DO
GP Chin
13.03 - 15.03
ZOSTAŁO:
POPRZEDNI WYŚCIG 
GP Australii
-
Ferrari postraszyło, ale to Mercedes sięgnął po dublet na otwarcie nowej ery regulacyjnej F1!
-
Audi zdobyło punkty już w swoim debiutanckim starcie
-
Lindblad wywalczył punkty w debiucie
-
Verstappen przebił się o 14 pozycji w wyścigu
-
Cadillac zadebiutował w Grand Prix: teraz musimy skupić się na poprawie osiągów
-
Atomowy start i podium dla Leclerca w pierwszym wyścigu sezonu
-
Mercedes czekał na to 470 dni
-
Norris: 5. pozycja to dobry wynik
-
Gasly otworzył konto punktowe Alpine
-
Haas otarł się o podwójne punkty
-
W Astonie cudów nie było, choć przez moment Alonso jechał w pierwszej dziesiątce
-
Albon: jesteśmy trochę na ziemi niczyjej

Ostatnia aktywność
10.05.2018 21:40
0
Przez halo przestałem oglądać wyścigi... F1 to były wyścigi otwartych samochodów..
Przejdź do wpisu Ferrari jako pierwsze przetestuje lusterka na pałąku halo
08.02.2018 13:16
0
@2 Nie sądzę, koleś jest niezły, podobnie jak jego partner z zespołu. Robią punkty dla Haas, a to jest jednak osiągnięcie.
Przejdź do wpisu Magnussen przeprowadza się do Dubaju
04.01.2018 10:01
0
@8,9 ds1976, ma sporo racji w swojej niepochlebnej ocenie Ericssona. On przegrywa prawie z każdym partnerem zespolowym, niczym nigdy nie błysnął, a mimo to ciągle jest w F1.. Osobiście uważam, że model w którym kierowca sprowadza do zespołu swoich sponsorów nie jest zły, gdyż dla wielu firm lepiej promować się przez kierowcę a nie przez zespół. Patologia zaczyna się gdy pieniądze są jedynym czynnikiem decydującym o pozostanie w sporcie, a to ma miejsce w przypadku Ericssona. Sportowo Wehrlein był o wiele lepszym wyborem, ale blondynek położył kasę na stole i został - jak nazwać coś takiego?
Przejdź do wpisu Marko: angaż Hartleya wykraczał poza nasze standardy
11.12.2017 10:16
0
Ta pani oszukiwała kierowców biorąc kasę od ich sponsorów i nie wywiązuje się z zawartych umów... Naprawdę mogłaby się nie wypowiadać...
Przejdź do wpisu Kaltenborn kwestionuje decyzję Saubera dotyczącą Wehrleina
11.12.2017 10:12
0
@3 - Nasz kolega z nr 1 troszkę nas troluje, ale prawda jest taka, że Formule 1 szkodzą takie święte krowy jak Ferrari. Włosi od dawna starają się zdobywać przewagę swoją uprzywilejowaną pozycją poza torem, a to nie ma zbyt wiele wspólnego ze sportem. A co do torów, to kilka klasycznych obiektów od lat generuje procesje (Hiszpania). Wyścigi w Monako też często głowy nie urywają... A skoro coś nie jest dobre dla sportu, to warto rozmawiać o zmianach. ;)
Przejdź do wpisu Brawn: nawet współpraca z Ferrari ma swoje granice