McLaren i Lando Norris zapisali na swoim koncie drugi triumf z rzędu. Tym razem wygrali rywalizację na krętym torze w Zandvoort, gdzie uzupełnili pakiet poprawek wprowadzony na Hungaroringu. Zwycięstwo to nie przypadło jednak tak łatwo jak na węgierskiej ziemi, gdyż w pierwszej fazie zmagań wszystko pod kontrolą miał Kimi Antonelli. Dopiero po przesiadce na twarde opony aktualny mistrz świata zaczął dysponować lepszym tempem i sięgnął po 13. wiktorię w karierze. Dzięki temu awansował na 4. miejsce w klasyfikacji generalnej i coraz śmielej spogląda na czołową trójkę. Kolejny wyścig nie wyszedł za to Oscarowi Piastriemu, który po obiecującym początku okazał się najsłabszym kierowcą w czołowej szóstce.
Lando Norris, P1
"Jestem niesamowicie zadowolony z wygrania ostatniego wyścigu tutaj w Zandvoort. Była to naprawdę twarda rywalizacja. W pierwszej połowie zmagań nie wierzyłem, że wygrana jest możliwa, biorąc pod uwagę zachowanie miękkich opon. Miałem spore trudności z tempem i balansem, co w zasadzie było sobotnią powtórką. Jednakże po przesiadce na twarde gumy samochód po prostu ożył. Czułem się o wiele bardziej komfortowo, mogłem bardziej naciskać i mogliśmy wywrzeć presję na Mercedesa. To zmusiło jego do wcześniejszego zjazdu na pit stop i otworzyło to możliwości dla nas. Strategia była idealna i dała mi okazję do zaatakowania Kimiego, kiedy ten walczył z Lewisem [Hamiltonem]. Miałem świadomość, że to jedyna taka szansa i ją wykorzystałem. Wejście w ten pierwszy zakręt zagwarantowało mi zwycięstwo w tym wyścigu. Nie jestem jednak w pełni usatysfakcjonowany. Wciąż mamy słabości, a już zwłaszcza w wolnych zakrętach i musimy się poprawić, jeżeli chcemy powalczyć w mistrzostwach. Będę naciskał na zespół mocniej niż kiedykolwiek, bo praca jeszcze się nie zakończyła. Musimy znaleźć jeszcze więcej wydajności."
Oscar Piastri, P6
"To frustrujące popołudnie z rozczarowującym wynikiem, ale ważne są wywalczone punkty. Główny pozytyw odnosi się do samego startu i restartu po czerwonej fladze. Wtedy samochód spisywał się dobrze i udało się zyskać parę pozycji. Pierwszy stint wydawał się odpowiedni, ale w drugim tempa w ogóle nie było i była to prawdziwa walka. Przeanalizujemy cały weekend, aby zrozumieć, dlaczego doświadczyliśmy takiego spadku osiągów. Wolny pit stop na pewno nie pomógł, natomiast podstawowym problemem był brak tempa, nad czym popracujemy przed Monzą. Jest to teraz nasz priorytet. Musimy mieć pewność, że pójdziemy we właściwym kierunku w nadchodzących wyścigach."
© McLaren


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się