DO
GP USA
23.10 - 25.10
ZOSTAŁO:
POPRZEDNI WYŚCIG 
GP Singapuru
-
Verstappen po raz pierwszy zwyciężył w Singapurze
-
Hamilton bierze odpowiedzialność za błąd strategiczny: przepraszam zespół
-
Norris: bez poprawek nie nadrobimy strat do rywali
-
Antonelli coraz bliżej tytułu mistrzowskiego
-
Verstappen odczarował w końcu Singapur
-
Słodko-gorzki wyścig Racing Bulls
-
Haas bez punktów w wyścigu mimo niezłego początku
-
Sainz: po prostu brakowało nam tempa
-
Cadillac niezmiennie na końcu
-
Hulkenberg obronił się przed Russellem i znowu zdobył punkty
-
Alpine opuszcza Azję bez punktów
-
Aston Martin bez tempa

Ostatnia aktywność
05.04.2010 18:40
0
@dick777 Sorry, ale zabiłeś mnie tymi autorami. Z ciekawości sobie wpisałem w google i jak mi wyskoczyły same hasła ze słowami "zmartwychwstanie", "dusze", itp. to autentycznie się w czoło popukałem. Podejrzewam, że gdy Nadia poprosiła cię o wyjaśnienie w sprawie rzekomego wybierania sobie miejsce urodzenia to chodziło jej o racjonalne wyjaśnienie, a nie bujdy głoszone przez ludzi, którzy nie bardzo wiedzą, co zrobić z własnym życiem. I zapewniam cię, że wszelakiego typu zmartwychwstania, istnienie duszy, która nie ginie wraz z ciałem, tudzież właśnie wybieranie sobie miejsca urodzenia (sic!!!) są po prostu niemożliwe, bo nie pozwalają na to prawa fizyki. Że niby jestem niewierzący? - owszem, ale ja na potwierdzenie swoich racji mam za sobą fakty, ty broniąc swoich możesz się zasłonić jedynie wiarą, a sorry, ale każdy kto ma chociaż odrobinę inteligencji potwierdzi, że w dyskusji fakt jest nieporównywalnie lepszym argumentem niż dogmat wiary. Co do Polski - ja także jak tylko będę miał okazję uciekam z tego kraju, bo niestety, ale nie zostanę w kraju, w którym inżynier zarabia mniej od robotnika budowlanego.
Przejdź do wpisu Do trzech razy sztuka - Vettel wygrywa w Malezji