DO
GP Chin
13.03 - 15.03
ZOSTAŁO:
POPRZEDNI WYŚCIG 
GP Australii
-
Ferrari postraszyło, ale to Mercedes sięgnął po dublet na otwarcie nowej ery regulacyjnej F1!
-
Audi zdobyło punkty już w swoim debiutanckim starcie
-
Lindblad wywalczył punkty w debiucie
-
Verstappen przebił się o 14 pozycji w wyścigu
-
Cadillac zadebiutował w Grand Prix: teraz musimy skupić się na poprawie osiągów
-
Atomowy start i podium dla Leclerca w pierwszym wyścigu sezonu
-
Mercedes czekał na to 470 dni
-
Norris: 5. pozycja to dobry wynik
-
Gasly otworzył konto punktowe Alpine
-
Haas otarł się o podwójne punkty
-
W Astonie cudów nie było, choć przez moment Alonso jechał w pierwszej dziesiątce
-
Albon: jesteśmy trochę na ziemi niczyjej

Ostatnia aktywność
15.07.2011 15:30
0
@Senna_olk Bardzo odważne, a w dodatku naprawdę piękne! Panie Marcinie trzymam kciuki!
Przejdź do wpisu Robert Kubica odpowiada na pytania fanów - część II
06.07.2011 12:39
0
Od Silverstone zaczynam kibicować Red Bullowi. Zmiana regulaminu jest zwyczajnie kuriozalna i pokazuje wyłącznie polityczną siłę Ferrari.
Przejdź do wpisu Newey: ta zmiana mocno się na nas odbije
21.06.2011 12:02
0
Wydawało mi się, że kierowca ma do dyspozycji zestaw kilku map, które może zmieniać z kierownicy w zależności od okoliczności: wyprzedzanie, safety car, oszczędzanie paliwa, etc. Czy jestem w błędzie?
Przejdź do wpisu FIA nie pozwoli zmienić ustawień silnika po czasówce
27.09.2010 14:10
0
Wygląda na to, że w poszukiwaniu pretekstu do odwołania GP Korei pomógł sam organizator. Jakiś czas temu głośno było o niechęci zespołów do rozgrywania zawodów w takim niestabilnym militarnie/wojskowo/politycznie regionie jak Półwysep Koreański. Teraz Ecclestone wysyłając tego typu komunikaty stara się przygotować kibców F1 do ogłoszenia rezygnacji rozgrywania GP Korei...
Przejdź do wpisu Ecclestone: odwołać czy nie odwołać GP Korei?
14.10.2009 09:08
0
Tak długa seria ukończonych wyścigów też jest symptomatyczna. Któryś z młodych poslkich kierowców rajdowych opowiadał o swoim japońskim szefie, który uważa, że jeśli zawodnik nie rozbije raz na jakiś czas samochodu, znaczy że nie wykorzystuje maksimum potencjału jeżdżąc na granicy możliwości. Nick potrafi jedynie dojeżdzać "dbając o opony". To taki średniak w wieku przedemerytalnym z generalną dysfunkcją do jazdy w zespole jako nr 2. Tą wypowiedzią ostatecznie mnie przekonał że klasy nie ma za grosz- ale to szczęśliwie tylko jego problem.
Przejdź do wpisu Rozgoryczony Nick Heidfeld
16.03.2009 16:47
0
Przyjmując założenie, że "normatywny" kierowca F1 waży 90kg a obciążniki o masie wynikającej z różnicy pomiędzy aktualną wagą poszczególnych kierowców a tymi 90kg przyczepiać się będzie w okolicy fotela (czy środka ciężkości kierowcy) było by sprawiedliwym rozwiązaniem. Minimalizując dyskryminację ciężkich kierowców. Przy takim systemie być może opłacało by się kierowcom zyskiwać trochę masy mięśniowej, a to wydaje się znacznie lepsze wyjście niż wpędzanie ich w anoreksję.
Przejdź do wpisu BMW naciska na podniesienie minimalnej wagi bolidu