komentarze
  • 1. andrzej1966k
    • 2019-10-09 11:51:17
    • *.dynamic-zab-01.vectranet.pl

    Usunięty

  • 2. goralski
    • 2019-10-09 12:50:42
    • *.137.6.229

    Szlag, trzeba było jednak wybrać ten licencjat z zarządzania....

  • 3. Jen
    • 2019-10-09 13:04:13
    • *.play-internet.pl

    Biorąc pod uwagę jak sprawny jest ten zespół i jak często wygrywa to i tak Mercedes wcale tak dużo nie płaci Toto za jego pracę:)

  • 4. SpookyF1
    • 2019-10-09 13:20:07
    • *.hotelkuracyjny.vectranet.pl

    Hamilton nie zgarnia 25 baniek? Nawet jeśli nie to te marne 8mln dla Toto to pestka. Koszt angażu Hamiltona oraz koszt jednego pojedynczego silnika F1 to są koszta... a nie jakieś marne 8 baniek dla Toto.

  • 5. RoyalFlesh F1
    • 2019-10-09 13:29:43
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    I co w tym dziwnego, wyniki są, reklama jest to i zarobki są. Dlaczego szef Reno tyle nie zarabia?Nie ma wyników, nie ma pozycji w tabeli, ostatni z wielkiej czwórki producentów.

  • 6. Jen
    • 2019-10-09 13:42:44
    • *.play-internet.pl

    @4
    Kontrakt Hamiltona opiewa na około 45-50 mln $ rocznie. Zarobki Toto Wolfa są przy tym bardzo skromne.

  • 7. Spargus
    • 2019-10-09 14:22:45
    • *.play-internet.pl

    Ósmej najbardziej wartościowej na świecie? Wiadomo kto jest wyżej? :)

  • 8. Jacko
    • 2019-10-09 15:27:00
    • *.

    @7. Spargus
    Takich rankingów jest masa i wszystko zależy od tego kto je robi oraz od przyjętych kryteriów. Może być najcenniejsza marka, najwartościowsza firma itp. itd. W dodatku niektóre rankingi opierają się tylko o oficjalne sprawozdania finansowe, a inne szacują też te dane niepublikowane. No i może się to zmieniać dosłownie co chwilę, np. wraz ze zmianę cen akcji. Tu masz taki przykładowy z czerwca:

    1. Amazon - 315,5 mld dol
    2. Apple - 309,5 mld dol
    3. Google - 309 mld dol
    4. Microsoft - 251,2 mld dol
    5. Visa - 177,9 mld dol
    6. Facebook - 159 mld dol
    7. Alibaba - 131,2 mld dol
    8. Tencent - 130,9 mld dol
    9. McDonald?s - 130,4 mld dol
    10. AT&T - 108,4 mld dol.

    Często w rankingach przewijają się też np. IBM, Coca-Cola, Samsung, Mastercard, Toyota, Disney czy właśnie Mercedes.

  • 9. ekwador15
    • 2019-10-09 16:19:36
    • *.244.58.133

    czyli mają potężną reklamę marki Mercedes a do tego nic na to nie wydają :)

  • 10. Spargus
    • 2019-10-09 16:47:19
    • *.toya.net.pl

    @8 ahh, nie ogarnąłem życia. Nie wiem czemu, ale ubzdurałem sobie że chodzi o ósmą najbardziej wartościową markę samochodów :P Dzięki za odpowiedź :)

  • 11. goralski
    • 2019-10-09 16:48:12
    • *.137.6.229

    Wręcz zarabiają...takie F1 plus :D

  • 12. XandrasPL
    • 2019-10-09 20:50:38
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    Chłop zarabia za to co stworzył Brawn. Okej Wolf to trzyma cały czas ale tak średnio. Czyli Wolf zarabia więcej od Bottasa? Na pewno więcej niż Bottas w 2018 roku ale czy teraz to nie wiem.

