WIADOMOŚCI

Ostatni wyścig przed przerwą letnią - zapowiedź GP Węgier
Ostatni wyścig przed przerwą letnią - zapowiedź GP Węgier © Red Bull

Formułę 1 czeka ostatnia runda pierwszej części sezonu, po której kierowcy udadzą się na przerwę letnią - czas na GP Węgier na torze Hungaroring. 

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Informacje na temat toru

Hungaroring to jeden z klasyków kalendarza Formuły 1 - wyścigi na tym torze mają miejsce nieprzerwanie od 1986 roku, a z uwagi na charakterystykę tego obiektu, przez wielu kierowców jest on porównywany do ogromnego toru gokartowego - niektórzy nawet są w stanie pokusić się o porównania do słynnego toru w Monte Carlo, żartobliwie określając Hungaroring mianem "Monako bez ścian".

Okrążenie toru rozpoczyna długa, 908-metrowa prosta start-meta, prowadząca do nawrotu w zakręcie numer 1. To największa strefa dohamowania na całym torze, która na przestrzeni lat stanowiła najlepsze miejsce do pojedynków koło w koło - szczególnie, że krótki dojazd do zakrętu numer 2 umożliwia sfinalizowanie pierwotnego ataku lub przeprowadzenie szybkiej kontry.

Zakręt numer 2 to wolny, ciągnący się łuk, w którym tor jazdy poszczególnych kierowców może się różnić. Optymalnym jest ciasne wejście, a następnie zyskanie prędkości na wyjściu i kierowanie samochodu w stronę wierzchołka zakrętu numer 3 - obecne samochody F1 z wysokim poziomem docisku nie mają większych problemów, aby pokonać go pełnym gazem.

Dobre wyjście jest kluczowe, ponieważ prowadzi ono do kolejnego odcinka prostej, za którym na kierowców czeka ślepy, szybki zakręt numer 4 - bardzo łatwo tu o utratę przyczepności tylnej osi, która może wiązać się z wyjazdem poza limity toru, a nawet rozbiciem samochodu.

Drugi sektor to typowo techniczna sekcja toru, w których kluczowa jest dobra zwrotność auta i przyczepność przedniej osi. W trakcie wyścigu bliska jazda za poprzedzającym samochodem może wiązać się z zauważalnym przegrzewaniem opon i komponentów pojazdu.

Wychodząc z zakrętu nr 11, zawodnicy kończą środkowy sektor i wypadają na prostą do dziewięćdziesięcio-stopniowej "dwunastki" prowadzącej do dwóch kończących okrążenie wolnych nawrotów lewy-prawy. Nitka toru znajduje się tutaj.

Historia GP Węgier

Choć Formuła 1 po raz pierwszy zawitała na Węgry w roku 1986, warto dodać, że pierwsza węgierska Grand Prix miała miejsce przed II wojną światową w 1936 roku. Kierowcy ruszyli wówczas do rywalizacji po nieco ponad 5-kilometrowej nitce położonej w Budapeszcie. Zwycięzcą zawodów został słynny kierowca tamtych czasów, Tazio Nuvolari za kierownicą Alfy Romeo.

50 lat później najszybsi kierowcy świata znów ruszyli do rywalizacji na węgierskiej ziemi. Należy zaznaczyć, iż za wejściem Węgier do kalendarza Formuły 1 stała ogromna ambicja i chęć Berniego Ecclestone'a na zorganizowanie zawodów za Żelazną Kurtyną. Początkowo Brytyjczyk chciał, aby wyścig ten odbywał się w samym centrum Moskwy - stolicy Związku Radzieckiego, lecz ten pomysł szybko okazał się być niemożliwy do zrealizowania.

Formuła 1 zwróciła się zatem w stronę węgierskiej federacji samochodowej i już w 1986 roku doszło do pierwszego wyścigu na torze Hungaroring pod Budapesztem.

Był to początek wyjątkowej historii związanej z tym torem - od tamtego sezonu Hungaroring ani razu nie wypadł z kalendarza F1. Szczególnie w nowożytnej erze królowej sportów motorowych, obiekt ten odcisnął spore piętno, generując jedne z najbardziej pamiętnych wyścigów ostatnich dekad.

