Po ostatnich testach Haasa z wykorzystaniem starszych konstrukcji najprawdopodobniej wyrósł zdecydowany kandydat do zastąpienia Esteban Ocona w 2027 roku. Wiele wskazuje na to, że Amerykanie postawią na Rafaela Camarę.
Od dłuższego czasu wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że Esteban Ocon pożegna się z Haasem po sezonie 2026. Zważywszy na to, że najprawdopodobniej będzie to jedyna roszada w etatowej stawce, do tego miejsca ustawiła się długa kolejka chętnych. Mająca taki komfort ekipa z Kannapolis postanowiła sprawdzić ich w specjalnie zorganizowanych testach.
Najpierw w Portimao testowali Leonardo Fornaroli, Rafael Camara i Ryo Hirakawa, a w poprzednim tygodniu w Jerez do tego ostatniego dołączyli Sho Tsuboi oraz Jack Doohan. Od samego początku największe szanse na angaż - biorąc pod uwagę wyniki w innych seriach - środowisko F1 dawało Fornarolemu i Camarze.
Już jednak od kilku dni przewijały się sugestie, że to Brazylijczyk wyrósł na faworyta do partnerowania Oliverowi Bearmanowi w 2027 roku, o czym donosiło m.in. RacingNews365. Dziś z kolei wiarygodny raport w tej sprawie wypuściło AutoRacer, potwierdzając, że 21-latek stał się głównym do tego kandydatem.
Co istotne, kluczowe miało nie okazać się jego wsparcie ze strony Ferrari, a oczarowanie Gene'a Haasa podczas rzeczonych prób. Sam proces oceny technicznej miał wysunąć czoło listy zarówno Camarę, jak i Fornarolego, ale właściciel zespołu miał postawić na tego pierwszego.
Warto jednak zwrócić uwagę, że jeśli Amerykanie faktycznie postawią na Rafaela, to pozbawią się niezależności po stronie kierowców. Bearman i Camara to bowiem podopieczni Ferrari, które w każdej chwili mogłoby ściągnąć jednego lub drugiego do swojego zespołu, jeżeli byłaby taka potrzeba.
© Ferrari


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się