  • 13. Jacko
    • 2019-10-09 21:24:00
    • *.

    @10. Spargus
    Wśród marek motoryzacyjnych w większości rankingów prowadzi Toyota, mercedes jest drugi, a za nim BMW. I te trzy firmy mają olbrzymią przewagę nad resztą.

  • 14. Jacko
    • 2019-10-09 21:26:41
    • *.

    @9. ekwador15 & 11. goralski
    Ale trzeba też pamiętać, że przez te wszystkie lata (także kiedy wyników nie było) wykładali naprawdę olbrzymie pieniądze na rozwój, więc ciężko powiedzieć czy są już w ogóle na plusie (jako sam zespół F1 oczywiście). W każdym bądź razie teraz dopiero zbierają żniwo tej inwestycji.

  • 15. goralski
    • 2019-10-09 21:39:16
    • *.137.6.241

    Ja tego nie krytykuje, wręcz przeciwnie -to jest biznes a wynik "in plus"jest celem wiec jak najbardziej za dobre decyzje należy się nagroda

  • 16. TomPo
    • 2019-10-09 23:43:42
    • *.

    W sumie to jestem zdziwiony, ze tak malo.

  • 17. Pan5er
    • 2019-10-10 23:22:57
    • *.cable.dynamic.v4.ziggo.nl

    Hajs się zgadza i wszyscy zadowoleni. Trochę mnie dziwi ze Lauda dostawał tyle samo bo jednak non-executive a Wolf jest różnica odpowiedzialności. Tak czy inaczej biznes się kręci. Ciekawi mnie tylko jak rozliczone w tym ujęciu są silniki sprzedane innym zespołom - czy idą na mercedesa czy inna firmę siostrzana

  • 18. dexter
    • 2019-10-11 00:02:59
    • *.dyn.telefonica.de

    Ze szefowie zarabiaja duzo nie jest nowoscia. Trzeba rowniez zaznaczyc, ze majatek Toto Wolffa, ktory a propos ma korzenie polsko - rumunskie i bardzo dobrze rozmawia po Polsku jest szacowany na okolo 400 mln. euro.

    Wolff zarobil pieniadze nie tylko na sporcie motorowym, lecz przede wszystkim na sprytnych inwestycjach w rozne firmy technologiczne, internetowe i budowlane. Duze pieniadze zarobil na gieldzie w szalonych latach boomu technologicznego pod koniec lat 90 - tych. W 1998 zalozyl przedsiebiorstwo Venture Capital Marchfifteen. W 2004 powstala firma Marchsixteen.

    Pewnego dnia zadzwonil Frank Williams i powiedzial, ze chce sprzedac udzialy w swoim zespole. Zapytal sie, czy Toto jest zainteresowany i czy stac go na to ;-)). Takim sposobem Wolff zostal inwestorem w tradycyjnym brytyjskim zespole. W lutym 2011 nawet wprowadzil Williamsa jako pierwszy zespol F1 na gielde papierow wartosciowych w Frankfurcie. Do 2016 byl jeszcze udzialowcem Williamsa.

    Dwa i pol roku po wejsciu Toto Wolffa do F1 kontakt nawiazal Mercedes. Latem 2012 skontaktowal sie z nim Mercedes - wowczas szefem zespolu byl jeszcze Ross Brawn. Mercedes zapytal sie Wolffa, czy moze wyrazic opinie, co u nich poszlo nie tak. Ponadto Stuttgart szukal partnera w managemencie, partnera, ktory inwestuje wlasne pieniadze. Pod koniec stycznia 2013 stalo sie jasne: Toto Wolff kupuje akcje Mercedesa. W 2013 wraz ze swoim partnerem biznesowym (Rene Berger) zabezpieczyl sobie 30 procent w Mercedes GP. Tak wiec sukces lub porazka zespolu wyscigowego ma dla niego takze konsekwencje finansowe. On jest integralna czescia zarzadu Mercedesa. W tym czasie Wolff nie mogl sie jeszcze domyslic, ze w 2014 bedzie juz swietowal z druzyna swoj pierwszy tytul mistrza swiata. Pewnego dnia przyjdzie taki moment gdy Toto Wolff sprzeda swoje udzialy - i bedzie kasowal ... Poza tym Toto Wolff wszedl w management z roznymi kierowcami.

