Lider mistrzostw świata okazał się nieomylny w czasie piątkowych zajęć w Spielbergu, ustanawiając najlepszy rezultat także w 2. treningu. Włoch wyprzedził Oscara Piastriego i Lando Norrisa. Sesja ponownie stała pod znakiem przeróżnych kłopotów technicznych, które najbardziej trapiły Cadillaca.
Upalne warunki pogodowe nie zelżały przed 2. zajęciami na Red Bull Ringu. Temperatura powietrza wynosiła 32 stopnie Celsjusza, zaś nawierzchni aż 48. Z tego powodu ogumienie mocno dostawało w kość, w związku z czym w czasie pierwszych przejazdów kierowcy korzystali z zarówno z pośrednich, jak i twardych opon.
Stawka powróciła do swojego etatowego układu. Po godzinnym odpoczynku do swoich obowiązków powrócili Charles Leclerc, Carlos Sainz, Liam Lawson, Lance Stroll oraz Gabriel Bortoleto. Sporo do nadrobienia mieli też przedstawiciele McLarena i Red Bulla, którzy stracili trochę czasu w trakcie wcześniejszej sesji.
Jako pierwsi aleję serwisową opuścili reprezentanci Audi, a za nimi ruszała większość zawodników z wyjątkiem Arvida Lindblada i George'a Russella. Już od samego początku nie brakowało różnych problemów technicznych. Alex Albon powrócił do boksu z powodu braku mocy, a Max Verstappen narzekał na złą pozycję w kokpicie.
Było to jednak nic przy tym, co spotkało Sergio Pereza. Checo musiał zatrzymać się przed zakrętem nr 6, a przez radio zgłosił, że już wcześniej zmagał się z podobnymi kłopotami. W związku z tym dyrekcja wyścigu zarządziła wirtualną neutralizację, która trwała kilka dobrych minut. Red Bull wykorzystał tę okazję do zmiany fotela w bolidzie Verstappena.
Do momentu wznowienia rywalizacji na czele pozostawał duet McLarena, ale wraz z kolejnymi przejazdami sytuacja w czołowej trójce się zmieniała. Wszystko z powodu coraz szybszych przejazdów duetu Mercedesa. W międzyczasie Lando Norrisa obróciło w zakręcie nr 3, czym wywołał chwilową żółtą flagę. O żwir w zakręcie nr 6 zahaczył z kolei Pierre Gasly.
Po kilku mocniejszych okrążeniach na czele stawki wylądował Kimi Antonelli z przewagą ponad 0,3 sekundy nad Norrisem. Pojawił się też kłębek dymu wydobywający się spod bolidu Valtteriego Bottasa. Było to spowodowane zapaleniem się deski znajdującej się pod nadwoziem. Większość stawki ten czas wykorzystała do zjazdu do pit lane i szykowania się do szybkich przejazdów na miękkich oponach.
Zapoczątkował je Oscar Piastri, ale to nie on legitymował się najlepszym rezultatem po otwierających kółkach. Miano to przypadło Antonellemu z wynikiem 1:07.209, choć Australijczyk tracił do niego 0,042 sekundy. Duża liczba zawodników musiała mocno kontrować swój bolid na wyjściu z ostatniego łuku, co spotkało m.in. Russella, Lawsona czy Franco Colapinto.
Na poboczu chwilowo znalazł się Lewis Hamilton po tym, jak przestrzelił hamowanie do "trójki", a Norris mocno przytarł podłogę swojego samochodu na tarce przy zakręcie nr 8. Z kolei Antonelli wyśrubował swój czas do poziomu 1:07.014 i nikt nie był w stanie znaleźć na to odpowiedzi. 4. Verstappen tracił do niego już 0,550 sekundy, a 6. Russell kolejne 0,073.
Na tym zakończyły się roszady w tabeli z wynikami w tej sesji. W samej końcówce kierowcy wykonywali bowiem tradycyjne dłuższe przejazdy z większym ładunkiem paliwa. Wyhamowało to różne przygody zawodników, choć Leclercowi i Verstappenowi przydarzyło się zwiedzanie pobocza po wyjściu z zakrętu nr 9. Isack Hadjar domagał się natomiast przez radio otrzymania większej ilości mocy.
© Mercedes


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się