A więc będzie dalszy ciąg zamieszania związanego z wynikami rundy na ulicach Księstwa. Aktualni mistrzostwie świata poinformowali o złożeniu formalnego odwołania do Międzynarodowego Sądu Apelacyjnego FIA.
Tym samym McLaren skorzystał ze swojego prawa po tym, jak od razu po wydaniu piątkowej decyzji sędziów zawiadomił FIA o chęci złożenia takiego odwołania. Postąpił też tak Red Bull, który jednak wciąż nie poinformował o dalszych formalnych krokach. Wszystko wskazuje natomiast na to, że i Byki zdecydowały się na taką apelację, tym bardziej że nie przekazały jeszcze trofeum Pierre'owi Gasly'emu.
Z kolei Pomarańczowi wydali specjalne oświadczenie w tej sprawie, precyzując, że ich odwołanie objęło samą decyzję sędziów o anulowaniu kar Francuza, a także dokumenty o zmienionych wynikach wyścigu oraz klasyfikacji mistrzostw świata. Zgodnie z wcześniejszymi przypuszczeniami, powołali się na to, że takie cofnięcie sankcji obyło się ze szkodą dla tych, którzy działali zgodnie z przepisami i decyzjami arbitrów:
"W czasie weekendu w Monako - tak jak podczas każdych zmagań - wszystkie zespoły działały zgodnie z przepisami i ugruntowanymi praktykami, jeśli chodzi o limit prędkości w alei serwisowej obowiązujący w danym momencie. Uczestnicy odpowiednio dostosowali swoje procedury, a gdy była taka konieczność, zaakceptowali i odsłużyli kary nałożone na podstawie tych regulacji", napisano w komunikacie McLarena.
"Z naszego punktu widzenia późniejsze anulowanie tych sankcji stwarza sytuację, w której niektórzy uczestnicy pozostają poszkodowani przez to, że działali zgodnie z przepisami i decyzjami sędziów. To z kolei grozi powstaniem nierówności sportowej i podważeniem zaufania do spójnego stosowania Regulaminu Sportowego."
"Nasza decyzja dot. apelacji nie jest skierowana w stronę żadnego rywala. Pokazuje ona bardziej naszą wiarę w to, że mistrzostwa korzystają z przepisów, które są stosowane w sposób konsekwentny, transparentny oraz sprawiedliwy wobec wszystkich uczestników."
Warto dodać, że o swoje zaczął walczyć też Mercedes, który złożył wniosek o prawo do rewizji. Z doniesień Motorsportu wynika jednak, że FIA sprawdza, czy takowy w ogóle może zostać dopuszczony, stąd ciągle brakuje oficjalnych komunikatów w tym kontekście.
© McLaren


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się