GP Węgier to wyścig bliski sercu wielu polskim kibicom - Hungaroring to tor położony najbliżej granic naszego kraju, dzięki czemu co roku sporą część fanów na trybunach stanowią Polacy. Z tego względu fakt, iż to właśnie tutaj Robert Kubica zadebiutował w wyścigu Formuły 1 jako pierwszy oraz jedyny polski kierowca w historii, nabiera wyjątkowego znaczenia.

Debiut Polaka miał miejsce w sezonie 2006 - pełniący rolę trzeciego kierowcy zespołu BMW Robert został poproszony o to, aby zastąpić Jacquesa Villeneuve'a, dziedzicząc po nim fotel zawodnika wyścigowego. Kubica zakwalifikował się do GP Węgier na 10. miejscu, lecz po karze dla Jensona Buttona, Polak jeszcze przed startem awansował o jedną pozycję.

W niedzielę warunki okazały się być wyjątkowo trudne - mokry tor Hungaroring dawał się we znaki nawet najlepszym kierowcom. W przypadku Roberta nie obyło się bez błędów, lecz ostatecznie Polak dojechał do mety na siódmym miejscu, co było znakomitym rezultatem. Niestety, po wyścigu jego samochód okazał się być zbyt lekki, za co Kubicę czekała dyskwalifikacja.

W całym wyścigu działo się naprawdę sporo - Fernando Alonso i Michael Schumacher, walczący wówczas o tytuł mistrzowski, po raz pierwszy w tym sezonie starli się koło w koło, a całe zawody padły łupem startującego dopiero z 14. pozycji Jensona Buttona w barwach Hondy. Było to jego pierwsze zwycięstwo w Formule 1.

Rok później na Hungaroringu również triumfował Brytyjczyk - tym razem był to debiutant z McLarena, Lewis Hamilton. To zwycięstwo Lewisa do dziś tkwi jednak w cieniu ogromnego skandalu, jaki wyszedł na światło dzienne przy okazji tamtego weekendu wyścigowego. Mowa tu rzecz jasna o aferze Spygate, w którą zamieszany był zespół McLarena.

Sprawa ta wyszła na jaw głównie z uwagi na frustrację ówczesnego mistrza świata i zawodnika ekipy z Woking, Fernando Alonso.

Hiszpan w kwalifikacjach przyblokował swojego partnera z ekipy w alei serwisowej tak, aby Hamilton nie był w stanie wykręcić lepszego czasu okrążenia niż on.

Był to moment kulminacyjny, w którym narastające przez cały sezon spory w zespole przerodziły się w istną wojnę - Alonso po sesji opublikował tajne wiadomości, z których jasno wynikało, iż McLaren korzystał z własności intelektualnej Ferrari. Na kanwie tych wydarzeń brytyjski zespół został ukarany karą grzywny w wysokości 100 milionów dolarów. McLaren został również zdyskwalifikowany z wyników całego sezonu w klasyfikacji generalnej konstruktorów.

Zwycięstwo w sezonie 2007 było jedynie pierwszym z łącznie ośmiu triumfów Lewisa na tym torze - Brytyjczyk jest zdecydowanym rekordzistą pod względem wygranych na Hungaroringu. To właśnie tutaj przypadł także jego pierwszy triumf w barwach Mercedesa w sezonie 2013 - zwycięstwo to na dobre rozpoczęło wyjątkową przygodę Lewisa w barwach Srebrnych Strzał.

Wyścigi na Węgrzech z reguły wiążą się z rywalizacją w wysokich temperaturach, co mocno obciąża zarówno samochody, jak i ogumienie. Niemniej, na przestrzeni lat nie brakowało również zawodów rozgrywanych w deszczowych warunkach - to właśnie one najbardziej zapadły kibicom w pamięć.

Edycja z sezonu 2014 to jeden z węgierskich "klasyków" - ruszający na mokrej nawierzchni kierowcy szybko musieli zdecydować się na zmianę opon gdy okazało się, że tor przesychał w mgnieniu oka. Nico Rosberg prowadził w początkowej fazie wyścigu, a jego rywal w walce o tytuł mistrzowski, Lewis Hamilton, zmuszony był nadrabiać straty po awarii jednostki napędowej w kwalifikacjach.

