DO
GP Węgier
24.07 - 26.07
ZOSTAŁO:
POPRZEDNI WYŚCIG 
GP Belgii
-
Leclerc postraszył, ale to Antonelli wygrał w Belgii. Russell odpadł z rywalizacji po kolizji z Hamiltonem
-
Antonelli znowu uciekł Russellowi w mistrzostwach świata
-
Red Bull wywalczył 300. podium w F1
-
Lindblad opuszcza Belgię z punktami. Lawson miał problemy techniczne
-
Norris prezentował znakomite tempo, ale stracił czas przez wirtualną neutralizację
-
Leclerc na podium. Hamilton powrócił na pozycję wicelidera mistrzostw świata
-
Bortoleto kończy drugi wyścig z rzędu w punktach
-
Kierowcy Haasa zderzyli się na pierwszym okrążeniu
-
Albon: wiemy, że inne zespoły rozwijają się znacznie szybciej od nas
-
Cadillac wciąż musi pracować nad niezawodnością, zarządzaniem oponami i prędkościami maksymalnymi
-
Colapinto z jednym punktem, a Gasly stracił czas w alei serwisowej
-
Alonso dwukrotnie zdublowany w Belgii

Ostatnia aktywność
17.05.2007 07:31
0
Oj, przeciez trzeba wziasc pod uwage to, ze czas trwania okrazenia to zaledwie niewiele ponad minute. Logiczne jest przeciez, ze na tak krotkim dystansie roznice czasowe beda mniejsze niz na okrazeniu trwajacym np 1:30:00. Jak dla mnie nic sie nie zmienia w roznicach pomiedzy zespolami.
Przejdź do wpisu Hamilton nadal najszybszy na torze Paul Ricard
16.05.2007 17:51
0
No jak Hetfield odchodzi to przeciez bedzie potrzebny im drugi kierowca ;) (If you know what I mean)
Przejdź do wpisu Heidfeld chce zostać w F1
15.04.2007 21:13
0
Po pierwsze trzeba pamietac ze F1 to sport zespolowy i to bylo dzisiaj widac w ekipie BMW. Dla Roberta wazne bylo zeby dojechac do mety a najlepiej na punktowanej pozycji. To nie on mial dzisiaj szarzowac, bo co by bylo gdyby przeszarzowal? Odp. Vettel w nastepnym GP? Wiec skoro takie bylo zalozenie wiec trzeba bylo to w jakis sposob wykorzystac dla Hetfielda. Na starcie Robert byl wyraznie szybki ale nie mial za zadanie wyprzedzac Niemca. Mial za zadanie blokowac innych aby nikt do Nicka nie mogl sie dobrac i pozwolic aby ten mogl sie zabrac z czolowka (inaczej sie jedzie wiedzac ze za plecami ma sie kolege z zespolu, prawda?) i zrobil to doskonale: zatrzymywal cala stawke o ok 1 sek na okrazeniu nie dajac sie przy tym wyprzedzic. Pozniej jak bylo juz bedzie bezpiecznie (ok 20 sekund) odjechac calej reszcie aby spokojnie dojechac po pierwsze punkty dla siebie i dodac kilka oczek dla ekipy. I plan zostal wykonany w 100 procentach. To w sumie tylko moje zdanie ale wydaje mi sie ze to ma sens, nie?
Przejdź do wpisu Ferrari i McLaren dzielą podium