Ryo Hirakawa zdołał wywalczyć punkty w swoim debiucie po solidnej jeździe i problemach rywali. Japończyk wyprzedził dwóch kierowców Williamsa w końcówce, zyskując kolejne pozycje na skutek incydentów z udziałem innych zawodników - w tym uderzonego w tył partnera z ekipy, Ollie'ego Bearmana. Brytyjczyk nie ukończył rywalizacji, mimo iż przed kolizją z Nico Hulkenbergiem jechał w pierwszej dziesiątce.
Ollie Bearman, DNF
"Po prostu zostałem zmieciony z toru. Składałem się w czwarty zakręt i nagle zorientowałem się, że patrzę na wszystkich mijających mnie rywali, stojąc przodem w przeciwnym kierunku jazdy. Szczerze mówiąc, to był udany wyścig - miałem świetne tempo, liczyliśmy się w walce o punkty i jechałem na pozycji punktowanej, kiedy zostałem wyeliminowany. Takie sytuacje się zdarzają, ale to po prostu fatalne uczucie."
Ryo Hirakawa, P10
"Dziś działo się naprawdę wiele, szczególnie w okolicach startu i na pierwszym okrążeniu. To nie było proste zadanie, zwłaszcza tutaj przy dojeździe do pierwszego zakrętu. Człowiek kalkuluje punkty dohamowania, mając wokół siebie mnóstwo innych bolidów, więc myślę, że zostawiłem sobie zbyt duży margines bezpieczeństwa, bo nadrzędnym celem było dojechanie do mety i zbieranie doświadczenia."
"Potem starałem się podpatrywać zachowania innych kierowców. Pierwszy przejazd był wprawdzie wymagający, ale wyciągnąłem z niego bardzo cenną naukę. Po wyjeździe samochodu bezpieczeństwa, mając założoną miękką mieszankę, nabrałem większej pewności siebie, a po ostatniej neutralizacji jechałem już z pełnym zaufaniem do bolidu i wyprzedziłem dwa samochody, więc bardzo cieszę się z takiego finiszu. Muszę teraz oswoić się z tą chwilą. Jestem niesamowicie szczęśliwy, ponieważ dzisiejszy występ był spełnieniem moich marzeń, chcę więc po prostu w pełni nacieszyć się tym momentem."
© Haas


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się