komentarze
  • 1. XYz1
    • 2020-06-25 09:29:07
    • *.dynamic.gprs.plus.pl

    Świetny pomysł, serio. Mugello i Imola to dwa tory, które świetnie nadają się do Formuły 1. Na pewno lepiej niż jakieś Soczi, czy Abu Zabi. Jeszcze do całego kalendarza dodałbym Dubai Autodrome. Dubai24, Rfactor i GTR2 pokazują, że ten tor jest również całkiem ciekawy. Myślę, że znacznie ciekawszy niż Abu Zabi.

  • 2. mBAQ
    • 2020-06-25 13:17:35
    • *.netia.pl

    Fani Ferrari znów będę buczeć jak wygra Mercedes?

  • 3. Raptor202
    • 2020-06-25 13:22:58
    • *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    @2 Prawdopodobnie tak.

  • 4. Del_Piero
    • 2020-06-25 13:31:33
    • *.telekomunikacjawschod.pl

    @2,3 Ależ oczywiście. Jeszcze jak. To najbardziej toksyczny fandom w F1.

  • 5. Fanvettel
    • 2020-06-25 15:30:12
    • *.219.73.246

    Powróci GP San Marino i będzie super !

  • 6. magic942
    • 2020-06-26 01:33:42
    • *.183.29.194.multiplay.pl

    @2 Oczywiście, jak odpalą archwilne nagrania z poprzednuch lat, skoro na torze nie bedzie nikogo.

  • 7. dexter
    • 2020-06-27 08:02:40
    • *.dyn.telefonica.de

    Uwzgledniajac obecna sytuacje, naprawde drugoplanowy jest apekekt na ktorym torze odbeda sie wyscigi F1. Wazne aby sezon 2020 jakos poskladac. Niemniej jednak rowniez logiczne jest, ze w obecnych warunkach zainteresowany podmiot bedzie glosno bil we wlasny beben aby zrobic reklame. Przynajmniej tak jest w Austrii, ze wlasciciel praw komercyjnych (Liberty) pokrywa wszystkie koszty.

    @Xyz1

    "Świetny pomysł, serio. Mugello i Imola to dwa tory, które świetnie nadają się do Formuły 1. Na pewno lepiej niż jakieś Soczi, czy Abu Zabi. Jeszcze do całego kalendarza dodałbym Dubai Autodrome. Dubai24, Rfactor i GTR2 pokazują, że ten tor jest również całkiem ciekawy. Myślę, że znacznie ciekawszy niż Abu Zabi."

    Rfaktor jeszcze nikomu nie sprzedal biletu na wyscig. Ludzie jada tam gdzie sie cos dzieje. Gdy z rodzina wybieram sie na wyscig na pierwszym planie stoi wysmienita zabawa, atrakcje i akcja. Ponadto dobra infrastruktura w takiej formie jak: lotnisko, komunikacja, dobre hotele, dobre restauracje i bary. Ewentualnie shopping oraz ciekawe miasta/miejsca do zwiedzenia etc. Jesli planujesz wyjazd z rodzina, trzeba tym bardziej takie rzeczy uwzglednic.

    Dawniej wizyta na wyscigu byla wydarzeniem, ktore bylo swietem. Kto chcial zobaczyc szybkie samochody musial podjac pewien wysilek. Jednakze czasy gdzie czlowiek chodzil archaicznymi szlakami przez lasy, pola i laki dawno przeminely (Nürburgring, Spa albo Rallye Monte Carlo). A propos prosze taka przygode atrakcyjnie opakowac i z sukcesem sprobowac sprzedac swoim bliskim, tzn. dziewczynie, zonie, ewentualnie dzieciom. Zycze powodzenia...

    Tory wyscigowe sa cichymi gwiazdami F1. Sa arenami sportowymi z zyciem, emocjami i historia. Sa jak samochody z dawnej epoki i reprezentuja specyfikacje danej epoki. Nordschleife na Nürburgringu albo stara petla na torze Spa-Francorchamps mogly tylko zyc w swoich epokach. Dzisiaj wyscigi organizowane sa blisko miast. Nie robi sie tego bez powodu, lecz w celu aby schwytac tych ludzi, dla ktorych droga na prowincje bylaby zbyt daleka. Wiekszosc ludzi woli wyscig przy duzym miescie, poniewaz jest wygodniej, jest wiecej mozliwosci i ogolnie wielkie wydarzenie w miescie.