    Fakt, ze Toto Wolff nigdy nie ukonczyl studiow, najwyrazniej nie powstrzymal go przed zgromadzeniem milionowego majatku. Sam Wolff mowi, ze duza czesc jego sukcesu opiera sie na bardzo dobrych relacjach miedzyludzkich. To pomaga mu w wyborze odpowiednich ludzi na zroznicowane stanowiska w firmie, a tym samym gwarantuje rozwoj przedsiebiorstwa. Ponadto jako inwestor zawsze bardzo dokladnie sie zastanawia jak moze wygladac scenariusz "Worst Case". Jesli ktos potrafi takie ryzyko przy inwestycjach dzwigac, moze inwestowac. Ze, czesto Wolff znajdowal sie we wlasciwym miejscu i we wlasciwym czasie, nie wynika to jednak z jego umiejetnosci, lecz rowniez ze szczesliwego zbiegu okolicznosci. Niemniej jednak trzeba zyczyc dalszych sukcesow!

    PS. Roczna gaza w wysokosci 8 mln. euro w stosunku do sukcesu jest normalna. Ross Brawn jako CEO wyplacal sobie moze niecale 3 miliony mniej. Z tym, ze juz po roku na sprzedazy zespolu skasowal wraz z partnerem 110 mln. euro. Zespol kupil za potocznego "dolara".

    Dzisiaj w pilce noznej najlepsi trenerzy zarabiaja rocznie dwucyfrowa milionowa kwote. Pep Guardiola w FC Bayern München jako trener zarabial rocznie ponoc 17 mln. euro. Jego gaza w Manchester City: prawie 23 mln. euro/sezon (naturalnie brutto).

    Tak na marginesie. W Japonii jest taka marka toalety, ktora jest dosc powszechna w tym kraju i przypadkowo nazywaja sie "Toto". I tutaj zawsze Toto Wolff gdy goscil w Japonii mogl byc pewien, ze dostanie SMSa od Berniego Ecclestone'a. A Bernie byl znany z groteskowych akcji. Haslo: "Za kazdym razem, gdy sikam w toalecie, musze o Tobie myslec." - tak brzmial tekst SMSa :-)

  • 19. dexter
    • 2019-10-11 02:26:45
    • *.dyn.telefonica.de

    @Jacko

    Nawet gdyby Stuttgart przed podatkiem, tzn. EBT (earnings before taxes) musial pisac staraty 100 mln. euro, to dla Mercedesa sa to miliony marketingowe; zrownowazone patrzac na obliczona wartosc reklamy: od szesciu do osmiu euro od kazdego przeznaczonego euro na F1. Tak wiec to nie jest zagrozenie egzystencji dla Mercedesa ...

  • 20. dexter
    • 2019-10-11 03:37:50
    • *.dyn.telefonica.de

    @Spargus

    W roku biznesowym z jednej strony jest wydatek (350 mln. euro), z drugiej strony wartosc reklamowa (plus/minus 3 miliardy euro).

  • 21. dominof1
    • 2019-10-11 06:42:39
    • *.opera-mini.net

    Skoro "Gaże szefów ekipy również zostały
    zdradzone.", to dziennikarze po prostu to przeczytali, a nie "doszli do takich wniosków"!

