DO
GP Miami
01.05 - 03.05
ZOSTAŁO:
POPRZEDNI WYŚCIG 
GP Japonii
-
Antonelli wygrał w Japonii i został najmłodszym liderem mistrzostw świata F1
-
Ferrari nie schodzi z podium
-
Antonelli wygrał, ale na podium zabrakło drugiego kierowcy Mercedesa
-
Gasly utrzymał Verstappena za plecami
-
Bearman jechał z prędkością 308 km/h, a przeciążenie wyniosło 50G
-
Piastri bił się o zwycięstwo
-
Pech Lindblada i punkty Lawsona
-
Verstappen po raz trzeci z rzędu ukończył wyścig poza czołową piątką
-
Williams wykorzystał wyścig w Japonii do dalszych testów FW48
-
Cadillac wciąż zalicza progres
-
Audi zaprzepaściło wyścig na starcie GP Japonii
-
Alonso dojechał do mety na Suzuce

Ostatnia aktywność
29.08.2010 21:05
0
P.S komentatorzy z Polsatu po prostu sprawdzają naszą czujność czyli czy dobrze obserwujemy wyścig szczekając informacjami z "pod rękawa" :-), myślę, że nie jeden z Was jakby miał komentować wyścig F1 byłby tak podekscytowany, że nie jeden a wiele razy walnąłby jakoś gafę :-), po prostu wybaczmy im i cieszmy się, że możemy oglądać F1.
Przejdź do wpisu Kubica: zmieniałem ustawienia na kierownicy
29.08.2010 21:01
0
Gratulacje dla Roberta. Co do dekoncentracji to jest w stanie to w pełni zrozumieć ktoś kto jeździł np: samochodem wyczynowym, gdzie ilość potrzebnych do wykonywania czynności i wydolność "mózgu" jest potrzebna tak szybka, że bywa potrzebna chwila"luzu" która czasami dekoncentrację. Będąc w BMW Robert był "króliczkiem doświadczalnym" dla niemieckiego sukcesu, teraz z mistrzowskim numerem 11 jest w przedszkolu mistrzów gdzie jego doświadczenie w precyzyjnej jeździe łączy się krok po kroku z coraz lepszą technologią bolidu tworzoną przez " konfekcjonerów wyczynowej technologii". Życzę mu dnia zdobycia tytułu Mistrza Świata, należy się to jemu, jego rodzinie , współpracownikom i wszystkim jego kibicom.
Przejdź do wpisu Kubica: zmieniałem ustawienia na kierownicy
29.08.2010 20:55
0
Dla lubiących historię to czy nie właśnie Robert miał najgorszy sezon z numerem "5" :-)
Przejdź do wpisu Vettel: nie jestem z siebie dumny
29.08.2010 20:49
0
W Formule 1działają różne prawa i wielokrotnie technologia rodem z planów kosmicznych, niesamowita technologia która jakby miała specjalny kontrakt na współpracę np: z siłą odśrodkową. Jednakże mimo tak posuniętej technologii zapomina się o małych u jak ważnych szczegółach. Przyłączam się do stwierdzenia iż Vettel ma "pecha" i to z wyboru. Jednym z elementów jest numer startowy który jest mu przyporządkowany, energiczna i pełna nie wiadomych "5-tka", która może sprawiać, że kto jej dosiada dostaje olbrzymiej energii co w tym przypadku przynosi duże zamieszanie. W zeszłym roku takowy temat przechodził Robert o czym pisałem do jego menadżera opisując i znacznie korzystniejszym jest numer 2. To się spełniło gdyż dysponuje w tym roku numerem 11 czyli 1+1 jest 2. Mam nadzieję, że to zrozumiecie.
Przejdź do wpisu Vettel: nie jestem z siebie dumny