Oscar Piastri po starcie z pierwszego pola pewnie wygrał sprint na torze Lusail International Circuit. Na mecie Australijczyk wyprzedził Russella i Norrisa. Max Verstappen był czwarty.
Weekendy sprinterskie przynoszą dużą nieprzewidywalność wyników, a wczorajsza czasówka tylko to potwierdziła.
Do "zwyciężania" po serii mniej udanych występów powrócił Oscar Piastri, który pewnie wyprzedził swojego zespołowego kolegę. Aby było ciekawiej między zawodników McLarena zdołał wskoczyć, niemający nic do stracenia, George Russell.
Sporo działo się też w obozie Red Bulla i u trzeciego pretendenta do tytułu mistrzowskiego w tym roku. Max Verstappen po raz pierwszy przegrał rywalizację w czasówce z Yukim Tsunodą, po tym jak w SQ3 wyjechał zbyt szeroko i na żwirowej pułapce uszkodził podłogę swojego bolidu.
Dodając do tego, nałożony przed weekendem przez Pirelli, limit co do przebiegu ogumienia i odkryte po wczorajszych sesjach rozcięcia gumy, kibice mogli liczyć na wielkie emocje już podczas krótszego wyścigu, ale sam sprint okazał się wyjątkowo przewidywalny i poza startem nie zachwycił. Aby nieco złagodzić obciążenie ogumienia firma Pirelli zdecydowała się przed rywalizacją podnieść minimalne ciśnienie w oponach.
Zanim jednak kierowcy ustawili się na swoich polach, FIA poinformowała o zmianach dokonanych w czterech bolidach, które skutkowały złamaniem zasad parku zamkniętego i oddelegowaniem kierowców do alei serwisowej. Dotyczyło to Lewisa Hamilton, Lance'a Stroll, Pierre'a Gaslyego oraz Franco Colapinto. Cała czwórka odpadła wczoraj na etapie SQ1 i miała ruszać do wyścigu z końca pól startowych.
Jeżeli chodzi o strategię doboru ogumienia cała stawka jednomyślnie postawiła na opony pośrednie, które musiały wytrzymać 19 okrążeń sprintu.
Po zgaśnięciu czerwonych świateł Oscar Piastri pewnie obronił pozycję przed Georgem Russellem. Za ich plecami toczyła się zacięta walka o trzecie miejsce między Norrisem i Tsunodą. Japończyk ostatecznie nie zdołał wyprzedzić rywala, a kilka zakrętów później spadł za Maksa Verstappena.
Najwięcej pozycji na starcie stracił Charles Leclerc, który po pierwszym okrążeniu znalazł się na 13. miejscu, co oznaczało utratę 4 pozycji względem pola startowego. Słabo ruszył też Fernando Alonso, który szybko spadł na szóste miejsce.
Gdy sytuacja na torze uspokoiła się Max Verstappen zaczął naciskać na Lando Norrisa, ale przez radio meldował jednoczenie, że podskakiwanie bolidu jest bardzo uciążliwe.
Mimo swojej szybkiej natury, obiekt Lusail International Circiut uchodzi za mało sprzyjający wyprzedzaniu co bardzo szybko potwierdziło się w sprincie. Charles Leclerc przez wiele okrążeń bezskutecznie próbował zaatakować Olivera Bearmana. Sytuacji nie ułatwiła decyzja FIA, która przed weekendem w Katarze, po ubiegłorocznych problemach z wyprzedzaniem, nie zdecydowała się na wydłużenie strefy DRS.
Do jednego z nielicznych manewrów doszło na skutek błędu kierowcy Ferrari, który naciskając na rywala przesadził i szeroko wyjechał w jednym z zakrętów. Próbował to wykorzystać Liam Lawson, który na chwilę znalazł się przed Ferrari, ale już kilka zakrętów dalej oddawał pozycję.
Dystans sprintu większości kierowcom bez problemu udało się pokonać bez zmiany kół. W końcówce zdecydował się na to Lance Stroll, który na końcówkę wyścigu założył miękkie opony. Chwilę potem w jego ślady poszli też Gasly i Colapinto, którzy stoczyli pojedynek o najszybsze okrążenie. Ostatecznie zwycięsko wyszedł z niego Francuz.