  • 22. dexter
    • 2019-10-12 23:37:21
    • *.dyn.telefonica.de

    SpookyF1

    Pomijajac na boku fakt, ze Toto Wolff wraz z Mercedesem odnosi wielkie sukcesy i ze dzisiaj jest wspolwlascicielem zespolu, tzn. podjal ryzyko przedsiebiorcze (pozytywne jak i negatywne); niemniej jednak gaza w wysokosci osmiu milionow euro to bardzo duzo pieniedzy. Mniej wiecej tyle zarabiaja topowi managerowie na najwyzszym szczeblu w managemencie, ktorzy ponosza odpowiedzialnosc w niemieckich topowych korporacjach notowanych na gieldzie. To jest roczna gaza na poziomie dr. Dietera Zetsche, ktory przez ostatnie 13 lat byl dyrektorem generalnym Daimler AG.

    Naturalnie nie mozna mylic pojecia wlasciciel firmy z managerem, ktory zatrudniony jest w przedsiebiorstwe i ma stala wyplate plus bonusy. Taki przyklad - znany na calym swiecie koncern BMW nalezy do rodziny Klatten i Quandt. Tutaj rodzenstwo Suzanne Klatten i Stefan Quandt co roku tylko na dywidendzie wypracowanej na gieldzie zarabia plus/minus jeden miliard euro. Oni sa rada nadzorcza i glownymi akcjonaruszami. Z tym, ze zarzadzaja udzialami i pomnazaja nieruchomosci przemyslowe o wartosci 30 miliardow euro. Do tych nieruchomosci naleza rozne przedsiebiorstwa. Przedsiebiorstwa sa profesjonalnie prowadzone przez managerow, a oni jako glowni akcjonariusze pozwalaja na spokoj i dlugoterminowa strategie. Powiedzmy sa dlugoterminowymi inwestorami, ale ponosza bardzo duze ryzyko i odpowiedzialnosc. Wystarczy, ze tylko ktoras osoba z rodzenstwa zredukuje swoj angaz o pare procent to kurs koncernu samochodowego BMW na gieldzie leci na glowe, poniewaz inni rowniez automatycznie beda sprzedawac.

    Powracajac do F1. Gaze sportowcow w pierwszej linii pokrywaja sponsorzy. Wiekszosc kierowcow nie kosztuje duzo, poniewaz sponsorzy placa za ich miejsce w cockpicie. Roczna gaza Sebastiana Vettela w Ferrari (plus/minus 45 mln. euro) czesciowo finansowana jest rowniez dzieki sponsorowi Malboro. W podobny sposob funkcjonuja rzeczy w Mercedesie.

    Z tym, ze trzeba pamietac iz utrzymanie zespolu F1 jest dosc kosztownym przedsiewzieciem. Na przyklad dla Mercedesa dzisiaj pracuje ogolem prawie 1500 osob (900 pracownikow w centrali w Brackley i 600 w fabryce silnikow w Brixworth). W tym punkcie szacunkowe koszty bez gazy dla kierowcow beda wynosic minimum 140-150 mln. euro. To jest srednie przedsiebiorstwo.

    Ponadto dochodza narzedzia i czesci. Testy coraz bardziej przesuwaja sie do tuneli aerodynamicznych. Takie dwa przyklady. Ferrari odnowilo swoj tunel aerodynamiczny za kwote 40 milionow euro. Skrzynia biegow wykonana z wlokna weglowego kosztuje mniej wiecej 12 milinow euro, cztery razy wiecej niz skrzynia wykonana z aluminium, ale umozliwia lepszy rozklad masy pojazdu wyscigowego.
    Mercedes na badania i rozwoj jednostki napedowej wydal grubo powyzej 500 milionow euro. Mowi sie, ze Honda aby wypelnic luke do Ferrari, Mercedesa i Renault dzisiaj inwestuje rocznie okolo 250 milionow euro. Personel, czesci, kierowcy, silniki to sa tylko najwieksze pozycje. Z tym, ze zespol fabryczny tanim kosztem dzisiaj nie zdobedzie tytulow mistrzowskich. Pod tym wzgedem rowniez Mercedes na poczatku musial zebrac bolesne doswiadczenie. Sek w tym, ze nawet budzet na marketing (generalnie kazdy budzet) musi zosta zatwierdzony przez rade nadzorcza i tutaj w koncernie samochodowym bez odpowiednich entuzjastow sportu motorowego to moze byc bardzo zlozony proces.

