina potwierdził przyczynę usterki układu hamulcowego w bolidzie Fernando Alonso, do której doszło dwa tygodnie temu na torze w Szanghaju.
Dla Fernando Alonso sezon 2025 nie rozpoczął się nie najlepiej. Po rozbiciu swojego bolidu na mokrym torze w inaugurującym sezon wyścigu w Melbourne, Hiszpan nie zdołał też ukończyć drugiej rundy mistrzostw świata F1 w Chinach.
Tym razem jednak przyczyną były problemy z układem hamulcowym. Dwukrotny mistrz świata wycofał się z rywalizacji już na czwartym okrążeniu.
Jego zespołowy kolega z kolei oba wyścigi zdołał ukończyć w punktach, a przed GP Japonii Andy Cowell zdradził, że za przyczyną problemów technicznych w Chinach kryła się inna specyfikacja kanałów chłodzących hamulce wykorzystanych w bolidzie Alonso.
"Hamulce były bardzo gorące od początku wyścigu, a potem na 3. lub 4. okrążeniu nacisnąłem hamulec w zakręcie nr 1 i pedał opadł aż do podłogi. To było naprawdę przerażające" komentował zaraz po wyścigu Alonso.
"Na szczęście zakręt nr 1 to miejsce, gdzie po prostu redukujesz biegi i wchodzisz w zakręt. Gdyby to stało się w zakręcie nr 14 lub gdziekolwiek indziej, mogłoby dojść do ogromnego wypadku, bo wyeliminowałbym z wyścigu cztery lub pięć samochodów przede mną."
"W tej pechowej sytuacji mieliśmy trochę szczęścia, że nie uderzyliśmy w żaden samochód przed nami. Teraz musimy zrozumieć, co się stało i spróbować dojechać po raz pierwszy do mety w Japonii."
Szef zespołu, Andy Cowell, przed GP Japonii potwierdził przyczynę ostatnich problemów dwukrotnego mistrza świata.
"Problem z hamulcami w bolidzie Fernando wynikał z tego, że mieliśmy inną konfigurację kanałów chłodzących hamulce w jego aucie niż w samochodzie Lance'a" wyjaśniał. "Mądrość po fakcie jest wspaniałą rzeczą - myślę, że wszyscy żałujemy, że tak postąpiliśmy. Ale dało nam to okazję do refleksji nad wieloma aspektami naszej pracy jako zespołu."
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się