W czasie rywalizacji nie brakowało różnego rodzaju incydentów, zaskakujących manewrów wyprzedzania, a także sensacyjnych rozstrzygnięć. Na kilka okrążeń przed końcem wyścigu, prowadzący niesforne Ferrari F14 T, Fernando Alonso objął pozycję lidera. Hamilton znalazł się tuż za nim i gdy wydawało się, że Brytyjczyk sięgnie po kolejne zwycięstwo w tym sezonie, zza ich pleców wyłonił się Daniel Ricciardo dysponujący znakomitym tempem. Australijczyk w widowiskowym, charakterystycznym dla siebie stylu uporał się z obydwoma rywalami i zwyciężył drugi wyścig w karierze.

Deszcz nawiedził tor Hungaroring także przy okazji rundy z sezonu 2021 - to wtedy doszło do poważnego karambolu już na pierwszym okrążeniu. Valtteri Bottas zblokował przednie koła na dojeździe do "jedynki" tym samym eliminując z rywalizacji siebie i kilku innych zawodników. Na skutek tego incydentu poważnie ucierpiał m.in. bolid Maxa Verstappena - jednego z dwóch protagonistów w walce o mistrzowską koronę.

Na torze natychmiast pojawiła się czerwona flaga, a w czasie gdy porządkowi przygotowywali tor do dalszej jazdy, opady deszczu ustały.

Na okrążeniu wyjazdowym przed restartem prawie wszystkie zespoły zdecydowały się na zmianę opon z przejściowych na slicki - wyjątkiem był Mercedes, który nie wezwał startującego z pole position Hamiltona.

Tym sposobem Brytyjczyk jako jedyny ustawił się na starcie i wyruszył do rywalizacji z pól startowych - reszta stawki ruszyła do rywalizacji gdy w alei serwisowej zaświeciło się zielone światło. Hamilton zjechał do boksu okrążenie później, przez co stracił pozycję na torze.

Na skutek tak ogromnego zamieszania i wycofania się z wyścigu wielu kierowców, na czele stawki znalazł się Esteban Ocon przed Sebastianem Vettelem, Carlosem Sainzem oraz Fernando Alonso.

Hamilton odrabiał jednak straty w zatrważającym tempie i gdy wydawało się, że jego znakomite tempo wystarczy na wygranie wyścigu, Lewis utknął za ścigającym się wówczas w barwach Alpine Fernando Alonso. Hiszpan znakomicie radził sobie w defensywie, odpierając każdy atak siedmiokrotnego mistrza świata. Hamilton w końcu uporał się ze swoim dawnym kolegą z zespołu, lecz spędziwszy za nim tak wiele czasu, nie zdążył dogonić prowadzącego Estebana Ocona - zawodnik Alpine sięgnął wtedy po sensacyjne zwycięstwo. 

Tegoroczna rywalizacja

W czasie ostatnich weekendów na torach takich jak Silverstone czy Spa, odzyskiwanie energii stanowiło spory problem z uwagi na długie odcinki pokonywane pełnym gazem. Samochody wytracały wówczas sporo prędkości, co stało się obiektem krytyki.

Tor Hungaroring będzie pod tym względem znacznie bardziej przyjazny dla samochodów obecnej generacji. Natura tego obiektu pozwala na bezproblemowe odzyskiwanie energii - podobnie, jak miało to miejsce w Monako.

Naturalnie należy spodziewać się mocnej formy Mercedesa, a w szczególności Kimiego Antonellego, który w każdym z weekendów tego sezonu jest faworytem do zwycięstwa. Wiele znaków zapytania pojawia się natomiast wokół jego partnera z ekipy, George'a Russella. Brytyjczyk nie może w tym roku odnaleźć odpowiedniego rytmu, pozwalającego na nawiązanie walki z młodym Włochem. Do tego dochodzą także problemy po stronie Mercedesa, który jednak przyznał, że przyjrzał się problemom z odzyskiwaniem energii ze Spa.

W kontekście walki o zwycięstwo należy mieć na uwadze także kierowców Ferrari. W zeszłym roku, mimo znacznie słabszej dyspozycji samochodu SF-25, Charles Leclerc zdołał wywalczyć pole position do wyścigu. Warto dodać, że to ostatnie zwycięstwo w kwalifikacjach Monakijczyka, a jego partner zespołowy, Lewis Hamilton swoje ostatnie pole position do wyścigu odnosił również na Hungaroringu, w sezonie 2023.

