DO
GP Chin
13.03 - 15.03
ZOSTAŁO:
POPRZEDNI WYŚCIG 
GP Australii
-
Ferrari postraszyło, ale to Mercedes sięgnął po dublet na otwarcie nowej ery regulacyjnej F1!
-
Audi zdobyło punkty już w swoim debiutanckim starcie
-
Lindblad wywalczył punkty w debiucie
-
Verstappen przebił się o 14 pozycji w wyścigu
-
Cadillac zadebiutował w Grand Prix: teraz musimy skupić się na poprawie osiągów
-
Atomowy start i podium dla Leclerca w pierwszym wyścigu sezonu
-
Mercedes czekał na to 470 dni
-
Norris: 5. pozycja to dobry wynik
-
Gasly otworzył konto punktowe Alpine
-
Haas otarł się o podwójne punkty
-
W Astonie cudów nie było, choć przez moment Alonso jechał w pierwszej dziesiątce
-
Albon: jesteśmy trochę na ziemi niczyjej

Ostatnia aktywność
26.04.2010 18:57
0
Gdyby bajka o pinokiu była choć trochę prawdziwa, to Max potykał by się o własny nos.
Przejdź do wpisu Mosley: FIA nigdy nie faworyzowała Ferrari
02.04.2010 16:33
0
srały muchy bedzie wiosna...
Przejdź do wpisu KERS wróci, Kubica będzie jeździł dla Ferrari?
28.03.2010 12:28
0
Brawo Robert!!! Panie Petrow: nie bolidu tylko kierowcy. Renówce jeszcze trochę brakuje, serce mi stawało jak hamilton dojżdżał Kubicę, a potem jeszcze ferrarki. Ale się obronił. Piękny wyścig, gratulacje.
Przejdź do wpisu Kierowcy Renault po GP Australii
17.03.2010 16:49
0
Trochę już przesadzają. Ja oglądałem wyścig i jakoś się nie nudziłem. A grzebanie w przepisach co chwile na dobre nie wyjdzie.
Przejdź do wpisu Horner wciąż ma nadzieję na 2 pit stopy
08.02.2010 23:30
0
jakoś tęsknił nie będę, a sprawdza się tylko to co widać było już dawno, Formuła1 to marketingowe show dla bogatych a nie dyscyplina sportowa... przynajmniej nie ma PZF1 i bardzo mi to odpowiada.
Przejdź do wpisu Posada Pietrowa zagrożona?
01.02.2010 08:46
0
A ja tu widze poważną ofensywę marketingową Renault na rynki europy wschodniej. A co do pierwszego wrażenia to ja jakoś tawariszom od rasiji nie ufam. Tam łatwo o bogatego sponsora i boje się, że jak Petrow poczuje kasę i wsparcie od sponsora to szybko zmieni ton. pozdro
Przejdź do wpisu Wywiad z Witalijem Pietrowem