    Kiedys w kalendarzu F1 byl taki tor, ktory patrzac na sam uklad byl dosc wymagajacym torem. Mowa o francuskim Magny-Cours. Tor zniknal z powierzchni obrazu i nikt we Francji nie wylal nawet jednej lzy. Poniewaz obiekt z punktu widzenia odwiedzajacych byl nudny. Na prowincji w polowie drogi miedzy Paryzem a Lyonem ciezko bylo o jakas atmosfere i emocje.

    Dawniej tez natura okreslala uklad toru wyscigowego. Dzisiaj architekci modeluja layout zgodnie z wszystkimi przepisami FIA oraz wymogami wlasciciela. Architekt jest powiernikiem i doradca wlasciciela. Wszystkie inne dzialania opieraja sie na tym: jako projektant (designer), negocjator w urzedach, konstruktor, technik, organizator i tak dalej. On sie porusza w pewnym obrebie - o tym fakcie rowniez nie mozna zapomniec. To zawsze kompromis, poniewaz sa przepisy i rozne ograniczenia. Architekt nie moze nic planowac, co wychodzi poza granice terenu. Nastepnie istnieje topografia, ktora w najlepszym przypadku powinna byc urozmajcona, ale nie zawsze tak jest. Czasem teren jest plaski. Poza tym musi zwrocic uwage na rzeczy, ktore zwiazane sa z ochrona srodowiska. A na koncu jest wlasciciel toru wyscigowego - podmiot, ktory finansuje cale przedsiewziecie. On zawsze chce wszystkiego. Chce wyscigow motocyklowych (wyscigi motocyklowe wymagaja duzych stref wyjazdowych), prywatnych kierowcow, jazdy testowe, trackdays, a na koncu Formule 1.

    Sama Formula 1 w sumie jezdzila na 73 torach w 32 roznych krajach. Cztery obiekty od samego poczatku byly w kalendarzu Formuly 1. Przezyly, poniewaz potrafily dopasowac sie do przepisow.

    Silverstone ze swoja wersja z okresu 1950-1990 nie ma dzisiaj praktycznie nic do czynienia. Legendarne pasaze jak Copse, Becketts, Stowe, Club, Abbey czy Woodcote pozostaly do dzis. Jednakze zaden z tych zakretow nie pozostal w swojej dawnej formie. W sumie bylo 12 etapow przebudowy. Dzisiaj Silverstone przypomina bardziej plac szkolenia dla ruchu drogowego.

    Spa-Francorchamps. Dawniej to byl potwor o dlugosci 14,1 kilometra na ktorym ostatni wystep goscinny mial miejsce w 1970 roku. Jednakze niskie loty przez lasy Ardennii w pewnym momencie dla kierowcow staly sie zbyt niebezpieczne. W 1969 r. kierowcy zbojkotowali wyscig i wymusili boczne ogrodzenia oraz szykane. Ponadto organizator musial dac obietnice, ze podczas deszczu piloci nie beda startowac. Chris Amon pojechal z predkoscia 244,744 km/h najszybsze okrazenie. Kazdy wiedzial, ze takie balansowanie predzej czy pozniej doprowadzi do katastrofy. 13 lat pozniej tor Spa-Francorchamps wypadl z kalendarza. Dopiero w 1983 r. belgijski pomnik sportu motorowego znowu pojawil sie na scenie. Ale tor juz byl o polowe skrocony. Eau Rouge (zakret zakretow) przetrwal. Dzisiaj podobnie jak Blanchimont bez problemu pokonywany jest na pelnym gazie. Wlasciwie tor w Spa wymaga od dzisiejszej generacji kierowcow wyscigowych dokladnie to samo co kiedys. Naturalnie w porownaniu do dawnych czasow wiele rzeczy sie zmienilo. Pojazdy wyscigowe sie zmienily, w miedzyczasie postawione zostaly bariery bezpieczenstwa, wszedzie sa dojazdowe trasy ratownicze, sa wyasfaltowane strefy bezpieczenstwa itd.

