WIADOMOŚCI

Gasly spotkał się z falą krytyki ze strony argentyńskich kibiców: uważam to za niepokojące dla naszego sportu
Gasly spotkał się z falą krytyki ze strony argentyńskich kibiców: uważam to za niepokojące dla naszego sportu © Alpine

Pierre Gasly stał się obiektem sporej krytyki ze strony fanów Franco Colapinto po tym, jak w wyścigu o GP Hiszpanii Francuz przyblokował swojego partnera z ekipy w czasie wyścigu. Argentyńczyk stracił na tym cenny czas, co naraziło go na ataki ze strony rywali.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Franco Colapinto zaliczył solidny weekend z GP Hiszpanii, zdobywając 6 punktów dla swojego zespołu. Argentyńczyk wszedł do Q3 pokonując tym samym w kwalifikacjach swojego partnera z ekipy, Pierre'a Gasly'ego, a w wyścigu jechał po znakomitą siódmą lokatę.

Gasly należał natomiast do grona kierowców, którzy rozpoczęli wyścig na oponach twardych. Po wczesnej wirtualnej neutralizacji Pierre znalazł się w trudnym położeniu strategicznym, bowiem jego rywale startujący na oponach pośrednich oraz miękkich byli w stanie skorzystać z wirtualnego samochodu bezpieczeństwa i wcześnie zmienić swoje ogumienie.

Alpine podjęło decyzję o pozostawieniu Francuza na torze, czekając na kolejne incydenty i potencjalne neutralizacje. Te jednak nie nadeszły, a Gasly zjechał do boksu w samej końcówce rywalizacji.

Mimo niskiej degradacji opon, jego tempo rzecz jasna było zdecydowanie słabsze od kierowców, którzy dokonali już zmiany ogumienia. Na torze doszło zatem do dość niefortunnej - z perspektywy zespołu Alpine sytuacji, w której Colapinto dogonił wolniej jadącego Gasly'ego i został przez niego przyblokowany.

Z uwagi na planowany zjazd do boksu Pierre'a, Francuz nie otrzymał polecenia, aby przepuścić partnera z ekipy, lecz jego inżynier wyścigowy ostrzegł go, iż ten zbliża się w szybkim tempie.

W konsekwencji Colapinto utknął za kolegą z ekipy i stracił całą przewagę, którą miał nad Oscarem Piastrim, narażając się tym samym na atak ze strony Australijczyka.

Zawodnik z Argentyny utrzymał swoją pozycję, lecz jego kibice nie byli zachwyceni zachowaniem Gasly'ego, na którego w sieci wylała się spora fala krytyki.

To nie pierwszy raz, kiedy argentyńscy kibice stosują mowę nienawiści wobec zawodników, którzy w ten lub inny sposób zaszkodzili ich ulubieńcowi.

Przed weekendem w Baku Gasly przyznał, że skala hejtu z jaką się spotkał jest niepokojąca szczególnie, iż dotyka on nie tylko jego, lecz także osoby z jego bliskiego otoczenia:

"Osobiście uważam to za nieco niepokojące dla naszego sportu" - powiedział Gasly.
"Jestem sportowcem na najwyższym poziomie, więc wiem, że jestem na świeczniku - tak było od zawsze. Jednak skala gróźb i ataków jest według mnie całkowicie nie do zaakceptowania, zwłaszcza gdy uderza to w członków rodziny, moją dziewczynę itp. Uważam, że tak po prostu nie powinno być."
"W przeszłości tak to nie wyglądało i jako dyscyplina musimy znaleźć sposób, by uczynić ten sport zdrowszym środowiskiem. Jesteś wystawiony na widok publiczny i wiesz, że staniesz się celem ataków. Można kogoś lubić albo nie lubić, to zupełnie w porządku, ale istnieje pewna granica, której nie powinno się przekraczać tylko dlatego, że siedzi się schowanym za ekranem i klawiaturą. A te granice są przekraczane zdecydowanie zbyt często."

Franco Colapinto odniósł się do całej tej sytuacji zaznaczając, że w dzisiejszych czasach jest to dość powszechne zjawisko w sporcie:

"Zdaje się, że dostał całą masę wiadomości."
"Nie widziałem tego, bo rzadko bywam w mediach społecznościowych, ale otrzymywanie takich rzeczy nigdy nie jest przyjemne - tym bardziej, gdy dotyka to zespołu, w barwach którego się ścigam. Jesteśmy partnerami zespołowymi i świetnie się dogadujemy. Gramy do jednej bramki i skupiamy się na tym samym wyniku. Mamy dokładnie ten sam cel - sprawić, by Alpine było lepsze. Zawsze pracujemy drużynowo i przykro na coś takiego patrzeć" - powiedział Colapinto.

Franco wspomniał także sytuację z zeszłego roku, kiedy ofiarą hejtu padł Yuki Tsunoda

"Mam więc nadzieję, że z tym skończą. To samo spotkało innych kierowców - w zeszłym roku Yukiego Tsunodę, w pewnym momencie sytuacja też była dość poważna, rozmawiałem z nim o tym. Po Zandvoort poszedłem również do sędziów. Spotkała ich fala hejtu po karze, którą na mnie nałożyli. Zdarza się to często ze strony kibiców w Formule 1 - właściwie w każdym współczesnym sporcie jest to dziś na porządku dziennym."
"Niestety nie powinno to być normą. Zdecydowanie wszyscy powinniśmy bardziej uważać na słowa, które wychodzą spod klawiatury. Prawdziwym wsparciem dla nas jako ekipy jest naciskanie zespołu do przodu i zachowanie jedności."
"Oby to się więcej nie powtarzało. Z kibicami w tym sporcie bywa to jednak skomplikowana sprawa. To nie dotyczy wyłącznie moich fanów. Mam bardzo oddanych i żywiołowych kibiców, którzy chcą, by szło mi jak najlepiej. Mam nadzieję, że po prostu będą cieszyć się z dobrych wyników, które osiągam."

Zapytany o incydent z Madringu, Colapinto wyjaśnił, że zespół przyjrzał się całemu zajściu tak, aby nie powtórzyć podobnego błędu w przyszłości:

"Cóż, prawie wyprzedził mnie Oscar! Był zaledwie dwie dziesiąte sekundy z tyłu. Rozmawialiśmy w zespole i poradziliśmy sobie z tym wspólnie. Wraz z Pierre'em, Flavio i Steve'em [Nielsenem] - wszyscy w ekipie wykonali znakomitą robotę, analizując to, co się stało i ustalając, jak możemy to poprawić na przyszłość. Myślę, że jestem z tego zadowolony. Najważniejsze to wyciągać wnioski w kwestiach, które wymagają poprawy, by następnym razem nie dopuścić do powtórki - idziemy naprzód."

Słowa Argentyńczyka potwierdził jego partner z ekipy:

"Oczywiście przedyskutowaliśmy to w zespole. Nie było bezpośredniego polecenia zamiany pozycji, ale wszystko omówiliśmy wewnątrz ekipy i sprawa jest jasna."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

1 KOMENTARZ
avatar
Falarek78

23.09.2026 17:28

0

Argentyna to jest bydło i stan umysłu. Pokazali kim są po ostatnim finale MŚ w piłce nożnej.


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.