Od początku weekendu kierowcy mieli również problemy z pułapkami żwirowymi, które nie wybaczają błędów. Podczas sprintu również doszło do kilku szerokich wyjazdów, ale obyło się bez większych konsekwencji.
Arbitrom podpadł Yuki Tsunoda, który za regularne opuszczenie toru został ukarany pięcioma sekundami, które po doliczeniu na mecie zepchnęły go za Kimego Antonellego, na szóste miejsce. Japończyk chwilę po wyścigu odzyskał jednak swoje miejsce, gdyż sędziowie dopatrzyli się podobnego wykroczenia ze strony Włocha.
Oscar Piastri ponownie pewnie wygrał wyścig sprinteski w Katarze, dysponując na mecie przewagą blisko pięciu sekund nad Russellem. Za ich plecami na metę wjechali Norris i Verstappen.
© McLaren


29.11.2025 15:45
9
0
Ależ to fatalny dzień na posiadanie oczu... (jak na razie). Sprint totalnie nijaki, żaden...
Jak nie wydłużą strafy DRS przed jutrzejszym wyścigiem, to będą kolejne flaki z olejem.
29.11.2025 16:07
0
@ochman86 Super się patrzyło na komputerze w oknie 'obraz z obrazem', czyli nie patrzyłem na to wcale. xD
29.11.2025 15:46
7
2
Nie rozumiem ludzi, którzy chodzą na te wyścigi. Wyjście do ZOO miałoby w sobie więcej dramatyzmu i było bardziej pasjonujące od tych żenujących procesji... Tyle w nich się dzieje, co na spacerze w szczerym polu...
29.11.2025 16:56 zmodyfikowany
0
komentarz usunięty
29.11.2025 18:25
0
@Vendeur Na ilu wyścigach F1 miałeś okazję być osobiście?
29.11.2025 15:46
2
7
Jak tam papajowcy z podwójnymi standardami? TO w Red Bullu i przepuszczanie Maxa jest wporzo? Ale w MCL już nie wolno?
Nudny sprint, nic się nie działo. O wyścigu zadecydują Q, bo o wyprzedzanie cholernie trudno. Może jeszcze kary za limity namieszają w stawce.
29.11.2025 16:05
2
0
@EnderWiggin
Nigdy nie zrozumiem tego dążenia do podziałów, konfliktów itp ze względu na to komu kibicujesz; zostawmy to patologii piłkarskiej
29.11.2025 18:30
0
@EnderWiggin Nie porównuj tych dwóch teamów i ich kierowców, bo to dwa różne bieguny. Tsunoda nic nie pokazał przez cały sezon, to Max zdobył 98% punktów dla zespołu. Z McL sytuacja jest inna, tam ewidentnie nr1 miał być Lando, ale im się Piastri wymknął z pod kontroli. Nic nie będę sugerować, ale większość sponsorów to są Brytyjskie firmy, Piastri to jak Ukrainiec w Polskim zespole Orlen z Kubica na czele.
29.11.2025 16:06
2
0
Nudny ten Katar
29.11.2025 16:56
5
0
Ten tor wogóle nie nadaje się do F1 kto wpadł na ten chory pomysł żeby umieścić go w kalendarzu tam motogp ma problem z wyprzedzaniem a co dopiero bolidy F1 .Dramat. To są skutki petrodolarów alę zespoły milczą bo kasa się zgadza.
29.11.2025 17:16
2
0
Ogólnie nudnawy sprint, Katar ma tylko prostą startową potem jedziesz gesięgo. Gratulacje dla Piastriego
29.11.2025 17:36
2
0
Tor okropny, typowy żeby tylko nabić punkty do klasyfikacji generalnej i jechać dalej, jak najdalej stąd.
29.11.2025 17:49
0
Najgorszy tor w kalendarzu. Wyścigi są tu [czasem] ciekawe tylko przez opony
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się