  • 8. dexter
    • 2020-06-27 08:35:15
    • *.dyn.telefonica.de

    Nastepnym takim torem jest Monza. Monza w porownaniu do Spa tylko rok dluzej potrafila stawic opor przed zmianami wprowadzonymi z mysla bezpieczenstwa. Od 1972 juz sa szykany, ktore przerywaja charakterystyke toru. Owalna czesc toru juz w latach 60-tych musiala przejsc przez siatke bezpieczenstwa. Dzisiaj owalny pasaz nadal istnieje, ale wyglada tak zachecajaco jakby ktos przed I wojna swiatowa ostanim razem tam jezdzil. Monza jest obiektem, ktory moze pochwalic sie najwieksza liczba wyscigow. Swiatynia wysokich predkosci tylko raz musiala pauzowac. W 1980 r. tor wyscigowy w Imola dostal zlecenie, poniewaz wymagane prace przebudowy nie odpowiadaly standardom FIA. Monza moze pochwalic sie wszystkimi rekordami predkosci. Najszybsze pole-position: 268,588 km/h (Kimi Räikkönen, 2018), najszybsze okrazenie: 257,321 km/h (Rubens Barrichelo, 2004), najszybszy wyscig: 247,586 km/h (Michael Schumacher, 2003).

    Monza jest wydarzeniem, ktore pozostaje w glowie na dlugo.Wjezdzajac do Parku Krolewskiego czlowiek automatycznie przytloczony jest calym nastrojem i tradycja. A na torze nawet bez manewrow wyprzedzania oferowany jest spektakl jakich malo. Jesli tyl auta na dohamowaniu przy predkosciach okolo 350 km/h jest niespokojny, jesli pojazd wyscigowy pokonujac szykany ze wzgledu na brak docisku zaczyna tanczyc i o maly wlos jest przed wylotem, a kierowca w szybkich zakretech jak Lesmo, Ascari i Parabolica musi dokladnie trafic z predkoscia - wowczas manewry wyprzedzania nie sa koniecznie potrzebne.

    Ale jesli chodzi atmosfere najwiekszym highlightem w calym sezonie zawsze bylo i bedzie Monte Carlo. Zarowno F1 jak Rallye Monte Carlo. Monaco wsrod wszystkich organizatorow ma szczegolny status. To jest jedyne Grand Prix, ktore nie musi placic oplaty. Nawet tak wplywowa postac jak Bernie Ecclestone nie odwazyl sie potrzasnac przywilejem. Wyscig uliczny w Monte Carlo jest absolutnym i bezspornym highlightem calego sezonu: jest jak Wimbledon w tenisie, Tour de France w kolarstwie albo Kitzbühl w narciarstwie alpejskim. Kazda nawet najbardziej nudzaca procesja zostaje w Monaco wybaczona, poniewaz wyscig zyje z nieprzewidywalnosci albo nieobliczalnosci. Czesto dlugo nic sie nie dzieje i nagle wszystko - i to za jednym razem.

    Ale nawet najbardziej znana petla uliczna na swiecie nie przezyla w swoim originalnym stanie. Ciagle cos bylo dodawane i zmieniane: pasaz obok basenu, Rascasse, tunel, szykana w zakrecie Sainte Devote. Z tym, ze tor uliczny w Monte Carlo nigdy nie stracil swojej fascynacji. Dla samych kierowcow Monaco jest ogromnym wyzwaniem. Bardzo szybkie auto, slepe zakrety, topografia z gory pod gore, wyboje na petli ulicznej (choc odcinki trasy co roku na nowo zostaja wyasfaltowane), koncentracja lub caly czynnik ludzki (jeden maly blad i jest po ptokach). Dla kazdego kierowcy zwyciestwo w Monte Carlo jest absolutnym highlightem w karierze. Jest porownywalne do sukcesu w Indianapolis lub zwyciestwa w Le Mans. Rowniez jest stosownie celebrowane. Wlasciwie nie wiadomo, co jest wiekszym wariactwem - jazda w nocy z predkoscia okolo 400 km/h czy jazda w tunelu z prekoscia 300 km/h.

