Ekipa z Silverstone potwierdziła dalszą współpracę z obecnym duetem swoich kierowców. Oznacza to, że Fernando Alonso będzie kontynuował starty w królowej motorsportu również w 2027 roku.
Z racji swojego zaawansowanego wieku przyszłość Fernando Alonso była przedmiotem niemałych spekulacji w ostatnim czasie. W tym wszystkim swoje role zaczęły jeszcze odgrywać niedomagające osiągi Hondy po wejściu w nową erę regulacyjną i samo niezadowolenie Hiszpana z nowych przepisów. W tych kontekstach zaczął nawet angażować się Mohammed Ben Sulayem.
Podjęcie jednak finalnych decyzji zbliżało się nieubłaganie, o których w końcu dzisiaj przekonało się środowisko F1. Najpierw w południe Aston Martin opublikował film z bujanym krzesłem z dopiskiem, że coś zostanie ogłoszone o 13.00. Była to oczywista aluzja w stronę dwukrotnego mistrza świata, który po 60 minutach przekazał całej serii następującą wiadomość:
"F1 była dla mnie czymś świetnym. Miałem niesamowitą karierę, podróżowałem po całym świecie, ścigałem się przez co najmniej 23 lata, wystartowałem w więcej niż 400 Grand Prix i osiągnąłem więcej niż kiedykolwiek mogłem marzyć", oznajmił Fernando.
"Zajęło mi trochę czasu, zanim podjąłem tę decyzję, ale teraz mam jasność co do tego, że wycofam się z F1, ale... jeszcze nie teraz. Wciąż czuję się szybki i zmotywowany. Mam ogromną pasję do F1 i całego sportu, więc jestem bardzo zadowolony z tego, że dalej będę ścigał się w najwyższej motorsportowej serii. To jest moje życie."
Tym samym dwukrotny mistrz świata będzie kontynuował swoją bardzo długą karierę w F1 w 2027 roku. Wystarczy wspomnieć, że debiutował w niej w sezonie 2001, gdy większości kierowców młodego pokolenia obecnej stawki nawet nie było na świecie. Do tej pory wywalczył 32 wygrane, 22 pole position i 106 podiów, z czego to ostatnie wywalczył w GP Sao Paulo 2023.
Chwilę po ogłoszeniu Alonso Aston Martin wydał oficjalne oświadczenie, w którym potwierdził, że obok niego dalej będzie ścigał się Lance Stroll. Sezon 2027 będzie dla Kanadyjczyka już 11. w mistrzowskiej serii. Tym samym - mimo bardzo rozczarowującej kampanii w wykonaniu Zielonych - nie dojdzie do żadnych zmian personalnych w składzie ich kierowców.
© Aston Martin


29.09.2026 14:30
0
Aż tak wierzy w projekt Aston Honda, czy chce bić rekordy w startach GP? Póki co to Aston nie ma nic wspólnego ze ściganiem a próbowaniem dojechania do mety.
Szkoda go trochę, ma dużego pecha w podejmowania decyzji odnośnie zespołów. Jeździ prawie 25 lat a ma tylko dwa tytuły a jest to przecież materiał na wielokrotnego mistrza.
Chociaż te zbędne narzekania na zespoły zapewne mu w tym nie pomogło
29.09.2026 14:40
0
Jestem w szoku. Tego się zupełnie nie spodziewałem.
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się