WIADOMOŚCI

Binotto zasugerował wprowadzenie innego sposobu rozliczania korzyści z ADUO
Binotto zasugerował wprowadzenie innego sposobu rozliczania korzyści z ADUO © Audi

Lider projektu Audi w F1 podzielił się ciekawym rozwiązaniem, które mogłoby rozwiązać wszelkie wątpliwości co do rozliczenia korzyści z ADUO. Włosko-szwajcarski inżynier, że F1 powinna opierać się na wynikach z poprzednich sezonów.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Wstępne wyniki pierwszej analizy silnikowej stały się jednym z głównych tematów rozmów weekendu wyścigowego pod Barceloną. Wszystko przez zaskakujący wniosek o tym, że to Red Bull został uznany za punkt odniesienia dla pozostałych silników spalinowych, a Mercedes - dzięki stracie powyżej 2% - skorzysta z korzyści pochodzących z ADUO.

Nic zatem dziwnego, że zdziwione Byki poprosiły FIA o ponowną analizę wszystkich danych. Co więcej, po opublikowaniu przez Mohammeda Ben Sulayema zdjęć z ich dyrektorem generalnym, Oliverem Mintzlaffem, nie brakowało sugestii, że to właśnie ADUO było głównym wątkiem tych rozmów.

Na piątkowej konferencji prasowej Toto Wolff z Mercedesa nie widział naturalnie żadnych przeciwwskazań co do wniosków Federacji. Podkreślał też, że F1 nie powinna szukać innych systemów wyrównania osiągów opartych zwłaszcza na pozycji w mistrzostwach świata.

Zupełnie inną perspektywę na to przedstawił Mattia Binotto, twierdząc, że królowa motorsportu powinna rozważyć rozliczanie korzyści z ADUO podobnie do funkcjonującego od paru lat tzw. suwaka aerodynamicznego. Oparty on jest na pozycji w mistrzostwach świata pół roku wstecz:

"Tak jak powiedział Toto, nie ma wątpliwości co do samej analizy. Mamy w samochodach czujniki, które mierzą różnice mocy. Czy zatem ADUO oparte na różnicy w kilowatach jest odpowiednim podejściem? Możemy o tym dyskutować. Istnieje też odpowiednik tego programu dla podwozi, choć nazywa się on inaczej", powiedział lider projektu Audi.
"Polega to na tym, że jeżeli ktoś plasuje się niżej w mistrzostwach, to zyskuje większe możliwości w tunelu aero. Dzięki temu zespoły mogą zbliżać się do siebie w kontekście samych osiągów. Gdy jednak rozmawialiśmy o przepisach dot. silników, pojawiło się pytanie o to, jak oceniać te różnice. Postawiono na czyste kilowaty. Czy to właściwa metoda? Możemy w tym się spierać."
"Być może powinniśmy zastosować rozwiązanie podobne do tego dot. podwozi, czyli oprzeć je na wynikach z poprzednich lat. Jeśli chcemy wyrównywać stawkę, to być może właśnie takie podejście byłoby najprostsze. Dzięki temu mielibyśmy też takie same ramy systemowe zarówno dla podwozi, jak i silników."
"Najlepsze ekipy nie miałyby przewagi, a te najsłabsze bądź najsłabsi producenci mieliby więcej możliwości. Mamy jednak regulamin jaki mamy i musimy w pełni ufać FIA. Jestem pewny, że Federacja przeprowadziła właściwą analizę. Co powinniśmy zrobić pod kątem przyszłości? Czy powinniśmy wprowadzić inny rodzaj rankingu? Być może tak."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

0 KOMENTARZY
zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.