DO
GP Węgier
24.07 - 26.07
ZOSTAŁO:
POPRZEDNI WYŚCIG 
GP Belgii
-
Leclerc postraszył, ale to Antonelli wygrał w Belgii. Russell odpadł z rywalizacji po kolizji z Hamiltonem
-
Antonelli znowu uciekł Russellowi w mistrzostwach świata
-
Red Bull wywalczył 300. podium w F1
-
Lindblad opuszcza Belgię z punktami. Lawson miał problemy techniczne
-
Norris prezentował znakomite tempo, ale stracił czas przez wirtualną neutralizację
-
Leclerc na podium. Hamilton powrócił na pozycję wicelidera mistrzostw świata
-
Bortoleto kończy drugi wyścig z rzędu w punktach
-
Kierowcy Haasa zderzyli się na pierwszym okrążeniu
-
Albon: wiemy, że inne zespoły rozwijają się znacznie szybciej od nas
-
Cadillac wciąż musi pracować nad niezawodnością, zarządzaniem oponami i prędkościami maksymalnymi
-
Colapinto z jednym punktem, a Gasly stracił czas w alei serwisowej
-
Alonso dwukrotnie zdublowany w Belgii

Ostatnia aktywność
05.04.2010 18:40
0
@dick777 Sorry, ale zabiłeś mnie tymi autorami. Z ciekawości sobie wpisałem w google i jak mi wyskoczyły same hasła ze słowami "zmartwychwstanie", "dusze", itp. to autentycznie się w czoło popukałem. Podejrzewam, że gdy Nadia poprosiła cię o wyjaśnienie w sprawie rzekomego wybierania sobie miejsce urodzenia to chodziło jej o racjonalne wyjaśnienie, a nie bujdy głoszone przez ludzi, którzy nie bardzo wiedzą, co zrobić z własnym życiem. I zapewniam cię, że wszelakiego typu zmartwychwstania, istnienie duszy, która nie ginie wraz z ciałem, tudzież właśnie wybieranie sobie miejsca urodzenia (sic!!!) są po prostu niemożliwe, bo nie pozwalają na to prawa fizyki. Że niby jestem niewierzący? - owszem, ale ja na potwierdzenie swoich racji mam za sobą fakty, ty broniąc swoich możesz się zasłonić jedynie wiarą, a sorry, ale każdy kto ma chociaż odrobinę inteligencji potwierdzi, że w dyskusji fakt jest nieporównywalnie lepszym argumentem niż dogmat wiary. Co do Polski - ja także jak tylko będę miał okazję uciekam z tego kraju, bo niestety, ale nie zostanę w kraju, w którym inżynier zarabia mniej od robotnika budowlanego.
Przejdź do wpisu Do trzech razy sztuka - Vettel wygrywa w Malezji