    W Mercedesie cele sa klarownie zdefiniowane. Wszyscy maja ten sam cel: wygrywanie wyscigow. Liczby czesto mowia wiecej niz slowa. Od czasu ery silnikow hybrydowych w 2014 zostalo rozegranych 116 wyscigow. 85 wyscigow wygral Mercedes. To jest gigantyczna kwota sukcesu. Rezultat dominacji: po piec tytulow mistrzowskich w mistrzostwach konstruktorow i kierowcow. Nastepny cel, ktory w tym roku zostanie osiagniety: wyprzedzenie Ferrari na rekordowej liscie wszech czasow. Scuderia w zlotej erze Michaela Schumachera pod rzadami Jeana Todt'a od 1999 do 2004 zdobyla szesc mistrzowskich tytulow w klasyfikacji konstruktorow i piec w klasyfikacji kierowcow. Jedna rzecza to wygrywanie, ale dominacja to zupelnie inna bajka. Dzisiaj Mercedes pisze historie sportu motorowego. Umiejetnosc ciaglego dazenia do przodu to ogromna sztuka. I tutaj Toto Wolff oraz zmarly w tym roku Niki Lauda sa/byli kluczowymi postaciami. Z zaangazowaniem Mike Elliot i Aldo Costa w 2012 rozpoczela sie wspinaczka. W 2017 pojawil sie w Mercedesie nastepny guru techniki: James Allison. Inzynier na pozycje kluczowa zostal zwerbowany z Ferrari po tym gdy poklocil sie z Maurizio Arrivabene. Mercedes wykorzystal przychylnosc godziny. Zgodnie z motto: wzmocnij wlasny team i oslab konkurencje.

    Dominacja niemieckiego producenta klasy premium bazuje na wielu kolumnach. Credo od Toto Wolffa, ktory jak srednia firme prowadzi w angielskim Brackley zespol Mercedes AMG Petronas, brzmi: "Tough love, wsparcie i niemilosierna otwartosc". Tak jak w przemysle lotniczym, gdzie kazdy wypadek analizowany jest do najdrobniejszych szczegolow, aby znow sie nie powtorzyl. Ale - aby tak funkcjonowala firma to w pierwszej linii ludzie potrzebuja zaufanie, ze ich bledy zostana przedstawione bez konsekwencji. Filozofia w Mercedesie dla wszystkich pracownikow brzmi identycznie: zobacz, powiedz, popraw! Ale nigdy nie pokazuj palcem na osoby, lecz na problem. Wszyscy maja jeden cel: wyrywanie wyscigow z Mercedesem. Na szczescie Mercedes nie popelnia wiele bledow. Na poczatku: blad nie musi tak jak w kazdej dyscyplinie sportowej natychmiast oznaczac porazke. Jesli zespol na kazdej plaszczyznie jest silnie obsadzony i razem wspolpracuje, blad z wlasnym aktem sily niekiedy potrafi skompensowac.

  • 23. dexter
    • 2019-10-12 23:57:27
    • *.dyn.telefonica.de

    A propos bledy i strategia: nie tylko Ferrari popelnia bledy, aczkolwiek na tym obszarze czesto sa krytykowani. Mercedes niekiedy potrafi popelnic blad podejmujac strategiczne decyzje. Na poczatku sezonu 2018 byla taka faza, gdzie Mercedes popelnil jeden lub dwa bledy. James Vowles (jeden z najlepszych strategow na swiecie) nawet publicznie (pod presja Lewisa Hamiltona) musial sie przeprosic. Mercedes zareagowal wlasciwie tak jak na wszystkie bledy, problemy i defekty reaguje: spokojnie, bez publicznego obwiniania i z kompleksowa analiza. Jak to sie moglo stac? Jakie procesy i srodki moga zostac poprawione? I: jak mozna wyeliminowac takie zdarzenie w przyszlosci?

