Nigel Mansell wspiera kierowców krytykujących nowe regulacje techniczne. Były mistrz świata jest jednak zdania, iż drobne poprawki są w stanie mocno poprawić jakość widowiska z obecnymi bolidami Formuły 1.
Nigel Mansell od lat jest jednym z najbardziej szanowanych głosów w padoku Formuły 1 - mistrz świata z 1992 roku to jedna z ikon F1 z lat 90., a w trakcie swojej kariery mierzył się z kierowcami, takimi jak Ayrton Senna, Alain Prost, Keke Rosberg, Nelson Piquet czy Niki Lauda.
Brytyjczyk w wywiadzie dla agencji Reuters wypowiedział się na temat nowych regulacji technicznych Formuły 1 - przedmiotu wielu dyskusji i kontrowersji od samego początku tego roku.
Mansell poparł w nim kierowców Formuły 1 krytykujących zmiany, szczególnie zwracając uwagę na mocne komentarze ze strony 4-krotnego mistrza świata, Maxa Verstappena.
"Muszę w stu procentach zgodzić się z kierowcami i ich wesprzeć" - przyznał Mansell.
"To bardzo rozczarowujące, że Formuła 1, będąca ogierem wśród wszystkich samochodów wyścigowych, przyjeżdża na pierwsze rundy, w których chwilami tak naprawdę się nie ścigają. Jest to bardzo obce dla fanów i z pewnością obce dla kierowcy wyścigowego, który stara się wykorzystać w nich swoje szczególne umiejętności."
"W pełni podzielam zdanie Maxa. Czy wyraziłbym to tak mocno jak on? Być może nie, ale wiecie, to, co mówi Lando, jest idealne. To, co powiedzieli wszyscy inni, jest prawdą i myślę, że władze słuchają."
Brytyjczyk wyraził również nadzieję, iż zmiany, nad którymi pracują F1 wraz z FIA, przyniosą poprawę:
"Miejmy nadzieję, że dopracują to na tyle, by to, czego byliśmy świadkami w pierwszych kilku wyścigach, nie przeniosło się na kolejne rundy."
"Niech Formuła 1 będzie Formułą 1 taką, jaką była. Wymaga tylko drobnych poprawek. Dopóki dopracują ją wystarczająco, będziemy zadowoleni."
Mansell wypowiedział się także na temat układu sił w stawce. Były kierowca Ferrari poświęcił moment na to, aby docenić swojego rodaka, Lewisa Hamiltona. Mansell wciąż mocno wierzy w możliwości siedmiokrotnego mistrza świata zaznaczając, iż jego zdaniem zarówno on, jak i Ferrari mają w tym roku szansę na dobre rezultaty:
"Przepraszam, nie jestem obiektywny w kwestii Lewisa. Uważam, że jest fantastyczny, a to, co osiągnął, jest monumentalne."
"Jeśli dostanie odpowiednie narzędzia do wykonania zadania, wciąż uważam, że może wygrywać. I sądzę, że ma wszelkie predyspozycje, by zdobyć kolejny tytuł mistrza świata, co byłoby epickie."
"Myślę, że zobaczymy, iż ma teraz w sobie więcej ognia niż kiedykolwiek. Sądzę, że Ferrari może w tym roku poradzić sobie wyjątkowo dobrze, gdy tylko wszyscy przestaną ciągle jechać zachowawczo i znowu będziemy mogli oglądać prawdziwe wyścigi."
© Red Bull


16.04.2026 13:30
2
0
Mansel były kierowca Ferrari, hmm, zdecydowanie bardziej pamiętam go jako kierowcę Williasa:)
18.04.2026 11:08
0
1
A czym jest F1 jak nie F1? Co za debilna wypowiedź. Gdy wprowadzano Kers ludzie też narzekali, a w dalszych latach okazało się, że nie ma wyprzedzania bez DRSu i ERSu. Czy wtedy F1 to wciąż była F1? Czemu nikt nie bronił F1 wtedy gdy elektronika wchodziła do F1? Trzeba było bronić gdy wchodziły guziczki i manetki na kierownicy, gdy wchodziła zewnętrzna ingerencja w ustawienia bolidu, dlaczego wtedy elektronika nikomu nie przeszkadzała? Silniki z baterią elektryczną są w F1 od 2014 roku, po 12 latach ktoś się obudził, że to już nie jest F1? Qurwa co Wy wszyscy pierdolicie !!!!
F1 wciąż jest tą samą F1. Rozwój technologiczny i elektryfikacja jest od nastu jak nie dziestu lat i tak będzie dalej. Nie ma co skamleć skoro doskonale wiemy co oglądamy. Jak się komuś nie podoba nie musi tego oglądać. Nie lubię NASCAR więc nie oglądam, zamiast oglądać i skamleć jakie to słabe.
Ja myślę, że tak jak wszystko co nowe należy dopracować. Tak samo jak morświnowanie, które zniszczyło cały sezon 2022. Gdy tak się stało kolejne sezony były już o wiele lepsze, tak samo będzie teraz. Gdy wszyscy wyczują jak pracować z nowym silnikiem, zostaną uściślone dokładniejsze parametry, to dostaniemy naprawdę dobre ściganie, bo bolidy są mniejsze, są bliżej siebie, a i manewry wyprzedzania są możliwe w miejscach gdzie w erze DRSu i ERSu nigdy by do nich nie doszło. Nie przypominam sobie aby na Suzuce ktokolwiek podjął się próby wyprzedzania w T11 w ciągu ostatnich 10 lat, a teraz było to możliwe.
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się