Ekipa z Milton Keynes formalnie potwierdziła rozstanie z inżynierem wyścigowym Maxa Verstappena. Po wygaśnięciu obowiązującej umowy Brytyjczyk przeniesie się do McLarena.
Plotki o tym, że Gianpiero Lambiase opuści bycze szeregi przewijały się już w trakcie minionej przerwy zimowej. Łączono go z ekipami Astona Martina czy Williamsa, ale finalnie okazało się, że pozostanie inżynierem wyścigowym Maxa Verstappena w pierwszych latach nowej ery regulacyjnej.
Dzisiaj jednak doszło do niespodziewanego zwrotu akcji w kontekście 45-latka. Od rana wiarygodne źródła zaczęły donosić o tym, że po wygaśnięciu obecnego kontraktu z Red Bullem przeniesie się do McLarena. Mówiło się nawet, że w pomarańczowym obozie mógłby przejąć obowiązki Andrei Stelli. Późniejsze raporty zaczęły wskazywać jednak na kierowniczą rolę obok włoskiego inżyniera.
Po godzinie 16.00 nadeszły oficjalne potwierdzenia ze strony obu zainteresowanych ekip. Najpierw Byki ogłosiły, że Lambiase odejdzie z ich zespołu po wygaśnięciu aktualnej umowy w 2028 roku. Co istotne, w krótkim komunikacie podkreśliły, że nadal będzie pełnił funkcję szefa działu wyścigowego oraz pomocnika Verstappena.
McLaren później doprecyzował, że spodziewa się przyjścia Lambiase najpóźniej w sezonie 2028, co sugeruje, że być może obie strony będą dogadywać się ws. ewentualnego wcześniejszego transferu. Lambiase obejmie stanowisko Chief Racing Officer, dzieląc kierownicze zadania nad zespołem ze Stellą. Brytyjczyk będzie jednak podlegał 55-latkowi.
Taki stan rzeczy sprawia, że na przestrzeni kilku lat McLaren ściągnie do swojego teamu trzech bardzo ważnych inżynierów Red Bulla. Wcześniej zwerbowali już Roba Marshalla i Willa Courtenaya. Dla samych Byków będzie to kolejna potężna strata po odejściach Adriana Neweya, Jonathana Wheatleya, Christiana Hornera oraz Helmuta Marko. Tak naprawdę z mistrzowskich składów pozostaną już tylko Verstappen i Pierre Wache, choć ich przyszłość również nie jest taka pewna.
© Red Bull


09.04.2026 17:00
7
0
Red Bull się rozpada! I nie dziwie się, jak jeszcze w Kwietniu Max powie, że przechodzi na emeryturę od F1 z końcem sezonu 2026 lub przeniesie się do innego teamu.
09.04.2026 17:49
1
0
Był czas kiedy to RB werbował ludzi z innych ekip. Teraz się zmieniło.
10.04.2026 07:47
0
@ryan27 Toto nie nazwałby tego werbowaniem...
09.04.2026 18:05
1
0
Redbull się sypie, jak niegdyś Williams po odejściu Neweya.
09.04.2026 18:10
0
What The Fock
09.04.2026 18:13
2
0
Co jak co, ale ma przyjemny dla ucha głos.
09.04.2026 19:02
2
0
Ojojoj! Przyszedł stary dziadek, stary Verstappen i rozje*ali zespół. Coraz bardziej wierzę, że afera z Krysiem Napaleńcem była zmyślona. Zmarł szef, to się Tajowie zaczęli wpier*alać, a taj jak zacznie czymś rządzić to wyjdzie prowizorka skręcona na drut xD
09.04.2026 19:27
1
0
Jak dla mnie to Max postanowił, że robi sobie przerwę od F1 i dlatego taki ruch ze strony Lambiase.
Obstawiam, że po tym sezonie, ewentualnie po 2027 Verstappen zrobi sobie przerwę od F1, żeby rywalizować w innych seriach i wróci na nowe regulacje z V8, pewnie około 2030 roku, albo 2031. Ale patrząc na to jak złe opinie zbiera aktualna era tych silników to bym się nie zdziwił jakby przyspieszyli zmiany.
10.04.2026 06:48 zmodyfikowany
0
komentarz usunięty
10.04.2026 15:16
1
0
W takich sytuacjach współczuję pozostałym pracownikom Red Bulla. Jakby nie patrzeć, takie informacje obniżają morale w zespole. Zmarł Dietrich i zaczęło się sypać przez tatę Maxa, który zaczął wymyślać i walczyć o wpływy w zespole.
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się