    Dzieki takiemu podejsciu zespol mial na zreszta dosc rzadkie trudnosci zawsze odpowiednia reakcje. Obojetnie, czy wyzwaniem byla bledna ocena stategii albo chodzilo o techniczny defekt, ktory doprowadzil do niepowodzenia. Nie na daremno Toto Wolff w takich sytuacjach nie siega po swoja ulubiona wypowiedz, ktora troche brzmi jak grozba dla przeciwnika: "Nasi rywale beda przeklinac ten dzien, poniewaz ciezkie momenty jak ten w przyszlosci nas tylko wzmocnia."

    Podobnie jest w Stuttgarcie. Porazka dla takich osob jak przykladowo byly szefa Daimler'a dr. Dieter Zetsche nie jest zaplanowana. "Najlepsze albo nic" - tak brzmi slogan kampanii reklamowej. Kto definiuje takie credo jako oredzie marki, ten musi wygrywac. Dr. Dieter Zetsche kiedys osobiscie zdradzil:"?Kto u nas pracuje tak dlugo, musi byc dobry." Lub innymi slowy: "Kto nie jest dobry, dlugo by go tutaj nie bylo."

    I Mercedes zareagowal. Zamienil dlugoletniego szefa sportu motorowego Norberta Haug'a na eksperta z branzy finansowej i rekina gieldy papierow wartosciowych Toto Wolffa. Stuttgart wyznaczyl sobie jasny cel: numer 1. Toto Wolff od objecia stanowiska w roku 2013 ten sposob myslenia zawsze dalej zaszczepial. On chce swoja stajnie wyscigowa widziec na kazdej plaszczyznie jako klarowny numer 1 - na torze i poza torem. Aby szlo w parze. I w Mercedesie nikt, nawet po zdobyciu pieciu podwojnych tytulow z rzedu nie popuscil. Ani kierowcy, ani czlonkowie zespolu. "Spoczywaj na laurach i usiadz, zrelaksuj sie" - tak z cala pewnoscia nie brzmi filozofia Mercedesa ...

    "Musimy pozostac skromni i obiema stopami chodzic po ziemi. Zespol, mimo pieciu udanych lat, nie powinien nic brac za pewnik i pod zadnym pozorem popadac w samozadowolenie."

    Kto bierze te stwiedzenia, ktore dosc czesto sa wypowiadane w sporcie za typowe puste frazy PR, dla nich Wolff ma bezposrednio gotowa odpowiedz: "Nie mowimy tego na prozno, takie jest nasze podejscie i nastawienie mentalne". Tak jak po wypowiedzianych slowach Sebastian Vettela jeszcze za czasow Red Bulla, oznacza tylko, ze nie leza z wyciagnietymi jajami przy poolu, lecz po osiagnietym sukcesie kazdego dnia dalej ciezko pracuja - aby byc jeszcze lepszym i w kazdym malym detalu doprowadzic auto oraz team do perfekcji. Zeby motywacja zawsze pozostala niezmienna, potrzebne sa nowe cele. Jeszcze zaden zespol nie zdobyl szesciu podwojnych tytulow z rzedu. Po drodze Mercedes nigdy nie traci z oczu najwazniejszego celu: zawsze i wszedzie byc numerem 1.

