Jos Verstappen ostro skomentował ostatnie wypowiedzi Ralfa Schumachera, który zasugerował, że ekipie Red Bulla i Maksowi Verstappenowi brakuje obecności Helmuta Marko.
4-krotny mistrz świata na przestrzeni trzech rozegranych dotychczas rund zdobył tylko 12 punktów, po drodze wielokrotnie wyrażając swoje niezadowolenie z nowych przepisów technicznych, które mocno zmieniły sposób ścigania.
Po Grand Prix Japonii Holender wprost zasugerował, że zmiany mogą mieć wpływ na podjęcie przez niego decyzji o wcześniejszym zakończeniu kariery w F1.
Taki scenariusz stał się jeszcze bardziej prawdopodobny, gdy w zeszłym tygodniu Red Bull potwierdził przyszłe odejście jego inżyniera wyścigowego, Gianpiero Lambiase, który najpóźniej w 2028 roku zasili szeregi McLarena, podejmując się znacznie wyższej rangą roli zarządzającej.
Mimo iż Verstappen po zdobyciu swojego pierwszego tytułu mistrzowskiego publicznie mówił, że zakończy swoją karierę jeżeli Lambiase odejdzie z Red Bulla, obóz kierowcy zaprzecza, aby miało to wpływ na jego decyzje i przyznaje, że był świadomy takiego ruchu ze strony inżyniera od dłuższego czasu.
Nie zmienia to jednak faktu, że Red Bull od czasu śmierci swojego założyciela, Dietricha Mateschiza, przeżywa spektakularny odpływ personelu na czele z takimi osobami jak Adrian Newey, Christian Horner, Rob Marshall czy Jonathan Wheatley.
Do tego dochodzi cała masa niższych rangą pracowników, żeby wspomnieć o jednym z bardziej prominentnych członków ekipy obsługującej bolid Verstappena, Ole Schacka, czy jego głównego mechanika Jona Callera, którego brat, Matt, już kilka miesięcy wcześniej opuścił Red Bulla, aby dołączyć do projektu Audi.
W grudniu zeszłego roku, dość niespodziewanie ze struktur Red Bulla usunięty został Helmut Marko.
Ralf Schumacher, który obecnie pełni rolę komentatora stwierdził w jednym z wywiadów, że ekipie "brakuje Marko, jako osoby, która mogłaby dawać jakieś wskazówki."
Jos Verstappen w krótkim zwrocie na swoich mediach społecznościowych postanowił nie zgodzić się z taką opinią byłego kierowcy F1, pisząc: "Ralf mówi wiele głupot."
Sam Verstappen przed GP Australii przyznawał, że mimo iż Austriak odszedł z Red Bulla, to pozostaje z nim w stałym kontakcie.
"Może trochę mniej żartów w stylu austriackim ze strony Helmuta, ale i tak jestem z nim w kontakcie" mówił wtedy Holender. "Może nie tyle o szczegółach związanych z bolidem, co po prostu o życiu. Przeżyłem z nim tak wiele chwil, więc oczywiście w garażu będzie się to odczuwało trochę inaczej, ale trzeba też patrzeć do przodu. Trzeba myśleć o wynikach, ale jednocześnie - jak już mówiłem - mamy świetną relację i pozostajemy w kontakcie."
Laurent Mekies, który przejął schedę po Christianie Hornerze w Red Bullu również twierdził, że Marko "pozostaje otwarty i dostępny" dla zespołu mimo formalnego rozbratu.
Były doradca Red Bulla otrzymał ostatnio tytuł ambasadora toru Red Bull Ring, na którym rozgrywane jest GP Austrii.
© Red Bull


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się