    W telewizorze predkosc pojazdow wyscigowych nigdy nie zostanie odzwierciedlona. Na torze wszystko wyglada tysiac razy szybciej. Przygladajac sie z boku w zakretach Tabac albo Massenet, gdy pojazdy zblizaja sie z predkoscia 250 km/h -odpowiednio 280 km/h, widok jest juz spektakularny. Predkosc po prostu jest brutalna. Zakret Massenet jest chyba najtrudniejszym zakretem, poniewaz wierzcholek jest dosc pozno, a na wejsciu jest bardzo szybki. Tutaj kluczowym aspektem jest odpowiedni rytm. Caly pasaz od Tabac do Rascasse, nastepnie dluga prosta do Sainte Devote-kierowca w cockpicie praktycznie nie ma sekundy aby moc zlapac powietrze, nie ma czasu aby krotko rzucic wzrokiem na display kierownicy. Druga szykana obok basenu tez ma cos w sobie (jak na szykane jest szybka). A kierowca nie widzi wyjscia i musi sie krotko pomyslec w ktorym miejscu jest kraweznik. Niewalasciwie pokonany curb i auto automatycznie zostaje wyrzucone w przeciwna strone. A tam znajduje sie sciana.

    Sa cztery tory, ktore sa szkieletem F1. Nordschleife nadal jest punktem odniesienia w sportach motorowych i w przemysle samochodowym. Slynie ze swoich roszczen do ludzi i maszyn. Zwyciestwo na Nordschleife ma szczegolne znaczenie, poniewaz kurs jest uwazany za jeden z najbardziej wymagajacych i technicznie ciezkich na swiecie. Zagmatwane nieprzejrzyste zakrety, slepe zakrety, zdradzieckie szczyty, strome zbocza i pochylosci, a takze czesto zmieniajaca sie nawierzchnia wymaga wysmienitych umiejetnosci prowadzenia pojazdu i wystawia pojazdy na duza probe. Sek w tym, ze aktualna F1 na tym kursie po prostu by byla zbyt szybka. A to jest zbyt niebezpieczne. Haslo: downforce, pagorki i odlot. Nie jest to uzasadnione, chociaz byloby fascynujace.

    Nick Heidfeld w 2007 mial okazje usiasc za kierownica BMW (model z roku 2006) i wykrecic okrazenie po "zielonym piekle" - jednakze byla to przygoda w celu promocyjnym. A wiec na kompletnym okrazeniu nie pojechal na maxa. Trzeba rowniez wspomniec, ze wowczas bolid F1 byl specjalnie przebudowany, tzn. mial ekstra duzy przeswit. Takim sposobem w ogole jazda byla mozliwa. Patrzac z boku nie wygladalo to dobrze ? myslac ewentualnie o powrocie. To jest sen, ale bardzo piekny sen.

    Wyscigi na takich torach jak Monsanto, Riverside, Sebring, Dallas, Avus, lotnisko w Zeltweg, Bugatti Circuit w Infield na Le Mans czy Ain-Diab w Casablanca - sa pojedynczym przypadkiem. Clermont-Ferrand, 51 zakretow na odcinku 8,055 km byl malym Nürburgringiem. Reims tylko 5 zakretow na odcinku 8,302 kilometra - to byla prawdziwa bitwa jesli chodzi o jazde w cieniu aerodynamicznym. Obiekt w Dijon musial dobudowac 600 metrow aby utrzymac status toru Formuly 1.

    Monte Carlo nie jest jedynym wyscigiem ulicznym po ktorym scigala sie F1. W latach 60-tych doszedl Montjuic Park, w 80-tych Long Beach, pozniej Detroit, Phoenix, Montreal, Adelaide, Singapur albo Walencja. Dzisiaj jest Baku City Circuit, a w przyszlosci bedzie Hanoi Street Circuit. Do wyboru do koloru..

