Lewis Hamilton zaprzeczył spekulacjom dotyczącym jego niezadowolenia z pracy kluczowych członków zespołu Ferrari - Brytyjczyk zaznaczył, iż wbrew doniesieniom medialnym, nigdy nie naciskał na to, aby ktokolwiek w jego ekipie został zwolniony.
W ostatnim czasie w mediach sporo mówiło się na temat potencjalnie narastającego napięcia wewnątrz zespołu Ferrari.
Włosi znakomicie rozpoczęli sezon 2026 i wydawało się, że to oni są najmocniejszymi kandydatami do rzucenia rękawicy zespołowi Mercedesa. Scuderii udało się zwyciężyć w wyścigach w Barcelonie oraz na Silverstone, lecz od tamtej pory to McLaren i Red Bull częściej potrafili zagrozić Mercedesowi w walce o zwycięstwa.
Ferrari tkwi obecnie w serii 4 wyścigów bez podium - to ich najdłuższa passa w tym sezonie. Brak tempa pozwalającego na nawiązanie walki z czołówką, a także błędne decyzje strategiczne, podejmowane przy okazji kilku ostatnich rund są powodem, dla których wśród pracowników zespołu narasta frustracja oraz rozczarowanie.
Szczególnie wokalny w tej kwestii od początku drugiej połowy sezonu jest Lewis Hamilton - Brytyjczyk od czasu GP Holandii zaczął zwracać uwagę na decyzje strategiczne zespołu i domagał się większego wsparcia w walce o tytuł mistrzowski, choć jak sam przyznał, nie oczekuje priorytetowego traktowania.
Po trudnym weekendzie w Madrycie, w którym Lewis nie ukończył wyścigu z uwagi na awarię hamulców, w mediach pojawiły się doniesienia dot. niezadowolenia Brytyjczyka z pracy osób zajmujących najwyższe stanowiska w Ferrari - zdaniem dziennikarzy, Hamilton miał domagać się zwolnienia niektórych pracowników.
Wobec narastających spekulacji, Lewis postanowił podzielić się swoją opinią na ten temat za pośrednictwem mediów społecznościowych. Siedmiokrotny mistrz świata umieścił w sieci krótką wiadomość, w której wytłumaczył, iż nigdy nie domagał się zmian kadrowych w swoim zespole:
"Widziałem pewne doniesienia, które się pojawiły i chciałbym tutaj to wszystko wyjaśnić. Nigdy nie zabiegałem o to, aby ktoś w zespole został zastąpiony. Każdy z kim pracuję każdego dnia wykonuje ciężką robotę, a ich wkład jest czymś, co pcha nas do przodu" - napisał Lewis.
"Zawsze próbuję podnosić ludzi na duchu, aby byli najlepszą wersją samych siebie lub przynajmniej, aby dostrzegali w sobie najlepsze cechy. Nie zawsze mi się to udaje, ale taka jest moja intencja i to właśnie staram się robić. Wszyscy pracujemy razem i tak będzie dalej."
Po znakomitej pierwszej połowie sezonu Lewis utrzymywał niewielką stratę w tabeli do lidera klasyfikacji generalnej, Kimiego Antonellego. Niemniej, po kilku wyścigach drugiej części sezonu, sytuacja w mistrzostwach skomplikowała się dla zawodnika Ferrari, bowiem do prowadzącego Antonellego traci już 101 punktów.
Hamilton wciąż jednak pozostaje w walce o tytuł wicemistrza, a jego bezpośrednimi rywalami na ten moment są George Russell oraz Lando Norris.
© Ferrari


17.09.2026 21:49
3
5
Bardzo by to niego pasowało. Nie rozumiem też tego tekstu, że głównymi rywalami do wicemistrza są Norris i Russel. Norris będzie najlepszym zawodnikiem do końca sezonu, a Russel zacznie jeździć jak Antonelli zapewni sobie MŚ. Hamilton nie był już 3 miesiące na podium, więc jedynie o co może powalczyć, to o utrzymanie P4 przed Leclerkiem.
17.09.2026 23:13
2
5
@jan5a bardzo trafne spostrzeżenie z tym, że nagle Jureczek zacznie jeździć, gdy Kimi będzie miał mistrza. Po cichu liczę na Lando, mega zyskał w moich oczach w tym sezonie, konkretny i szybki.
18.09.2026 13:30 zmodyfikowany
1
6
@banani f1 to taka sama szmira jak drive to survive czy jakiś gówniany serialik. Młodzik, pierwszy włoch od ascariego. I do tego rzuca w twarz tortami. Jak królik bugs. Można się przekomarzać kto jest większym talentem i inne bzdury. Uznali też że tak trafią do młodszego pokolenia, które ma gdzies f1
18.09.2026 19:12
6
0
@jan5a
ależ Ty budujesz scenariusze
ma dobry bolid jest dobry w tym bolidzie i co najważniejsze wie jak go wykorzystać ot co ! a reszta to Twoja fantazja
20.09.2026 22:26
0
1
@jac2022 no tak. Ale w RBR powiesz, że zespół pod Verstapena.
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się