Kierowca z Evreux wypowiedział się odnośnie swojej przyszłości w zespole Haasa i całej F1. Francuz bez ogródek przyznał, że pozostaje bez zespołu na sezon 2027.
Tym samym Esteban Ocon potwierdził przewijające się od dłuższego czasu informacje o tym, że rozstanie się z Haasem po sezonie 2026. W ostatnim czasie Amerykanie organizowali już bowiem specjalne testy dla wybrania jego zastępcy, a - zdaniem wielu mediów - faworytem do etatowych startów został Rafael Camara.
Do tej pory brakowało jednak zarówno nieformalnych, jak i formalnych konkretów ze strony samego zespołu, ale zmieniło się to po środowych zajęciach medialnych w Azerbejdżanie. Ocon bowiem bez ogródek przyznał, że został wolnym agentem, co oznacza, że ekipa z Kannapolis musiała go już poinformować o swojej decyzji. Zważywszy na znikome opcje na rynku, najprawdopodobniej czeka go rozstanie z F1:
"Na tę chwilę zdecydowanie pozostaję wolnym agentem na kolejny sezon. Prowadzone są rozmowy, które są poza moją kontrolą. Są też pewne kwestie, na które nie mam wpływu. Będę naciskał mocno do końca sezonu i zobaczymy, jak to wszystko się ułoży", powiedział Francuz, cytowany przez PlanetF1.
Ocon nie omieszkał także po raz kolejny poruszyć kwestii licznych problemów po jego stronie garażu, sugerując, że gdy tylko bolid działa zgodnie z oczekiwaniami, wyciska z niego maksimum:
"Wiele razy dowodziłem dobre wyniki, mimo że bolid ewidentnie niedomagał. Są szanse na to, że w tym wyścigu w Baku będziemy mieli podobne problemy do tych, jakie mieliśmy na Monzy i wcześniej w tym roku. Niezależnie jednak od tego, jaki bolid otrzymam, będę dawał z siebie maksimum."
"Patrząc nawet na Madryt, samochód dobrze spisywał się przez cały weekend, więc wiedzieliśmy, że możemy powalczyć o niezły wynik. Cel był taki, aby wyprzedzić oba Audi na starcie. Nasza strategia była na tym oparta i na starcie wywiązałem się z tego zadania. Wyprzedziłem oba Audi i znaleźliśmy się w pozycji do walki o punkty."
"Gdybyśmy z kolei walczyli z taką samą niekonsekwentnością jak na Monzy czy innych wyścigach, byłby to katastrofalny weekend. Ostatnie 3/4 rundy były jednak udane i jestem zadowolony ze swojej dyspozycji. Na Monzy bolid miał po prostu problem z dociskiem i nie zapewniał takiej wydajności, jaką powinien. Ostatnio to się jednak poprawiło i jestem zadowolony ze współpracy z tym teamem."
© Haas


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się