DO
GP Chin
13.03 - 15.03
ZOSTAŁO:
POPRZEDNI WYŚCIG 
GP Australii
-
Ferrari postraszyło, ale to Mercedes sięgnął po dublet na otwarcie nowej ery regulacyjnej F1!
-
Audi zdobyło punkty już w swoim debiutanckim starcie
-
Lindblad wywalczył punkty w debiucie
-
Verstappen przebił się o 14 pozycji w wyścigu
-
Cadillac zadebiutował w Grand Prix: teraz musimy skupić się na poprawie osiągów
-
Atomowy start i podium dla Leclerca w pierwszym wyścigu sezonu
-
Mercedes czekał na to 470 dni
-
Norris: 5. pozycja to dobry wynik
-
Gasly otworzył konto punktowe Alpine
-
Haas otarł się o podwójne punkty
-
W Astonie cudów nie było, choć przez moment Alonso jechał w pierwszej dziesiątce
-
Albon: jesteśmy trochę na ziemi niczyjej

Ostatnia aktywność
26.05.2013 21:09
0
Trochę kiszka z tymi sędziami, GRO dostaje pajdę, bo nie zdążył wyhamować, a PER, to co patyk, też zawalił hamowanie, zabrał punkty RAI i jeszcze po wyścigu powiedział, że Kimi powinien zostawić mu tyle miejsca co ALO i BUT, których wcześniej wyprzedził w tym samym miejscu. To może Checo umówmy się od jutra będziesz po prostu jechał ma maksa a inni niech ci zjeżdżają z drogi. Podobały mi się strasznie jego manewry, ale chyba trochę go poniosło. Żal mi RAI bo stracił cenne punkty.
Przejdź do wpisu Grosjean ukarany, Raikkonen upomniany
14.05.2013 22:06
0
Hmm. Z tymi oponami, to ogólnie wyszła "kiszka". Parę lat temu opony dostarczało Bridgstone i Michellin i pamiętam był taki wyścig, bodajże w Chinach gdzie wystartowało tylko 3 zespoły i poszło wtedy właśnie o opony. Zespoły, które nie wystartowały zaprotestowały, że jazda na ich oponach na tym torze zagraża bezpieczeństwu, poprosili przed wyścigiem o jakieś zmiany (niestety nie pamiętam szczegółów, trzeba pogrzebać w necie), które pozwolą im na bezpieczną jazdę. Niestety nie przychylono się do ich prośby i był "bardzo ciekawy wyścig" z 6 bolidami. Dzisiaj znowu ktoś powołuje się na bezpieczeństwo, ktoś twierdzi, że za dużo pit-stopów itp., dostawca opon skłania się ku zmianom i znowu jakieś tłumaczenia, cała rozgrywka zagraża sportowemu duchowi, bo co będzie jak się okaże, że zespoły, które sobie nie radziły, nagle odzyskają wigor, ano lipa. A ja mam pytanie, czy ten dostawca to wczoraj się dowiedział, że ma dostarczać opony na wyścig. Zatrudniają kierowców do testów robią szum kto nim będzie, testują, a później, wyszło jak w naszym kraju. Na czym polegają te testy, Pirelli nie sprawdza tych opon przed wypuszczeniem ich z firmy, nie wiedzą, że opona po kilku okrążeniach się rozwarstwia, a może niedługo zrobią takie, które będą po prostu wybuchały, robią to na oko, czy co. Mam nadzieję, że wszystko będzie OK, że skończą się jakieś podejrzenia i gierki i nie podoba mi się, że jeden zespół może wpływać na decyzje, bez względu, który to zespół. Pozdrawiam i na Monte Carlo to lepiej żeby opony nie zawiodły, bo tam jest dość ciasno.
Przejdź do wpisu Pirelli liczy, że zmiany nie wpłyną na kolejność
12.05.2013 10:57
0
Nie bardzo rozumiem dlaczego kara dla Gutrrieza, jechał swoje okrążenie pomiarowe, a nie wyjazdowe czy zjazdowe, Kimi go dogonił i... po prostu miał pecha. Wynik Kimiego i tak gwarantował mu wejście do Q3. Sytuacji z Massą nie widziałem. trochę sędziowie chyba przesadzają.
Przejdź do wpisu Massa i Gutierrez cofnięci na starcie GP Hiszpanii