W 2. sesji treningowej przed GP Sao Paulo znalazła się ta sama czołowa trójka jak podczas tej wcześniej, aczkolwiek tym razem najszybszy okazał się Kimi Antonelli. Lando Norris i Max Verstappen stracili do niego ponad ćwierć sekundy. W trakcie tych zajęć pojawiły się pierwsze zakłócenia atmosferyczne spowodowane małymi kroplami deszczu i mgłą. Żadnego okrążenia nie zrobił Nico Hulkenberga z powodu usterki elektrycznej w jego aucie.
Warunki pogodowe w Sao Paulo nieco ochłodziły się w porównaniu do wcześniejszych zajęć. Temperatura powietrza wynosiła 20 stopni Celsjusza, natomiast nawierzchni 34. Istotniejszą informacją było jednak to, że nad torem zebrały się ciemne chmury, z których pojawiły się małe krople deszczu. Pod koniec sesji zamieniły się one w niemałą mgłę.
Nie przeszkodziły one jednak kierowcom w spokojnym kontynuowaniu prac na oponach typu slick. Podobnie jak w 1. treningu, zawodnicy mniej więcej po połowie podzielili się, jeśli chodzi o dobór ogumienia. W ruch poszły zarówno pośrednie, jak i twarde opony. Jako jedyny garażu nie opuścił Nico Hulkenberg, w którego przypadku Audi nie udało się naprawić bolidu po awarii sprzed kilku godzin.
Niemiec był jednym z wielu kierowców, którzy powrócili do swoich obowiązków po wcześniejszej absencji spowodowanej występami juniorów. To samo spotkało: Oscara Piastriego, Charlesa Leclerca, Carlosa Sainza, Pierre'a Gasly'ego oraz Sergio Pereza. W ramach ciekawostki trzeba wspomnieć o informacji przekazanej przez samego Hiszpana odnośnie tego, że niski przebieg Luke'a Browninga z 1. treningu (wszakże przejechał 12 okrążeń) wynikał z chęci... oszczędzania jednostki napędowej.
Pierwsza tercja upłynęła wyjątkowo spokojnie, a na czele tabeli z wynikami znajdował się Kimi Antonelli, który wyprzedzał Lando Norrisa oraz Maxa Verstappena o odpowiednio 0,209 i 0,284 sekundy. Później kierowcy powoli zaczęli przystępować do symulacji tempa kwalifikacyjnego, jaką zapoczątkował Isack Hadjar. Francuz nie był jednak w stanie przebić rezultatu nowego mistrza świata.
Ten z kolei na swoim szybkim kołku jako pierwszy zszedł poniżej granicy 1:11.000 i nikt nie był w stanie temu zagrozić. Norris i Verstappen stracili do Włocha ponad 0,250 sekundy, a kolejnych kierowców dzielił jeszcze większy dystans. Duet Ferrari wskoczył dopiero na miejsca 6-7, a przed Hadjara zdołał wbić się jeszcze Gabriel Bortoleto.
W międzyczasie doszło do dość niebezpiecznego incydentu z udziałem Charlesa Leclerca i debiutującego Rafaela Camary. Z powodu nieuwagi Brazylijczyka Monakijczyk musiał salwować się ucieczką poza białe linie na prostej startowej. Sytuacja ta została skierowana do potreningowego śledztwa sędziów.
Na tym zakończyły się ciekawe wydarzenia 2. treningu. W jego końcówce kierowcy skupili się już bowiem na próbach z większym ładunkiem paliwa. Obserwatorów bardziej zaczęła zresztą zajmować coraz niżej opadająca mgła, a dodatkowo kierowcy informowali o pojawiających się małych kroplach deszczu. Poza torem w zakręcie nr 4 chwilowo znalazł się m.in. Lewis Hamilton.
© Pirelli


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się