Końcówka sezonu bezlitośnie odciska piętno na wyeksploatowanych jednostkach napędowych. Międzynarodowa Federacja Samochodowa już po rozpoczęciu trzeciej sesji treningowej na torze Interlagos poinformowała o zmianach silnikowych w stawce po piątkowych zajęciach. Nie obędzie się bez kar dla dwóch wielokrotnych mistrzów świata F1.
Potwierdziły się doniesienia o karach silnikowych dla obydwu kierowców Ferrari. Wcześniej karę przesunięcia na polach startowych potwierdził także Max Verstappen, a George Russell dostał ją po wczorajszej wymianie jednostki spalinowej.
Ekipa Red Bulla po piątkowych treningach wymieniła w bolidzie 4-krotnego mistrza świata silnik spalinowy, turbosprężarkę oraz wydech. W każdym z tych przypadków było to pierwsze takie naruszenie w tym sezonie przez co Holender łącznie otrzymał karę przesunięcia o 30 miejsc na starcie GP Sao Paulo. W jego aucie znalazły się też szóste i ostatnie bezkarne elementy pomocnicze jednostki napędowej.
W przypadku ekipy Ferrari obaj kierowcy otrzymali po nadprogramowym silniku spalinowym również po raz pierwszy w tym sezonie za co należy się każdemu kara przesunięcia o 10 miejsc. W przypadku Hamiltona pozostaje jednak duży znak zapytania czy nie otrzyma on dodatkowych kar w związku z awarią, do której doszło w trakcie 3. treningu. Silnik zamontowany w jego aucie wydawał bowiem mocno podejrzane dźwięki, a ostatecznie zaczął również dymić.
Wśród ukaranych przesuniecie za wymianę podzespołów silnikowych znajdzie się też Sergio Perez. W jego aucie, przed sobotnimi zajęciami, Cadillac wymienił silnik spalinowy, turbosprężarkę oraz układ MGU-K, za co łącznie również otrzyma karę przesuniecie o 30 pozycji. W jego samochodzie znalazły się także nowe elementy pomocnicze układu napędowego, ale te mieściły się jeszcze w ramach bezkarnej puli sześciu elementów.
W przypadku Meksykanina otwarta pozostaje też kwestia jego zachowania w trzecim treningu. Na jednym z okrążeń kamery uchwyciły bowiem jak wyrzuca na tor jakiś element, który przeszkadzał mu w kokpicie. Zdarzenie to z pewnością nie uszło uwadze sędziów, a inżynier kierowcy w trakcie sesji próbował dowiedzieć się co takiego zostało wyrzucone przez zawodnika, który lakonicznie odpierał, że "jakieś pudełeczko".
© Ferrari


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się