WIADOMOŚCI

Norris skontrował Verstappena w kwestii szybszego wywalczenia mistrzostwa świata
Norris skontrował Verstappena w kwestii szybszego wywalczenia mistrzostwa świata © McLaren

Kierowca z Bristolu zareagował na ostatnią szpilę wbitą przez czterokrotnego mistrza świata, jaka odnosiła się do szybszego wywalczenia mistrzostwa świata w samochodzie McLarena. "Red Bull często gada bzdury" - powiedział Brytyjczyk.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Weekend wyścigowy w Katarze stoi pod znakiem wyliczeń odnośnie tego, jak Lando Norris może zapewnić sobie mistrzostwo świata wśród kierowców. Obecnie jego przewaga nad Oscarem Piastrim wynosi 22 punkty i w przypadku pokonania go w niedzielę przypieczętuje pierwszy w karierze tytuł.

Brytyjczyk musi skupić się jednak nie tylko na zespołowym partnerze, lecz także Maxie Verstappenie. Holender złapał tlen w tej walce po podwójnej dyskwalifikacji McLarenów w Las Vegas i aktualna jego strata zamyka się w 25 punktach.

Dla wielu obserwatorów taki stan rzeczy okazuje się zaskoczenie, mając na uwadze, jakie straty notował as Red Bulla po europejskiej części sezonu. Sam kierowca nie ukrywał tego podczas zajęć medialnych w Katarze. Rzucił m.in. stwierdzeniem o szybszym zapewnieniu sobie tytułu w bolidzie McLarena. Nie była to zresztą jego pierwsza taka wypowiedź z tego sezonu:

"Pięć tytułów jest lepsze niż cztery. Jeżeli to się nie uda, nie zmieni to mojego życia. Wciąż liczymy się w tej walce z powodu błędów innych, a nie ze względu na to, co robimy przez cały sezon. Owszem spisujemy się naprawdę dobrze i w pełni wykorzystywaliśmy bolid w ostatnich rundach, ale gdybyśmy znajdowali się w sytuacji, w której dysponujemy dominującym autem, mistrzostwa dawno by się skończyły", powiedział Verstappen dla kanału F1.

Norris został skonfrontowany z opinią swojego kolegi z toru w czasie konferencji prasowej po zakończeniu sprintu. Nie omieszkał odnieść się do "agresywnej natury" Red Bulla w kontekście przepychanek słownych:

"Oczywiście widziałem go [w trakcie sprintu], ale nigdy nie stanowił większego zagrożenia. Skupiałem się bardziej na George'u [Russellu] i tym, jak właściwie zarządzać oponami. Jeśli mam być szczery, Max niech sobie mówi, co chce. W pewnym sensie na to zasłużył, bo wywalczył cztery tytuły. Mam ogromny do niego szacunek i to każdemu przynosi sporo szacunku", przyznał Brytyjczyk.
"Skala jego osiągnięć jest niesamowita, więcej niż można było sobie wyobrazić. Generalnie Max ma też dobre pojęcie o wielu rzeczach, ale są też takie, o których nie ma pojęcia. W taki sposób Red Bull również podchodzi do takich spraw. To ich agresywna natura i częste gadanie bzdur."
"Wszystko zależy od tego, czy chce się tego słuchać i rozmawiać - jak to lubicie - czy robić to, jak my postępujemy jako team, czyli nie wychylamy się i nie odrywamy od pracy. Być może chciałby tak postępować, ale do tej pory to mu się nie udało, więc nadal próbuje."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.