DO
GP Węgier
24.07 - 26.07
ZOSTAŁO:
POPRZEDNI WYŚCIG 
GP Belgii
-
Leclerc postraszył, ale to Antonelli wygrał w Belgii. Russell odpadł z rywalizacji po kolizji z Hamiltonem
-
Antonelli znowu uciekł Russellowi w mistrzostwach świata
-
Red Bull wywalczył 300. podium w F1
-
Lindblad opuszcza Belgię z punktami. Lawson miał problemy techniczne
-
Norris prezentował znakomite tempo, ale stracił czas przez wirtualną neutralizację
-
Leclerc na podium. Hamilton powrócił na pozycję wicelidera mistrzostw świata
-
Bortoleto kończy drugi wyścig z rzędu w punktach
-
Kierowcy Haasa zderzyli się na pierwszym okrążeniu
-
Albon: wiemy, że inne zespoły rozwijają się znacznie szybciej od nas
-
Cadillac wciąż musi pracować nad niezawodnością, zarządzaniem oponami i prędkościami maksymalnymi
-
Colapinto z jednym punktem, a Gasly stracił czas w alei serwisowej
-
Alonso dwukrotnie zdublowany w Belgii

Ostatnia aktywność
23.05.2009 18:07
0
Witam wszystkich. Wytworzona w BMW sytuacja powoduje, że coraz bardziej zaczynam odczuwać rozgoryczenie niepowodzeniami Roberta. Nie mam do niego żadnych pretensji, bo wszyscy zgodzimy się co do jednego ten CHŁOPAK ma TALENT. W tym sporcie to jednak nie wszystko. Liczy się sprzęt, który swoim zaawansowaniem przekracza czasami możliwości pojmowania. W prównaniu do zeszłego sezonu, obecny bolid na tle pozostałych w stawce jest gorszy, by nie powiedzieć czegoś więcej. Dlatego tym większy mam żal do szefów BMW, że położyli w drugiej cześci sezonu 2008 starania o mistrzostwo dla Kubicy. Wtedy pojawiła się szansa nie dla zespołu, bo klasyfikacja konstruktorów była poza zasięgiem, ale dla kierowcy zespołu, a to przecież korzyść obopólna. Taka szansa dla BMW w najbliższej przyszłości długo się nie nadaży. Chciałbym się mylić, ale z racji tego, że jestem historykiem i pamięć u mnie funkcjonuje bez zastrzeżeń, jeszcze długo nie zapomnę BMW, że wtedy zostawili Roberta samego i zajęli się F1'09. Pozdrawiam.
Przejdź do wpisu Kubica: jesteśmy słabi