Kierowcy Scuderii są obecnie w znakomitej formie, co bez wątpienia są w stanie przekuć w mocną pozycję na torze.

Do walki o czołowe lokaty, oprócz zawsze szybkiego Maxa Verstappena, może włączyć się także McLaren, który przed tym weekendem zapowiedział poważny pakiet poprawek. Każdy w padoku doskonale zdaje sobie sprawę z tego jak silne potrafią być poprawki ekipy z Woking. Wśród najważniejszych zmian, brytyjski zespół planuje wprowadzić swoją wersję obrotowego tylnego skrzydła.

McLaren sięgał po zwycięstwa w dwóch ostatnich edycjach GP Węgier - dwa lata temu Oscar Piastri świętował tu swoją pierwszą wygraną w wyścigu F1, a zeszłoroczna runda padła łupem Lando Norrisa.

Bardzo interesująco zapowiada się także rywalizacja w dalszej części stawki. Racing Bulls ma przywieść pakiet poprawkowy ze Spa do obu samochodów, a Aston Martin przywiezie do Budapesztu nową wersję swojego nadwozia. Brytyjska ekipa pokłada spore nadzieje w nadchodzących miesiącach, bowiem zaplanowane ulepszenia nadwozia na GP Węgier, oraz poprawki jednostki napędowej po przerwie letniej mają pomóc im podnieść się z beznadziejnej sytuacji, w której tkwią od początku tego sezonu. Warto zauważyć, że Fernando Alonso w swojej karierze trzykrotnie ścigał się na Hungaroringu z silnikami Hondy - w każdym z tych wyścigów punktował.

Prognoza pogody

Prognozy pogody zwiastują suchy weekend wyścigowy na Hungaroringu. Temperatury na przestrzeni całego weekendu mają mieścić się w typowym dla GP Węgier przedziale 25 - 30 stopni Celsjusza. Podobnie jak miało to miejsce przy okazji GP Austrii, kluczowe będzie zatem odpowiednie chłodzenie auta.

Opony

Wysokie temperatury wpłyną także na zachowanie ogumienia, którego degradacja na Hungaroringu historycznie bywa dość wysoka. Na ten sezon firma Pirelli przygotowała najbardziej miękkie w całej gamie opony C3, C4 i C5. Włoski producent spodziewa się, że kierowcy w czasie rywalizacji w wyścigu będą mieli do czynienia z degradacją termiczną opony oraz grainingiem, a strategie na jeden oraz na dwa postoje będą do siebie zbliżone. Jeśli te przewidywania potwierdzą się, rywalizacja w niedzielnym wyścigu zapowiada się naprawdę interesująco.

Serie Juniorskie

W ten weekend po raz kolejny do rywalizacji przystąpią zarówno kierowcy F2, jak i F3, wśród których nie zabraknie polskich reprezentantów. Po znakomitym występie na Spa, Maciej Gładysz liczy na kolejny solidny weekend na Hungaroringu. Po zakończeniu rywalizacji w Belgii, młody Polak przyznał, że ma nadzieję na poprawę swojej formy w kwalifikacjach, co pozwoliłoby mu na nawiązanie walki o jeszcze lepsze pozycje w wyścigach.

Transmisje i rozkład jazdy

Wszystkie sesje F1 oraz serii juniorskich można śledzić na żywo za pośrednictwem Eleven Sports, zarówno w telewizji, jak i na stronie internetowej nadawcy. Transmisje będą również dostępne na platformie F1 TV.

Rozkład jazdy GP Węgier

1.Trening: 13:30 - 14:30 (piątek, 24 lipca) 
2.Trening: 17:00 - 18:00 (piątek, 24 lipca) 
3.Trening: 12:30 - 13:30 (sobota, 25 lipca) 
Kwalifikacje: 16:00 - 17:00 (sobota, 25 lipca) 
Wyścig: 15:00 (niedziela, 26 lipca)

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

1 KOMENTARZ
avatar
babablond

22.07.2026 20:42

0

Może przez chwile zapomnimy o tych beznadziejnych regulacjach technicznych i będziemy cieszyć się dobrym ściganiem. Tor temu sprzyja. 


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.