Szef Mercedesa podzielił się kolejnymi mocnymi cytatami odnośnie plotek, jakie pojawiają się w kontekście jego zespołu na początku 2026 roku. Austriak zasugerował też, że być może to niedługo Srebrne Strzały zaczną oskarżać swoich rywali.
Mercedes nie znika z nagłówków mediów w kontekście sagi związanej z wykorzystywaniem szarej strefy przepisów dot. stopnia sprężania cylindra. Pozostali producenci próbują przeforsować zmianę przepisów w tym zakresie i wczoraj rozpoczęło się odpowiednie głosowanie w tej sprawie.
Toto Wolff już niejednokrotnie krytykował swoich rywali za takie aktywne naciski i nie przepuścił do tego okazji także w trakcie czwartkowej konferencji prasowej. Zasugerował m.in., że w każdym przypadku to także jego zespół może zacząć oskarżać rywali i posłużył się chwytliwym słowem o merytokracji, które padało ust Jamesa Vowlesa:
"F1 to merytokracja i nie chcemy żadnego wyrównywania osiągów. Pod kątem filozoficznym właśnie tego powinniśmy się trzymać. W końcu opracowuje się dany komponent zgodnie z przepisami, a później jest on zatwierdzany. Potem nagle wszyscy łączą siły i twierdzą, że jest to nielegalne, a organ zarządzający znajduje się pod presją", powiedział Austriak, cytowany przez PlanetF1.
"Czy tak to powinno wyglądać? Filozoficznie z tym się nie zgadzam, aczkolwiek tak właśnie działo się przez ostatnie 50 lat w F1. Tym razem to my znaleźliśmy się po tej stronie. Następnym razem być może to my właśnie będziemy się jednoczyć przeciwko komuś innemu, bo zaczniemy uważać, że coś nie jest właściwe."
Szef Mercedesa odniósł się również do kwestii domniemywanej jazdy w czasie przedsezonowych testów z niehomologowanym paliwem. Całkowicie zaprzeczył plotkom, że ma to związek z wykorzystywaniem niezrównoważonych mieszanek i poirytowany całą sprawą - ku niezadowoleniu rzecznika prasowego zespołu - nawiązał do słynnych akt Jeffreya Epsteina:
"To kolejna z tych historii. Powiedziano już nam, że stopień sprężania okazał się nielegalny, co jest kompletną bzdurą. Teraz pojawiła się kolejna historia, że nasze paliwo jest nielegalne! Nie wiem, skąd to się bierze, ale znowu zaczyna to się nakręcać."
"Może jutro wymyślą coś innego. Nie wiem, może że jestem w aktach Epsteina albo Bóg wie co. Nie jesteś zadowolony z tego, co mówię [do rzecznika prasowego Mercedesa]? Byłem za młody i nie musiałem tego mówić. To kolejna bzdura. To skomplikowany temat i cały proces, ale zwyczajnie nie możemy tego nawet komentować."
© Mercedes


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się