    Na poczatku, tzn. po comebacku w 2010 Mercedes nie mial jeszcze takich zasobow aby powalczyc z takim rywalem jak Red Bull i Ferrari. Mercedes mial ograniczenie zasobow, a konkurencja nie. Zarzadowi w Stuttgarcie F1 zostala w taki sposob sprzedana, ze z malym budzetem mozna zdobyc mistrzostwo swiata. Takie podejscie najpozniej w 2013 sie zmienilo. Ale - zasoby w formie srodkow finansowych, technicznych zdolnosci (fabryka w Brixworth i Brackley) jak rowniez personelu powyzej tysiaca pracownikow to jeszcze nie wszystko. Aczkolwiek dzisiaj w miedzyczasie wszystko to juz jest i przez caly rok dziala na pelnych obrotach. Sek w tym, ze kreatywne glowy na wysokich pietrach managementu, biurze projektowym i fabryce silnikow musza rowniez posiadac niezbedna wolnosc, aby moc sie rozwijac i isc wlasna droga. Kreatywnosc i innowacja - takich rzeczy nie mozna dyktowac przepisami. I tutaj wchodzi do gry kolejna mocna strona zespolu. Wlasnie niedawno pozegnany CEO Daimlera dr. Dieter Zetsche (przez Hamiltona czule nazywany Dr. Z.) zazwyczaj operowal w tle. On zawsze byl dobrze poinformowany i trzymal zespol z daleka od wewnetrznej krytyki, gdy w pierwszych latach nie bylo sukcesow. W takim przedsiebiorstwie jak Daimler; swiatowy koncern motoryzacyjny notowany na gieldzie, niecale 300.000 pracownikow, obroty w wysokosci 167 miliardow euro - w takim przedsiebiorstwie w zarzadzie trzeba posiadac pasjonatow sportu motorowego. Dieter Zetsche byl takim czlowiekiem i na jego wsparcie Toto Wolff zawsze mogl liczyc. O kazdej porze dnia mogl postawic pytanie i wiedzial, ze dostanie pomocna odpowiedz. Byly dwie kluczowe osoby: szef Daimler'a Dieter Zetsche (ten Pan z slawnym siwym wasem) -- On w koncernie samochodowym wspieral zespol na plaszczyznie politycznej. Niki Lauda - On wspieral zespol na trudnym parkecie F1. Cos w rodzaju Minister Spraw Zagranicznych. Wszyscy wiedzieli, ze klarowne zdefiniowane cele mozna szybciej osiagnac, gdy razem beda ciagnac za ten sam stryczek.

  • 24. dexter
    • 2019-10-13 00:11:43
    • *.dyn.telefonica.de

    Sa jeszcze dwa aspekty. Kilka lat temu, gdy wielkie sukcesy mialy dopiero nadejsc, troche z Mercedesa niektorzy sie wysmiewali. Ross Brawn, Aldo Costa, Geoff Willis ... Dlaczego zespol F1 potrzebuje az pieciu dyrektorow technicznych? - troche sarkastycznie niektorzy sie pytali. Pogarda niektorym krytykom nawet po 9 i 10 mistrzowskim tytule nie stanela w gardle. Poprzez przebudowy strukturalne od sezonu 2013 taka filozofia oplacila sie. Jednym z najwiekszych osiagniec managementu Mercedesa jednak jest fakt, ze nie tylko filary sukcesu zostaly zatrzymane, lecz jednoczesnie zawsze zapewnialy swiezy impet. Zastoj w F1 powszechnie oznacza krok w tyl, tzn. regresje. Ale to nie dotyczy tylko rozwoju technicznego, lecz rowniez calej kadry. Skuteczny lub odnoszacy sukces zespol F1 stoi zawsze przed dwoma wyzwaniami: oddzial weteranow, ktory zapewnil wzniesienie na Olimp F1 nalezy odpowiednio docenic, jednoczesnie nie moze zaniedbywac nadchodzacych talentow. Dla kolumn pierwszego mistrzowskiego tytulu jak Geoff Willis lub Aldo Costa, w ostatnich latach Mercedes zapewnil nowe pozycje. Na przyklad "Director of Digital Engineering Transformation" lub "techniczny doradca". Takim sposobem zespol zabezpieczyl sie przed utrata know-how na korzysc konkurencji. Jednoczesnie poczatkujacy inzynierowie, ktorzy potrafili wspiac sie na wyzszy poziom i dla zespolu przedstawiali przyszlosc, zostali nagrodzeni awansem. W przeciwnym razie prawdopodobnie szukaliby nowych wyzwan. Ciaglosc jest wazna, ale rowniez nowe akcenty. Tak wiec w tym sezonie Performance Director Mark Ellis przekazal paleczke swojemu nastepcy. Loic Serra objal jego stanowisko. Tony Ross (byly inzynier wyscigowy Nico Rosberga) przeszedl jako szef inzynierow wyscigowych do projektu Mercedesa w Formula E i takim sposobem przy Bottasie powstalo wolne miejsce dla Riccardo Musconi. Team Mercedes ciagle jest w ruchu, tzn. z roku na rok sa pewne zmiany. Nie na prozno mimo wszystkich sukcesow Toto Wolff przed sezonem przeprowadzil restrukturyzacje w biurze projektowym. Magiczne slowo brzmi: "nowe impulsy". Piate podwojne mistrzostwo z rzedu potwierdzilo jego racje. A dzisiaj wyglada tak, ze jeszcze nie jest koniec.

