WIADOMOŚCI

FIA odbyła szereg spotkań z kierowcami nt. potencjalnych zmian w przepisach
FIA odbyła szereg spotkań z kierowcami nt. potencjalnych zmian w przepisach © Pirelli

Mohammed Ben Sulayem wydał oświadczenie ws. ostatnich spotkań FIA z kierowcami odnośnie potencjalnych zmian w przepisach. Te odbyły się przed kluczowym posiedzeniem z najważniejszymi personami w świecie F1, do którego dojdzie w poniedziałek.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Kwiecień był zapowiadany jako miesiąc ważnych spotkań z najważniejszymi przedstawicielami F1 odnośnie ewentualnych zmian w przepisach jeszcze w trakcie sezonu 2026. Do kilku z nich faktycznie doszło, a zdecydowanie najważniejsze z nich odbędzie się dzisiaj. Ewentualne najistotniejsze zmiany zostaną poddane pod głosowanie Komisji F1.

Okazało się, że w ostatnim czasie Federacja konsultowała też swoje pomysły z kierowcami. Można zakładać, że była to reakcja na słowa Carlosa Sainza o tym, że oficjele słuchają się tylko zespołów. Podsumowujące oświadczenie odnośnie tych rozmów wydał niedzielnego wieczora Mohammed Ben Sulayem, doceniając zaangażowanie zawodników:

"Kierowcy wnieśli nieoceniony wkład w zmiany, które ich zdaniem powinny zostać wprowadzone, jeśli chodzi zwłaszcza o zarządzanie energią, by zapewnić bezpieczne, uczciwe i konkurencyjne ściganie się", tak brzmiała część komunikatu Prezydenta FIA.


Już z tego zdania można wyciągnąć wniosek nt. różnicy w podejściu zespołów i kierowców do kwestii zmian w przepisach. Wzmianka o konkurencyjnym ściganiu się nijak ma się z pomysłami ekip nastawionymi na poprawę widowiska w czasówce, a w kontekście wyścigów jedynie ze względami bezpieczeństwa.

Z drugiej strony - według informacji The Race - niektóre pomysły kierowców łączą się z tymi zespołów. Mowa np. o zwiększeniu mocy tzw. superclippingu do 350 kW. Wiadomo jednak, że to ekipy i producenci silnikowi mają decydujący głos w tej sprawie, a nie kierowcy. Tymczasem aby dane zmiany zostały potwierdzone, wymagana jest zgoda siedmiu z 11 zespołów.

Warto pamiętać o tym, że FIA może autorytarnie też narzucić pewne modyfikacje, powołując się na kwestie bezpieczeństwa, a wypadek Olivera Bearmana mógłby być idealnym do tego argumentem. Przyjmuje się, że byłaby to ostateczność, tym bardziej że z wypowiedzi George'a Russella wynika, iż Federacja zrozumiała, w jaką stronę powinna pójść z tymi regulacjami:

"Ta przerwa była dobrą okazją do tego, by na to spokojnie spojrzeć. FIA była w kontakcie z pewną grupą kierowców i przynajmniej z technicznego punktu widzenia była to prawdopodobnie najbliższa relacja, jaką mieliśmy z nimi od wielu lat. To bardzo pozytywny sygnał", powiedział zawodnik z King's Lynn, cytowany przez PlanetF1.
"Pojawi się gdzieś kompromis, bo te samochody są ustawione, tak aby osiągać najlepsze czasy okrążeń, a to prowadzi z licznych momentów z jazdą techniką lift and coast. Kilka celów można jednak łatwo spełnić. Np. osiągnięcie 350 kW przy tzw. superclippingu to łatwizna i to już pozwoli uniknąć dużej ilości odpuszczania na prostych."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.