WIADOMOŚCI

Hadjar opowiedział o kulisach swojej kontuzji nadgarstka
Hadjar opowiedział o kulisach swojej kontuzji nadgarstka © Red Bull

Zawodnik Red Bulla udzielił kilku komentarzy nt. urazu, który wykluczył go z ostatnich trzech wyścigów. Francuz niezbyt chętnie wypowiedział się jednak w temacie przedłużenia umowy z Bykami na sezon 2027.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Isack Hadjar był jednym z głównych bohaterów środowych zajęć medialnych w Azerbejdżanie za sprawą dwóch powodów. Przede wszystkim po trzech wyścigach absencji spowodowanej urazem nadgarstka powróci do rywalizacji, a oprócz tego Red Bull poinformował o dalszej współpracy z nim w 2027 roku.

Zważywszy na to, że ta druga informacja nie wywołała większego zaskoczenia w padoku - wszakże wcześniej sugerował ją Laurent Mekies - uwaga mediów skupiła się na kontuzji, jakiej nabawił się podczas boksowania. Francuz wytłumaczył, dlaczego rekonwalescencja potrwała tyle czasu:

"Doznałem małego złamania po zewnętrznej stronie nadgarstka i rekonwalescencja była dość długa. Nie było potrzeby operacji, więc wszystko goiło się naturalnie i zajęło to trochę czasu. Będzie to jeszcze trochę bolało, ale teraz już mija sześć tygodni i kość jest już wystarczająco mocna, by znosić te wszystkie obciążenia", powiedział Hadjar na konferencji prasowej.
"Testy w symulatorze wypadły pomyślnie, a tamte warunki są zbliżone do tych w kokpicie. Jeżeli zatem w symulatorze wszystko jest okej, to na torze z całą tą adrenaliną i tym wszystkim też powinno być dobrze. Same treningi nie były jednak zbyt przyjemne, bo lewą ręką nie mogłem w zasadzie nic robić. Było to trochę nudne."

21-latek potwierdził także, że rozmawiał z Markiem Marquezem odnośnie swojego urazu i ten poradził mu, aby odpuścił jakiekolwiek aktywności wyścigowe. Jednoznacznie podkreślił też, że Red Bull nie zabronił mu dalszych treningów boksu:

"Nie. Następnym razem będę bardziej uważał. Być może jakoś się zabezpieczę i tyle, bo takie rzeczy się zdarzają. Nie ma żadnych ograniczeń. Nie mam pięciu lat, więc muszę po prostu dwa razy pomyśleć, zanim... sami wiecie, o co chodzi."

Hadjar otrzymał też kilka pytań odnośnie przedłużonego kontraktu z Red Bullem, natomiast nie chciał zdradzić za wielu szczegółów w tej sprawie. Dotyczyło to nawet kwestii ewentualnej dłuższej umowy. W tym kontekście odpowiedź Francuza bardzo rozśmieszyła siedzących obok Charlesa Leclerca i Alexa Albona:

"Nawet nie uczestniczyłem w tych rozmowach. Takie rzeczy zostawiam moim ludziom, którzy się tym zajmują. Ja swoją robotę wykonuję na torze. Poszło zatem dość gładko. [Czy to wieloletnia umowa?] W zasadzie to nie wiem i nie obchodzi mnie to. Wiadomo, jeżeli jesteś dobry, to zostajesz i tyle mam do powiedzenia."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.