Kierowcy McLarena utrzymują formę i przed czasówką uzyskali dwa najlepsze czasy w trzecim treningu do GP Japonii. Za ich plecami znalazł się George Russell z Mercedesa, a sesja ponownie dwukrotnie była przerywana przez pożar trawy.
Warunki pogodowe na Suzuce w sobotę rano utrzymywały się na stabilnym poziomie. Temperatura powietrza dochodziła do 14 stopni Celsjusza, a nawierzchnia toru rozgrzana była do 38 stopni.
Kierowcy, podobnie jak wczoraj, do trzeciego treningu przystąpili z różnymi programami, a w użyciu były wszystkie mieszanki ogumienia dostarczone przez Pirelli. Zdecydowana większość stawki postawiła na sprawdzanie średniej i twardej opony na początku sesji.
Jedynym kierowcą, który wyjechał na toru od razu na miękkiej oponie był Jack Doohan, który wczoraj nie pojeździł zbyt wiele. W piątek rano Australijczyk oddał swój kokpit Ryo Hirakawie, a po południu zaraz po rozpoczęciu zmagań zaliczył potężny wypadek w pierwszym zakręcie.
Szybko okazało się, że zawodnik Alpine próbował pokonać go bez zamykania systemu DRS, co miało udawać mu się w symulatorze, ale w rzeczywistości pokonały go prawa fizyki.
Sesja niestety zbyt długo nie trwała, gdyż już po sześciu minutach powróciły problemy z palącą się na poboczu toru trawą. FIA po wczorajszych incydentach wdrożyła środki zaradcze, ale rano tuż po rozpoczęciu zmagań kierowców, okazało się, że nie były one w pełni skuteczne.
Po kilku minutach sesja została wznowiona, a sędziowie zajęli się incydentem z udziałem Oscara Pistriego, który wyjeżdżając z garażu zamiast stanąć w kolejce oczekującej na wyjazd z alei serwisowej przejechał wzdłuż szybkiego pasa i zatrzymał się na końcu alei, starając się wykonać próbny start. Kwestiami proceduralnymi podczas opuszczania garażu podpał sędziom również Max Verstappen. Obaj kierowcy powinni jednak uniknąć poważniejszych konsekwencji swoich zachowań.
Po wyjeździe na tor kierowcy nieśmiało przechodzili na miękkie ogumienie. Najszybsze opony założyli kierowcy Ferrari i McLarena, którzy szybko awansowali na czoło tabeli wyników w takiej kolejności. Daleko było im jeszcze do czasów uzyskiwanych wczoraj. Najszybszy na tym etapie sesji Leclerc tracił bowiem prawie sekundę do wyniku uzyskanego w drugim trenignu przez Oscara Piastriego.
Na kolejnej próbie australijski reprezentant McLarena jako pierwszy zszedł poniżej 1 minuty i 29 sekund, a jego zespołowy kolega, Lando Norris kusił los w drugim zakręcie Degner coraz szerszymi wyjazdami na żwirowe pobocze.
Do wczorajszego wyniku dopiero po półmetku sesji zbliżył się George Russell, który wyprzedził Piastriego o blisko 0,4 sekundy.
Ostatnie 15 minut sesji to już bezpośrednie starcie na miękkich oponach. Yuki Tsunoda na swojej pierwszej próbie na takich gumach stracił 0,4 sekundy do Russella, a jadący chwilę po nim Verstappen był od niego szybszy dokładnie o 0,1 sekundy, zajmując czwarte miejsce. Taka różnica do drugiego kierowcy, jak na standardy Red Bulla, wydaje się dla Japończyka świetnym osiągnieciem, ale wszystko zostanie zweryfikowane dopiero podczas dzisiejszej czasówki.
Lando Norris dla odmiany pokonał świetny pierwszy sektor, ale odpuścił próbę za drugim zakrętem Degner. Jego zespołowy kolega zdecydowanie podkręcił tempo i jako pierwszy w ten weekend zszedł poniżej 1 minuty i 28 sekund.
George Russell nie chciał odpuścić i po dwóch sektorach jechał jeszcze szybciej, ale ostatecznie na mecie stracił 0,086 sekundy do Piastriego.
Norris podjął kolejna próbę i mimo braku rekordów w poszczególnych sektorach, zdołał wskoczyć na pierwsze miejsce, wyprzedzając zespołowego kolegę o zaledwie 0,026 sekundy.
Max Verstappen zdążył poprawić swój wynik, wskakując na piąte miejsce, między kierowców Ferrari, a na torze na sześć minut przed końcem sesji pojawiała się druga czerwona flaga. Jej przyczyną ponownie był pożar trawy.
Służby porządkowe po raz kolejny musiały uporać się z "palącym problemem", a sesja nie została już wznowiona i kierowcy nie wyjechali na próbne starty.
Ostatecznie dwoma najszybszymi czasami ponownie mogli pochwalić się kierowcy McLarena, za którymi uplasował się Russell, Leclerc, Verstappen i Hamilton. Czołową dziesiątkę uzupełnili Albon, Gasly, Tsunoda oraz Hadjar.
Tym razem stawkę również zamykali kierowcy Saubera i Haasa, ale między nich wmieszał się jeszcze Lance Stroll, który trzeci trening zakończył na 19. miejscu.
05.04.2025 07:29
0
Albon 7 w 3 treningu, więc to oczywiście jedyny miarodajny trening ;)
A tak na poważnie, mam nadzieję że powtórzy to w quali
05.04.2025 07:46
0
1
A mówili, że Yuki przepadnie.... Hehe
05.04.2025 08:02
0
Tylko u mnie nie działa F1 TV?
05.04.2025 09:12
0
2
Max pewnie wygra czasówkę ;-)
05.04.2025 09:17
1
0
@kiwiknick takie teorie się pisze przed końcem czasówki a nie po 😆
05.04.2025 09:21
1
0
@Duke_ w tym wypadku, jak widać, można w ciemno też :)
05.04.2025 15:10
0
@kempa007 w tym wypadku było napisane po zakończeniu czasówki a więc już z wiedzą, że wygrał 🤷😊
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się