DO
GP Chin
13.03 - 15.03
ZOSTAŁO:
POPRZEDNI WYŚCIG 
GP Australii
-
Ferrari postraszyło, ale to Mercedes sięgnął po dublet na otwarcie nowej ery regulacyjnej F1!
-
Audi zdobyło punkty już w swoim debiutanckim starcie
-
Lindblad wywalczył punkty w debiucie
-
Verstappen przebił się o 14 pozycji w wyścigu
-
Cadillac zadebiutował w Grand Prix: teraz musimy skupić się na poprawie osiągów
-
Atomowy start i podium dla Leclerca w pierwszym wyścigu sezonu
-
Mercedes czekał na to 470 dni
-
Norris: 5. pozycja to dobry wynik
-
Gasly otworzył konto punktowe Alpine
-
Haas otarł się o podwójne punkty
-
W Astonie cudów nie było, choć przez moment Alonso jechał w pierwszej dziesiątce
-
Albon: jesteśmy trochę na ziemi niczyjej

Ostatnia aktywność
15.09.2007 23:42
0
Myślę, że za rok McLaren trochę osłabnie, na czym skorzystać może np. BMW. Jednak te $100m to dla nich 1/5 budżetu, a raczej sponsorzy więcej nie dadzą po tej całej aferze. Poza tym pewnie będą musieli zrezygnować z części podpatrzonych rozwiązań... w sumie kara może się okazać całkiem dotkliwa.
Przejdź do wpisu Nie będzie apelacji w sprawie werdyktu WMSC?
09.06.2007 14:02
0
Skoro nie zdążyli ustawić bolidu na suche warunki, to chyba dobrze dla BMW jak by był deszcz. Wtedy ci, którzy już poustawiali sobie bolidy będą musieli to zrobić na nowo i szanse się wyrównają ;P.
Przejdź do wpisu W Montrealu pada deszcz
29.05.2007 22:36
0
Ja tam się nie obawiam, że szefostwo BMW, czy innych zespołów nie dostrzega jak jeździ Robert Kubica. Było nie było to profesjonaliści i swoje widzą, choć niekoniecznie wszystko mówią :). Przy takiej jeździe o Roberta byłbym spokojny, a przy postępach jakie robi BMW o jego wyniki w przyszłości również. Cierpliwości, Panowie :)
Przejdź do wpisu Theissen liczy na GP Kanady
19.05.2007 11:05
0
Tak sobie to czytam i mnie trochę cholera bierze. Rozumiem, że bezpieczeństwo, ekologia, itp., ale coraz więcej ograniczeń to jakieś bzdurne pomysły, których jedynym efektem będzie popsucie widowiska. Jeden silnik na 5 GP? No bez przesady... 10k RPM? Też chyba jakeś jaja... czasem się zastanawiam, jakie czasy kręciłyby bolidy, gdyby konstruktorzy nie mieli żadnych sztucznych ograniczeń i jak by wyglądały takie super-bolidy, jakie miały silniki, spoilery, ile mocy... czy czasy spadłyby o 10, 20, 30s? Czy byłby duży postęp z roku na rok? Niestety nigdy się tego nie dowiemy, bo co chwila ktoś wymyśli, jak by tu jeszcze ograniczyć konstruktorom i tak wąskie pole manewru. Jedynym wytłumaczeniem, jakie przyjmuję jest bezpieczeństwo kierowców. Dlatego uważam, że powinno być JEDNO sztuczne ograniczenie dla konstruktorów, które ograniczałoby osiągi bolidów, ale tak, by nie traciłoby na tym widowisko. Niech będzie to nawet bardzo ekologiczne ograniczenie zużycia paliwa na wyścig. A reszta niech będzie w rękach konstruktorów - jaka pojemność, obroty, doładowanie będzie lepsze, takie rozwiązanie znajdzie się na torze. I choć pewnie silnie wzrosłaby przewaga najmocniejszych zespołów, to przynajmniej każdy nowy, dobry pomysł mógłby być wdrożony, a nie tak jak teraz - od razu kwestionowany i blokowany przez przepisy.
Przejdź do wpisu Nowa propozycja Mosleya na sezon 2011