DO
GP Węgier
24.07 - 26.07
ZOSTAŁO:
POPRZEDNI WYŚCIG 
GP Belgii
-
Leclerc postraszył, ale to Antonelli wygrał w Belgii. Russell odpadł z rywalizacji po kolizji z Hamiltonem
-
Antonelli znowu uciekł Russellowi w mistrzostwach świata
-
Red Bull wywalczył 300. podium w F1
-
Lindblad opuszcza Belgię z punktami. Lawson miał problemy techniczne
-
Norris prezentował znakomite tempo, ale stracił czas przez wirtualną neutralizację
-
Leclerc na podium. Hamilton powrócił na pozycję wicelidera mistrzostw świata
-
Bortoleto kończy drugi wyścig z rzędu w punktach
-
Kierowcy Haasa zderzyli się na pierwszym okrążeniu
-
Albon: wiemy, że inne zespoły rozwijają się znacznie szybciej od nas
-
Cadillac wciąż musi pracować nad niezawodnością, zarządzaniem oponami i prędkościami maksymalnymi
-
Colapinto z jednym punktem, a Gasly stracił czas w alei serwisowej
-
Alonso dwukrotnie zdublowany w Belgii

Ostatnia aktywność
20.06.2009 11:21
0
@skylinedrag - nudne wyścigi NASCAR !? Obejrzyj proszę chociaż jeden i porównaj na przykład z zawsze cholernie pasjonującym wyścigiem w Barcelonie. Zresztą o co w sumie ten płacz i lament? Ja jestem z tego super zadowolony! I błagam, żeby się nie dogadali never. Zamiast jednej serii w której startują potentaci, sztucznie powstrzymywani w wyścigu zbrojeń, dostaniemy dwie serie o pewnie bardzo wyrównanych składach, będzie i więcej i ciekawiej i mądrzej. Bo jak wy to teraz widzicie? F1 zamienia się w bandę Robin Hooda: zabrać bogatemu, dać biednemu, jakieś zasrane, wyrównywanie szans jak za komuny, zresztą tak jak za komuny: myśli głębszej w tym zero null. A to pieprzenie o indycar mozna śmiało wsadzić sobie w d..., nie ten świat, nie te czasy, nie ten układ. Houk!
Przejdź do wpisu Montoya: Rozłam zabije F1