DO
GP Miami
01.05 - 03.05
ZOSTAŁO:
POPRZEDNI WYŚCIG 
GP Japonii
-
Antonelli wygrał w Japonii i został najmłodszym liderem mistrzostw świata F1
-
Ferrari nie schodzi z podium
-
Antonelli wygrał, ale na podium zabrakło drugiego kierowcy Mercedesa
-
Gasly utrzymał Verstappena za plecami
-
Bearman jechał z prędkością 308 km/h, a przeciążenie wyniosło 50G
-
Piastri bił się o zwycięstwo
-
Pech Lindblada i punkty Lawsona
-
Verstappen po raz trzeci z rzędu ukończył wyścig poza czołową piątką
-
Williams wykorzystał wyścig w Japonii do dalszych testów FW48
-
Cadillac wciąż zalicza progres
-
Audi zaprzepaściło wyścig na starcie GP Japonii
-
Alonso dojechał do mety na Suzuce

Ostatnia aktywność
28.10.2014 22:51
0
Witam się uprzejmie z moim pierwszym postem tutaj! Proszę Państwa, a czy nie najprostszym rozwiązaniem jest SC ZAWSZE gdy bolid wypada z toru i wymaga zabrania go dźwigiem? Do dziś nie mogę zrozumieć, dlaczego nie było decyzji o SC w Japonii po wypadnięciu Sutila. Wypadł z toru, nie podczas incydentu z innym zawodnikiem, nie z powodu bezpośredniego błędu, tylko z powodu fatalnych warunków na torze, a te, tym bardziej w TYM bardzo widocznie utrudnionym zakręcie były dla wszystkich takie same. To znacząco większe niebezpieczeństwo na tym zakręcie miało prawo i niestety dotknęło innych zawodników (mam na myśli Julesa). To trochę jak pojawia się gołoledź, wypadek już nie jest czystą statystyką, a ma swoje znacząco zwiększone prawdopodobieństwo z powodu warunków. Reasumując, jest potrzebny dźwig, jest SC. Można bolid przepchnąć, bo jest bezpiecznie zaparkowany po awarii silnika, -nie ma SC. Chyba prościej, a nie te teleportacje helikopterami... Pozdrawiam
Przejdź do wpisu Jest propozycja usuwania bolidów za pomocą helikoptera?