    W Formule 1 szefowie czesto lubia o tym rozmawiac, ze maja w stawce najlepsza pare kierowcow wyscigowych. Czesto tak jest, ale niekiedy nie. Ostatecznie szefowie chca swojemu zespolowi, sponsorom i swoim pilotom przekazac slowa odwagi i otuchy. To jest bardzo wazne. Mercedes moze z uzasadnieniem i slusznie stwierdzic, ze od powrotu w 2010 zawsze mial topowa pare kierowcow wyscigowych. Oczywiscie w poprzednim sezonie Valtteri Bottas wpadl w pewien dolek. Niemniej jednak obaj kierowcy Mercedesa byli zwyciezcami Grand Prix. Kto by pomyslal, ze w tym roku Bottas powroci jeszcze bardziej silniejszy. Wielu krytykow widzialo juz Estebana Ocona w drugim cockpicie Mercedesa, wprzypadku gdyby umowa z Bottasem juz w srodku sezonu nie zostala przedluzona. Niemniej jednak Fin nauczyl ich w radiu oraz na torze czegos lepszego. On udowodnil sobie i swiatu, ze jest topowym kierowca wyscigowym i zasluguje na cockpit Mercedesa. Nagrodzil zespol za zaufanie. Rownoczesnie w trudnych sytuacjach trzyma sie polecen stanowiska dowodzenia. Tak jak w ubieglym roku w Rosji. Mercedes z goracych sytuacji pomiedzy Hamiltonem i Rosbergiem wiele sie nauczyl. Zespol pozwala swoim kierowca (dopoki obaj maja szanse na tytul) w dalszym ciagu na walke przeciwko sobie. To jest filozofia, ktora kosztuje zawsze troche siwych wlosow. Z tym, ze strategia zalezna jest od sytucji. Zawsze jest to szpagat. Z pewnoscia po drodze nigdy nie mozna zgubic jednej rzeczy: szacunku do kolegi wyscigowego i do niestrudzonej pracy czlonkow zespolu, ktora przez caly rok wkladana zostaje w auto. W Mercedesie na sukces pracuje 1.500 pracownikow. Obaj kierowcy dokladnie wiedza, ze temperament podczas rywalizacji jest normalna rzecza, ale nie moze miec negatywnego wplywu na zespol. Wzajemna rywalizacja naturalnie puszuje kierowcow do przodu, a czlowiek "Alpha" jakim jest powiedzmy Hamilton z pewnoscia sobie nie pozwoli latwo sciagnac masla z kromki chleba ...

    Tak wiec w Mercedesie Toto Wolff wykonuje juz bardzo dobra prace.

Skomentuj artykuł

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

Zarejestruj się już teraz

Ogólnopolski serwis poświęcony Formule 1 - Dziel Pasję
© 2004 - 2019 GPmedia | Polityka prywatności
Kopiowanie treści bez zgody autorów zabronione.

Created by nGroup logo with ICP logo