Premierowe piątkowe zajęcia na torze Interlagos padły łupem zawodnika McLarena, który wyprzedził Kimiego Antonellego i Maxa Verstappena. W trakcie treningu nie brakowało różnych problemów technicznych, a największe z nich dotknęły Freddiego Slatera oraz Alexa Albona.
Mimo niepewności pogodowych Autodromo Jose Carlos Pace przywitało środowisko F1 umiarkowanymi warunkami. Niebo było całkowicie zachmurzone, a temperatury powietrza i nawierzchni wynosiły odpowiednio 24 oraz 41 stopnie Celsjusza. Szanse na opady deszczu - według radarów FIA - wynosiły 20%.
W składzie 1. zajęć doszło do kilku roszad spowodowanymi juniorskimi występami. Dzięki temu w kokpitach znaleźli się Leonardo Fornaroli, Dino Beganovic, Luke Browning, Freddie Slater, Gabriel Mini oraz Colton Herta. Do nich należało także zaliczyć Rafaela Camarę, który przed własną publicznością zaliczy debiut w wyścigu królowej motorsportu w związku ze wskoczeniem w miejsce Estebana Ocona.
Oczywiście zespoły chciały zapewnić jak najwięcej czasu swoim talentom, w związku z czym to właśnie oni jako pierwsi ustawili się na końcu alei serwisowej przed zapalaniem się zielonego światła. Grupę tę otwierali Mini i Beganovic. Szwed został wyposażony w tzw. kratownice aerodynamiczne i nie uniknął małej wpadki na dojeździe do zakrętu nr 12, gdzie musiał się salwować ucieczką poza tor.
Kierowcy mniej więcej po połowie podzielili się w kontekście doboru ogumienia na premierowe przejazdy. Korzystali bowiem zarówno z pośrednich, jak i twardych opon. Na miękkich jako jedyny już na otwarcie zameldował się Fornaroli. Od początku nie brakowało też komunikatów o słabej przyczepności, przez co w pierwszym zakręcie dochodziło do licznych blokowań kół.
Po nieco ponad 10 minutach jazdy dyrekcja wyścigu wstrzymała jednak prace ekip. Wszystko z powodu zatrzymania się na torze Slatera w okolicach zakrętu nr 9. Ponieważ na arenę zmagań musiał wyjechać ciężki sprzęt, pojawiła się czerwona flaga. Na czele tabeli z wynikami znajdowali się za to: Max Verstappen, Kimi Antonelli i Lewis Hamilton, przy czym nowy mistrz świata używał miększej gumy.
Po kilku minutach stawka powróciła do swoich obowiązków na twardszych mieszankach. Sygnał do przesiadki dał Verstappen, który jako pierwszy zszedł poniżej bariery 1:12.000. Przy okazji Holender nie omieszkał jednak podzielić się klasycznym komunikatem o trudnościach ze zmianą biegów.
Kolejni kierowcy zaczęli meldować się na ogumieniu z czerwonym paseczkiem, ale początkowo nikt nie był w stanie zbliżyć się do asa Red Bulla. Na swoim pierwszym szybkim kółku m.in. Antonelli przestrzelił mocno hamowanie do "jedynki". Na kolejnej próbie wyśrubował jednak rekordy w 1. i 3. sektorze, dzięki czemu przebił wynik Verstappena o 0,154 sekundy. Lewis Hamilton i George Russell wskoczyli na miejsca 3-4.
Na początku finałowej tercji na torze pojawiła się żółta flaga podyktowana problemami z mocą Alexa Albona. Taj zatrzymał się w okolicach zakrętu nr 12, ale ponieważ szybko jego samochód znalazł się za barierami, udało się uniknąć wywieszenia kolejnej czerwonej flagi.
Gdy zawodnicy powrócili do pełnej prędkości, świetne kółko pojechał Lando Norris, który ustanowił dwa fioletowe sektory i wskoczył na czoło tabeli z wynikami. Przebił rezultat Antonellego o 0,082 sekundy. W międzyczasie realizatorzy telewizyjni uchwycili gorączkowe prace mechaników przy podłodze w bolidzie Beganovicia, należącego na co dzień do Charlesa Leclerca.
Szwed został wypuszczony w końcowych minutach zajęć na arenę zmagań, aczkolwiek szybko Scuderia nakazała mu zwolnić i powrócić do garażu z powodu kolejnych problemów technicznych. Z kolei Arvid Lindblad pojechał drogą ewakuacyjną w środkowym sektorze, aby nie doprowadzić do ryzykownej sytuacji z którymś z rywali.
Na tym zakończyły się ciekawe wydarzenia w 1. zajęciach przed GP Sao Paulo. Spośród juniorów najlepiej spisał się Mini, który zajął 7. miejsce, pokonując Franco Colapinto o 0,085 sekundy. W debiutanckim treningu Camara uplasował się na 18. lokacie.
Ta 20. przypadła Hercie, przy czym w jego przypadku istotniejsze było pokonanie 100 kilometrów, aby uzyskać ostatni brakujący punkt do superlicencji. Sztuka ta udała się Amerykaninowi, chyba że sędziowie doszukają się potencjalnego wykroczenia, za które otrzyma punkty karne. Sprawdzano go już pod kątem potencjalnego przewinienia w warunkach czerwonej flagi, ale odstąpiono od dalszych akcji.
© McLaren


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się