W końcu - tak mogli rzec Tifosi po kwalifikacjach na meksykańskim torze. Doczekali się pierwszego pole position Ferrari w nowej erze regulacyjnej i pierwszego takiego sukcesu w tych barwach Lewisa Hamiltona. Brytyjczyk czekał na takie osiągnięcie od węgierskiej czasówki w 2023 roku. Przy okazji wskoczył na 5. miejsce w zestawieniu najstarszych zdobywców pole position. Ustępuje teraz tylko Giuseppe Farinie, Juanowi Manuelowi Fangio, Jackowi Brabhamowi i Mario Andrettiemu. Moc Scuderii na tym torze - na którym ewidentnie pomaga jej mniejsza turbina w porównaniu do rywali - potwierdził też Charles Leclerc, który zajął 3. miejsce.
Lewis Hamilton, P1
"Wywalczenie premierowego pole position z Ferrari to niesamowite uczucie. Długo pracowałem na ten moment, więc odhaczenie tego wiele dla mnie znaczy. To nie był łatwy weekend, bo straciliśmy trochę czasu na torze po problemach z wczoraj. Wyciągnęliśmy jednak ważną lekcję z ostatniego wyścigu, dzięki którym poczyniliśmy postęp z ustawieniami i złożyliśmy wszystko w jedną całość, gdy miało to znaczenie. Różnice są niewielkie, więc taki wynik jeszcze lepiej smakuje. Wielkie podziękowania należą się każdemu zarówno na torze, jak i w Maranello. Możemy być z tego dumni, natomiast oczywiście koncentrujemy się już na jutrzejszych zmaganiach. Zrobimy wszystko, aby zamienić to w mocy wynik dla zespołu."
Charles Leclerc, P3
"Można było dzisiaj więcej wycisnąć. Trudno było wprowadzić opony we właściwe okno pracy na okrążeniach przygotowawczych. To było nasze największe wyzwanie. Ze względu na specyficzny poziom docisku tutaj w Meksyku przyczepność jest bardzo niska, przez co trzeba prowadzić bolid na samym limicie i to zapewnia sporo frajdy. Moje finałowe kółko w Q3 było czyste, aczkolwiek po prostu nie złożyłem wszystkiego w jedną całość. Start z 3. pola nie jest tutaj zły i zobaczymy, co będziemy mogli dowieźć do mety dla zespołu."
© Ferrari


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się