W świecie Formuły 1 niecodziennie zdarza się, aby szeregowy pracownik zabierał publicznie głos w sprawie projektu nowego auta. W przypadku Neila Zambardiego-Christie tak się jednak stało, a ten za pośrednictwem swojego profil na platformie LinkedIn nie szczędził komplementów dla najnowszego projektu Adriana Neweya.
Zambardi-Christie mimo bogatego doświadczenia w Formule 1 przyznaje, że projekt technicznego guru stanowi działo sztuki.
"Aston Martin AMR26 - mój 25. bolid F1, ale pierwszy zaprojektowany przez Adriana Neweya" pisał na LinkedInie Zambardi-Christie. "Na przestrzeni lat było wiele świetnych maszyn (i kilka naprawdę kiepskich), ale ten jest na zupełnie innym poziomie."
"Projekt i dbałość o detale są niesamowite, ale jeszcze bardziej imponujące jest to, w jaki sposób cały zespół sprostał wyzwaniom związanym z projektowaniem i planowaniem."
Konstrukcja AMR26 mimo dość późnego debiutu na torze, od razu wywołała duże poruszenie w padoku. Na oryginalne rozwiązania w zakresie geometrii przedniego i tylnego zawieszenia oraz linie aerodynamiczne w okolicy nosa, bocznych sekcji oraz pokrywy silnika zwrócił uwagę również George Russell z Mercedesa.
"To, co Adrian zrobił z tym bolidem, wygląda naprawdę spektakularnie" odpierał Brytyjczyk zapytany o kwestię przekreślania szans niektórych ekip jeszcze przed rozpoczęciem mistrzostw. "A Honda przez ostatnie kilka lat z Red Bullem miała pod maską bardzo dobry silnik. Wiemy też, do czego są zdolni."
Przy okazji innego wywiadu dodawał: "Aston Martin jest prawdopodobnie najbardziej wyróżniającym się bolidem pod względem projektu. Wszyscy patrzyli na to tylne zawieszenie i wizualnie wygląda ono oczywiście bardzo imponująco, ale to nie jest konkurs na to, jak seksowny jest samochód. To rywalizacja o to, jak szybko pokonuje okrążenie toru."
"Dlatego ludzie zawsze zwracają uwagę na najszybszy bolid - a przekonamy się o tym w Melbourne. Ktokolwiek nim będzie, to właśnie ten samochód będzie tym, z którego będzie się chciało czerpać inspirację."
Adrian Newey obecnie postrzegany jest jako absolutny techniczny guru. Po 19 latach spędzonych z Red Bullem, w maju zeszłego roku dołączył do Astona Martina, początkowo w roli partnera zarządzającego techniczną stroną nowego projektu, ale w listopadzie jego rola została poszerzona do funkcji szefa zespołu.
Historia i sukcesy wybitnego projektanta sięgają jednak jeszcze początku lat '90. Najpierw wygrywał on z Williamsem, a pod koniec milenium świętował sukcesy także z McLarenem. Aston Martin mimo opóźnień przy swoim projekcie może być kolejnym, który skorzysta na wiedzy i doświadczeniu Neweya.
© Aston Martin


Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się