DO
GP Chin
13.03 - 15.03
ZOSTAŁO:
POPRZEDNI WYŚCIG 
GP Australii
-
Ferrari postraszyło, ale to Mercedes sięgnął po dublet na otwarcie nowej ery regulacyjnej F1!
-
Audi zdobyło punkty już w swoim debiutanckim starcie
-
Lindblad wywalczył punkty w debiucie
-
Verstappen przebił się o 14 pozycji w wyścigu
-
Cadillac zadebiutował w Grand Prix: teraz musimy skupić się na poprawie osiągów
-
Atomowy start i podium dla Leclerca w pierwszym wyścigu sezonu
-
Mercedes czekał na to 470 dni
-
Norris: 5. pozycja to dobry wynik
-
Gasly otworzył konto punktowe Alpine
-
Haas otarł się o podwójne punkty
-
W Astonie cudów nie było, choć przez moment Alonso jechał w pierwszej dziesiątce
-
Albon: jesteśmy trochę na ziemi niczyjej

Ostatnia aktywność
08.02.2022 20:57
0
Ten obrażony na cały świat dalej będzie jeździł... :/ Dałby spokój z tym pośmiewiskiem.
Przejdź do wpisu Mercedes dał jasne wskazówki ws. przyszłości Hamiltona
01.02.2022 09:44
0
"wdrażając do szkół odpowiednie strategie i wspieranie młodych, czarnoskórych uczniów, żeby nie musieli z nich rezygnować" No i to jest właśnie rasizm. Większość ludzi myśli, że rasizm jest tylko w jedną stronę - od białych w kierunku czarnych. W drugą stronę to jest tolerancja...swojej rasy. W innym wątku napisałem jak Hamilton potraktował swoich fanów (bez słowa się "wyłączając"). Teraz złożył Chińczykom życzenia noworoczne. Czy swoim fanom z innych stron świata napisał coś na Święta czy Sylwestra? Nie, bo po co, obraził się. A za dwa miesiące będzie chciał, żeby ludzi dalej śledzili jego social media. I ludzie będą to robić, bo tak działa masa. Najpierw obraził się na wszystko i wszystkich, fanom napluł w twarz odcinając się bez słowa (a zawsze po wyścigu tak macha łapką do fanów), a teraz oni i tak przylecą :)
Przejdź do wpisu Hamilton przerwał ciszę medialną, ogłaszając inicjatywę charytatywną
24.01.2022 11:35
0
Z tym, że się "schował" jest trochę nie w porządku. Owszem, nie musi nic pisać, nikt go nie zmusza, natomiast musi odpocząć. Jest jednak pewne "ale". Wszyscy chcą mieć na Facebooku, Twitterze czy innym Instagramie masę lajków i oglądających, w tym na pewno Hamilton. Skoro wcześniej udzielał się w tych mediach, miał jakąś ilość ludzi, którzy to śledzili (nie wiem gdzie się udzielał i jaką miał widownię, bo nie patrzyłem). Znamy piękne PRowe gadki Hamiltona do fanów po każdym wyścigu, jak to "dobrze tu być; dobrze że jesteście itd." Teraz napluł tym fanom w twarz. Tak trudno zamieścić wpis na FB, że "przez jakiś czas nie będę zamieszczał nowych postów, muszę się wyciszyć, proszę wszystkich zainteresowanych o cierpliwość". Proste? On natomiast zwyczajnie olał tych ludzi, pogniewał się. A za dwa miesiące znowu będzie chciał, żeby go śledzić i będzie wygłaszał gadki, ze ściga się dla fanów. To jest nie w porządku. Dla jego fanów, bo mi akurat to lata :)
Przejdź do wpisu Villeneuve ma ciekawą teorię na temat ciszy medialnej Hamiltona