Kierowca Red Bulla dołączy do grona kierowców, którzy rozpoczną włoskie zmagania z końca stawki. Jest to naturalnie następstwo zamontowania w jego aucie nadprogramowych elementów silnikowych.
Niemal od zawsze Monza jest torem, na którym zespoły celowo przyjmują kary z tytułu przekroczenia komponentów silnikowych. Wynika to z charakterystyki włoskiego toru, który zapewnia wiele miejsc do wyprzedzania i przebijania się z dalszych rejonów stawki. W związku z tym jeszcze przed weekendem wyścigowym jasne było to, że spotka to lidera mistrzostw świata, Kimiego Antonellego.
W piątek okazało się, że dołączy do niego Alex Albon, a w trakcie sobotnich to grono poszerzył Liam Lawson. W jego aucie doszło do nadprogramowego montażu silnika spalinowego, turbosprężarki, MGU-K, układu wydechowego i tzw. elementów pomocniczych. W niektórych przypadkach były to już kolejne przewinienia, ale nie zmienia to faktu, iż niedzielne zmagania rozpocznie z tyłu stawki.
Gwoli ścisłości trzeba zaznaczyć, że te komponenty nabijają się na konto bolidu, który normalnie należy do Isacka Hadjara. Tak samo jest w przypadku samochodu Racing Bulls Yukiego Tsunody, w którym etatowo ściga się właśnie Lawson.
Warto dodać, że - w ramach dozwolonego limitu - kolejne elementy pomocnicze zostały zamontowane w obu samochodach Ferrari.
Tabelę pokazującą zużycie komponentów silnikowych w sezonie 2026 można znaleźć TUTAJ.
© Red Bull


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się