  • 9. dexter
    • 2020-06-27 09:53:11
    • *.dyn.telefonica.de

    Jeszcze dwa zdania na temat Monaco - dla tych, ktorzy ciagle jecza, biedola i narzekaja. W Monte Carlo zaleznie od budzetu mozna przezyc przygode za kilkanascie tysiecy euro: luksus, champagne etc. Za miejsce stojace mozna spokojnie zaplacic 10.000 euro od osoby. Z cala pewnoscia sa wysmienite apartamenty - za wynajem apartamentu z balkonem wlasciele wolaja dzisiaj okolo 50.000 euro/na dzien. To jest dobre dla firm. Na przyklad mam firme i w nagrode za dobre wyniki, tzn. jako bonus wybieram najlepszych pracownikow i jedziemy do Monte Carlo na wyscig F1. Transfer helikopterem z lotniska w Nicei nie kosztuje wiecej niz zwykla taksowka.

    Ale - niezaleznie od portfela: Monaco jest dla wszystkich fanow. Sa tez miejsce stojace, ktore moga kosztowac tylko 70 euro, w tym trybuna stworzona przez nature. Pagorek po zewnetrznej od La Rascasse (ostatni zakret). Tam z gory jest bardzo dobry widok na ostatni sektor (w sobote bilet kosztuje tylko 71 euro, w niedziele 120 euro).

    Na Grand Prix do Monte Carlo co roku z calego swiata przyjezdza ponad 35.000 fanow. Wszystko do ostatniego miejsca zawsze jest wyprzedane. Jest slynna zabawa w Rascasse - lasery, muzyka itd. Choc trzeba przyznac, ze to miejsce dzis bardziej przypomina Ballermann na Mallorce niz Monte Carlo. Dawniej panowala tam wyzsza kultura.

    Jak ktos bedzie mial kiedys okazje byc w Monte Carlo, takim ciekawym miejscem jest Gerhard's Cafe. Wlascicielem jest byly kierowca F1, Gerhard Berger. Od ponad 20 lat prowadzi ten lokal. Tam szklanke coli definitywnie mozna juz dostac ponizej 75 euro. Gerhard's Cafe jest tez lokalizacja gdzie sami kierowcy wyscigowi dosc czesto zaglada (aktywni i nieaktywni).

    A w Monte Carlo generalnie brak kierowcow wyscigowych nie moza narzekac. Nie tylko z F1, lecz rowniez z innych serii wyscigowych. Tutaj sportowcy maja wlasne community. Mimo, ze swiat sportu motorowego podrozuje po calym swiecie w rzeczywistosci nie jest tak duzy. Wiekszosc topowych kierowcow tutaj mieszka ? oficjalnie ze wzgledu na perfekcyjne warunki do treningu. Jednak wazniejszy jest fakt, ze w ksiestwie nie musza placic prawie zadnego podatku na milionowe dochody.

  • 10. johan24
    • 2020-06-27 13:45:48
    • *.dynamic.chello.pl

    Dexter, to wszystko tak od siebie piszesz, czy masz dobre źródła do cytowania? Serio pytam.

  • 11. dexter
    • 2020-06-28 06:01:52
    • *.dyn.telefonica.de

    @johan24

    Motorsportem i motoryzacja interesuje sie prawie 35 lat. Mam nawet licencje wyscigowa, ktora nie jest juz wazna (musialbym znow odnowic). Jestem czlonkiem klubow motoryzacyjnych w Niemczech. Nürburgring, Hockenheim i Spa znam jak wlasna kieszen. Na Monza bylem, w Monte Carlo bylem. Na wyscigi jezdze do Azji i do Stanow Zjednoczonych. Rowniez w Indianapolis bylem. Niemniej jednak w ostatnich latach tylko raz albo dwa razy w roku staram sie w taki sposob odbudowac stres. Po prostu jestem w innym swiecie, a potem mam wolna glowe. Poza tym jesli ktos przy okazji interesuje sie historia sportow motorowych...

Skomentuj artykuł

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

Zarejestruj się już teraz

Ogólnopolski serwis poświęcony Formule 1 - Dziel Pasję
© 2004 - 2020 GPmedia | Polityka prywatności
Kopiowanie treści bez zgody autorów zabronione.

Created by nGroup logo with ICP logo