W ostatnich piątkowych zajęciach pod Barceloną z najlepszej strony zaprezentował się Lando Norris. Brytyjczyk minimalnie wyprzedził George'a Russella i Oscara Piastriego. Zajęcia te uwidoczniły dużą degradację ogumienia na hiszpańskim torze spowodowaną przywiezieniem miększej gamy mieszanek w zestawieniu z poprzednimi latami.
W 2. piątkowych zajęciach na Circuit de Barcelona-Catalunya tabela z wynikami powróciła do swojego etatowego składu. Siódemka kierowców, która była zastępowana przez juniorów w czasie 1. treningu, ponownie pojawiła się na torze. Chodziło o: Lando Norrisa, Kimiego Antonellego, Isacka Hadjara, Lewisa Hamiltona, Alexa Albona, Nico Hulkenberga oraz Sergio Pereza.
Na ich szczęście w żaden sposób nie przeszkadzały warunki atmosferyczne. Temperatura powietrza wynosiła 29 stopni Celsjusza, zaś nawierzchni startowała z poziomu 50. Uspokoiły się za to podmuchy wiatru, które nie przekraczały 2 m/s.
Stawkę z alei serwisowej wyprowadził Sergio Perez. Jako jedyny dłużej w garażu pozostawał jego zespołowy partner, Valtteri Bottas. Na premierowe przejazdy ekipy wyposażyły swoich kierowców w pośrednie opony z wyjątkiem Maxa Verstappena. Holender opuścił swój garaż na twardej mieszance.
Mimo to utrzymywał się w czołówce w trakcie pierwszej tercji, po której na czele znajdował się Oscar Piastri. W tym czasie nie brakowało małych przygód kierowców w sekcji zakrętów 6-8, a także w "trójce" i "dziesiątce". Doszło także do kolejnej awarii technicznej, która tuż po opuszczeniu pit lane spotkała Liama Lawsona. Nowozelandczyk zatrzymał się na torze, a dyrekcja wyścigu zarządziła wirtualną neutralizację.
Sygnał do rozpoczęcia przejazdów na miękkim ogumieniu dał Max Verstappen, ale nie był w stanie zbliżyć się do wyniku Piastriego. Sztuka ta nie udała się również Charlesowi Leclercowi. Uczynił to dopiero George Russell. Antonelli nie był w stanie zagrozić rywalom z czołówki, tracąc 0,580 sekundy do zespołowego partnera. Zaskakująco dużo tracili Hamilton i Hadjar.
W międzyczasie pobocze w okolicach zakrętów 3-4 zwiedzał Lance Stroll, a swój garaż w końcu opuścił Bottas. Piastri na szybkim kółku próbował przebić czas Russella, aczkolwiek ostatecznie zabrakło mu do niego 0,048 sekundy. To, co jednak nie udało się jednemu McLarenowi, udało się drugiemu, ponieważ Norris wskoczył na czoło tabeli z 0,009 sekundy przewagi.
Po wykonaniu szybkich przejazdach kierowcy skupili się na stintach z większym ładunkiem paliwa. Przebiegały one dość spokojnie z wyjątkiem kilku nadsterowności, które pojawiły się w zakręcie nr 10. Musieli sobie z nimi radzić m.in. Verstappen oraz Russell.
Zauważalne było za to bardzo duże zużycie opon, o czym informowali kierowcy przez radio. Hamilton otrzymał nawet informację o tym, że degradacja wynosiła 0,3 sekundy na okrążenie. Co ciekawe, na próbne starty udało się powrócić Lawsonowi.
© McLaren


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się