Na holenderskim torze w końcu udało się przeprowadzić sesję bez większych zakłóceń. Nie zmieniło się jednak to, że wciąż dominują na nim przedstawiciele McLarena, a w bezpośrednim pojedynku lepszy okazuje się Lando Norris. 3. miejsce tym razem przypadło George'owi Russellowi.
Chociaż trzecie zajęcia na Zandvoort Circuit rozpoczęły się przy sporych promieniach słońca, nocne mocne opady deszczu zakłóciły nieco harmonogram prac. Kamery telewizyjne uchwyciły mechaników osuszających stanowiska postojowe, a dyrekcja wyścigu wystosowała komunikat o mokrym torze.
Z tego powodu - mimo sporych strat czasowych w piątek - kierowcy niezbyt chętnie opuszczali swoje garaże w premierowych minutach. Dopiero po pierwszym wyjeździe Isacka Hadjara na przejściowych oponach kolorowo zaczęło robić się na arenie zmagań i to pomimo komunikatu z jego strony o braku przyczepności.
Co ciekawe, nie tylko zawodnik Racing Bulls wyjechał na ogumieniu z bieżnikiem. Postąpili też tak Lance Stroll, Oliver Bearman, Pierre Gasly i duet Williamsa. Reszta zawodników od razu przystąpiła do prac z gładkimi oponami, przy czym w zdecydowanej większości była to twarda mieszanka.
W premierowym kwadransie niewielu kierowców ustanowiło jednak reprezentatywne czasy. Wystarczy powiedzieć, że na tablicy wyników znajdowało się pięć nazwisk, a na czele był Nico Hulkenberg. Ten minimalnie wyprzedzał Andreę Kimiego Antonellego.
Spore przetasowania rozpoczęły się, gdy stawka meldowała się na torze na miękkim ogumieniu. Na prowadzenie wskoczył m.in. Fernando Alonso, ale nie nacieszył się tym długo, ponieważ został skontrowany przez Lando Norrisa i to o 0,820 sekundy.
Oscar Piastri stracił do zespołowego partnera 0,071 sekundy, a na 3. miejsce awansował Max Verstappen, używający początkowo pośredniej mieszanki. Z takiej samej gumy korzystali reprezentanci Mercedesa i Ferrari, którzy plasowali się za plecami Alonso.
Z każdym kolejnym okrążeniem kierowcy poprawiali jednak swoje wyniki. Dzięki temu Piastri wyprzedził Norrisa, a na lokaty 3-4 wskoczyli Lewis Hamilton i Bearman. Co istotne, przedstawiciel Haasa taki rezultat wykręcił na twardych oponach.
Na ostatni kwadrans stawka zaczęła wyjeżdżać na ostatnie symulacje tempa kwalifikacyjnego - naturalnie na świeżych miękkich oponach. Natychmiastowo spory użytek z tego zrobił Norris, który powrócił na czoło stawki z czasem poniżej 1:09.000, wyprzedzając Piastriego o 0,242 sekundy. 3. George Russell stracił już zdecydowanie więcej.
Podczas tych przejazdów doszło do niebezpiecznej sytuacji w okolicach wjazdu do alei serwisowej między ww. zawodnikiem Mercedesa a Alonso. Obaj kierowcy dość późno zdecydowali się na zjechanie do niej i o mały włos nie zakończyłoby się to kolizją. Sędziowie zajmą się tym zdarzeniem przed czasówką. Chwilę później na prostej startowej doszło do niecodziennej sytuacji z udziałem Antonellego, Lance'a Strolla i Yukiego Tsunody.
W końcowych minutach sesji nie doszło już do większych przetasowań. Na kolejnych próbach nie udało się poprawić Alonso i Hamiltonowi, którym nie wyszły pierwsze przejazdy na ogumieniu z czerwonym paseczkiem. Najlepszy zdecydowanie okazał się Norris, a do niego mniej niż sekundę - oprócz Piastriego i Russella - stracili jedynie Carlos Sainz, Verstappen i Charles Leclerc.
30.08.2025 14:52
0
Ten Antonelli jest zdaje się przereklamowany.?
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się