Burzliwy dzień ma za sobą Haas, który stał się jednym z głównych bohaterów sobotnich zajęć w Meksyku. Wszystko z powodu nietypowego odsunięcia Estebana Ocona, w którego miejsce wskoczył Ryo Hirakawa. W ten sposób Japończyk zadebiutował w kwalifikacjach w F1. Stał się najstarszym takim debiutantem od 2014 roku i belgijskiego występu Andre Lotterera. Japończykowi nie udało się jednak wyjść z Q1 i częściowo próbował wytłumaczyć to tłokiem na torze. Sztuka ta udała się zaś Oliverowi Bearmanowi, aczkolwiek ten nie liczył się w grze o awans do 3. segmentu.
Oliver Bearman, P15
"To była dobra sesja, jeśli wziąć pod uwagę to, co działo się w 3. treningu. Wtedy ten samochód po prostu nie działał dobrze. Wykonaliśmy jednak kawał dobrej roboty, bo bolid prowadził się naprawdę przyjemnie. W Q2 byłem na dobrym kółku, ale popełniłem błąd w zakręcie nr 12. Szkoda, aczkolwiek zawsze po takich trudnościach, jakich doświadczyłem w 2. i 3. treningu, czuję się, jakbym wkraczał na nieznany teren. Sam samochód ma bowiem potencjał, ale nie jesteśmy w stanie postępować tak, by był szybki w każdej sesji. Regularnie balansuje on na granicy. Jestem jednak podekscytowany tym wyścigiem. Zobaczymy, co będziemy mogli osiągnąć, bo tempo wydaje się dobre i powinniśmy znaleźć się wyżej niż tutaj, gdzie jesteśmy."
Ryo Hirakawa, P19
"Jestem tutaj jako rezerwowy kierowca i zawsze jestem w pogotowiu. Marzyłem o tym i dziś to marzenie się urealniło. Jutro bowiem wystartuję w wyścigu. Ten dzień akurat minął błyskawicznie, bo było mnóstwo przygotowań i zespół sporo mi pomagał, za co należą się duże podziękowania. Czeka mnie jeszcze sporo pracy przed wyścigiem, natomiast dzisiaj koncentrowałem się na przebrnięciu przez Q1. Niestety, napotkałem tłok na torze. Szkoda, bo samochód spisywał się naprawdę dobrze. Czeka mnie jeszcze dużo pracy wieczorem, aczkolwiek jestem podekscytowany jutrzejszymi zawodami."
© Haas


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się